Matura 2009 - tutaj przejdzie każda bzdura

fot. Archiwum
fot. archiwum
"Pan Tadeusz" jest dramatem, a "Chłopów" napisał Wyspiański. To błędy tegorocznych maturzystów, którzy teraz jęczą w internecie, że obleją maturę. Mogą spać spokojnie. Na maturze przejdzie każda bzdura, o ile nie przewidział jej klucz odpowiedzi.

Egzamin z języka polskiego, poziom podstawowy. W arkuszu dwa tematy wypracowania do wyboru. Charakterystyka porównawcza Zosi i Telimeny oraz charakterystyka Bylicy i jego relacji z córkami. Wszystko na podstawie podanych w arkuszu egzaminacyjnym fragmentów "Pana Tadeusza" Mickiewicza i "Chłopów" Reymonta. Miejsce jest na 5 stronach, ale wystarczy napisać 2, czyli około 250 słów.

Poloniści się zagotowali: - "skandal", "żenujący poziom", "z roku na rok tematy są coraz słabsze, ale czegoś takiego jeszcze nie było", "zbanalizowanie egzaminu z języka ojczystego".

Licytacja głupot
A tymczasem ich wychowankowie łkają na forach internetowych:
Kasia90: Walnęłam straszną gafę. Boję się, że zdyskwalifikują mi pracę. Ze stresu napisałam, że "Pana Tadeusza" napisał Kochanowski. Co teraz będzie?
Odpowiada jej Załamana: "Kobieto, ja mam ten sam problem! Napisałam, że autorem "Chłopów" jest Władysław Stanisław Wyspiański! Strasznie się denerwowałam i wyszło!"

Do dyskusji dołącza się Zestresowana: "Nie tylko wy popełniłyście gafy ze stresu. Ja pisałam "Chłopów" i pod koniec odwołałam się też do "Przedwiośnia" i co najlepsze - napisałam, że jego autorem jest Mickiewicz, a nie Żeromski. Chyba nie zasnę".

Stawkę w licytacji maturalnych głupot podbija Rimela: "Napisałam, że "Pana Tadeusza" rozpoczyna Wielka Improwizacja, zamiast inwokacja".
Ale zaraz uspokaja koleżanki: "Wierzcie mi, że nie takie błędy ludzie popełniają. Więc nie nakręcajcie się drobnymi błędami rzeczowymi, bo jakby komisja rozpatrywała wszystko tylko w takich kategoriach, to połowa maturzystów by nie zdała".

Bóg jeden wie, dlaczego Rimela przy charakterystyce Zosi i Telimeny w ogóle ruszała kwestię inwokacji (czyli rozpoczynającej epopeję apostrofy "Litwo! Ojczyzno moja!...) i dlaczego pomyliło jej się to z Wielką Improwizacją, czyli słynnym monologiem Konrada z III części "Dziadów". Może dlatego, że jedno i drugie to trudne słowa, na dodatek oba na "i". Ale generalnie ma dużo racji.

Jednym z bezsensów tej matury jest to, że nie karze się za błędy merytoryczne - mówi polonistka Joanna Raźniewska, dyrektor III LO w Opolu. - Nie znam jeszcze klucza odpowiedzi do tegorocznych matur. Jeśli jednak nie ma w nim zapisu, że trzeba było przyznać punkt za to, że uczeń napisał, iż "Pan Tadeusz zaczyna się inwokacją" - a pewnie nie ma - to nic Rimeli za pomylenie inwokacji z Wielką Improwizacją nie zrobią. Ocenianie z kluczem polega na tym, że nadaje się punkty dodatnie za to, co w kluczu zostało ujęte. Jeśli ktoś napisał coś, co nie mieści się w kluczu - i może to być największa bzdura - to po prostu punktów za to nie dostaje. Ale nie ma też punktów ujemnych. Bywają takie prace, że za 1,5 strony tekstu jest 0 punktów, a potem za jeden akapit można dostać 3-4 punkty.

Michał: "Napisałem, że akcja "Chłopów" rozgrywa się w Lipnicach, no i już szykuję się do poprawki".

Michał pewnie namiętnie ogląda "M jak miłość", gdzie pojawia się Lipnica (nie Lipnice). Reymontowscy chłopi mieszkają natomiast w Lipcach, ale nikt Michałowi za ten intelektualny melanż - o ile tylko nie pomylił Bylicy z Boryną - nie zepsuje wakacji.

Podobnie jak całej masie uczniów, którym dała popalić Telimena swoim skomplikowanym życiorysem.

"Napisałam, że była wdową" - płacze maturzystka. "A ja, że wyszła za mąż za Hrabiego" - dodaje inna. "Jak myślicie, co mogą mi zrobić za to, że napisałem, że Zosia i Telimena wyszły za mąż. Mogę nie zdać? - dopytuje na forum Kazek.
Przebija wszystkich Boni: "Napisałem, że Telimena ożeniła się z Rejentem, a oni byli tylko narzeczonymi. Zdam?".

Zdać zdadzą, ale niestety nie ma nikogo, kto by im zmył głowy za to, że nie uczyli się języka polskiego. Wystarczy, że wszyscy pisali o Telimenie, a więc bohaterka się zgadza - mówi Joanna Raźniewska. - Generalnie, jeśli maturzysta wstrzelił się w temat, a więc rozwinięcie jest analizą podanego fragmentu i wnioski są zgodne z tym fragmentem, czyli cała interpretacja jest w porządku, to błąd w zapisie imienia i nazwiska, błąd rzeczowy, czy przekręcenie jakiegoś faktu nie przysparza punktów ujemnych.

W takim razie pal licho Telimenę, która kokietowała wszystkich i nie mogła się matrymonialnie zdecydować. Szukamy czegoś cięższego kalibru.
Zygzak: "Pisałem o "Chłopach", niestety, zamiast z okresu Młodej Polski, napisałem, że jest to powieść społeczna z epoki pozytywizmu. Czy będą jakieś tego konsekwencje?".

Raźniewska: - Jeśli według klucza można dać punkt za to, że pada określenie Młoda Polska, to Zygzak go nie dostanie, ale nie będzie punktów ujemnych w stylu "wypracowanie nie jest na temat, bo dotyczy powieści z innej epoki". Co byłoby naturalne na starej maturze.
Sienkiewicz, czyli Mickiewicz
Można bardziej pokręcić? Można.
"Napisałem, że "Pan Tadeusz" jest dramatem, epoka romantyzm, epopeja narodowa pisana ku pokrzepieniu serc. Bardzo mi pojadą za ten dramat?" - zadręcza się 19-latek z Podlasia. Okazuje się, że nie pojadą, choć przy okazji Mickiewicza w głowie zadzwonił mu Sienkiewicz. Jeśli tylko dalej trzymał się tematu, a więc porównał Zosię i Telimenę, to pewnie uzbiera te 30 procent punktów, by polski zaliczyć.

"Napisałem, że Tadeusz wraca z wojny i że Telimena obawia się mezaliansu. Czy to są poważne błędy?" - pyta inny forumowicz.

Raźniewska: - Z mojego punktu widzenia bardzo poważne, ale w kluczu ich pewnie nie ma. Jeśli w kluczu jest zapisane, że Tadeusz wraca do domu, to przecież zgadza się, że WRACA. Mniejsza skąd. Oczywiście szydzę, ale na tym polega absurd tego oceniania. Żaden normalny polonista, by tego nie zaliczył.
"Napisałem, że "Pan Tadeusz" to powieść i że wybuch powstania styczniowego był początkiem romantyzmu, a to był koniec" - rozpacza inny uczeń.
- I niestety to nie będzie koniec tego ucznia - ubolewa polonistka. Powód - jak wyżej. W kluczu na pewno nie ma daty powstania, czy daty rozpoczęcia jakiejś epoki.

20-60-20
Co ciekawe, żaden z forumowiczów, którzy nastrzelali bzdur w wypracowaniu maturalnym, nie skarżył się, że egzamin był trudny. Przeciwnie.
"Z Pana Tadeusza wszystko było we fragmentach i chociaż ja nienawidzę takich powieści, zwłaszcza wierszem pisanych, to ten temat był taki łatwy, że bezproblemowo wypracowanie napisałam" - donosi z dumą maturzystka.

"Ja nie czytałem "Chłopów". Wszystko szło wyciągnąć z tego fragmentu. A żadnej liryki czy wiersza w życiu bym nie opisał. Dla mnie to czarna magia".

"Najbardziej bałam się "Pana Tadeusza", bo utwór pisany jest prozą. Myślałam, że będzie od groma archaizmów i nic nie zrozumiem, ale dałam radę. Obie lektury wcale nie są takie łatwe i żeby napisać dobre wypracowanie, trzeba było orientować się w lekturze".

Odkrycie roku? Wcale nie.
Uczniowie nie czytają lektur. Z założenia.
Literatura współczesna jeszcze ujdzie - mówi Maja Pawlicka, maturzystka z II LO w Opolu. - Ale inne, zgroza. Długie, ciężkie, nudne. I ten język. Trudno cokolwiek zrozumieć. Przy baroku bez słownika ani rusz.

Maja na długi weekend przed maturą pożyczyła sobie na DVD "Potop" i "Przedwiośnie". "Pana Tadeusza" i "Chłopów" też nie czytała, ale miała opracowania. Tego na rynku nie brakuje. Ostatnio np. pojawił się bryk z "Króla Edypa". Trzy wersje w jednym. Jak napisano na okładce: dla niecierpliwych - 2 minuty, dla dociekliwych - 5 minut i pełne opracowanie - 15 minut.

Przeczytanie lektury jest bazą do dyskusji o niej - mówi Joanna Raźniewska. - Ale z drugiej strony ktoś może zapytać: do jakiej dyskusji. Przecież nikt na maturze nie pyta o znajomość historii literatury, ani o syntezy czy analizy. Po co czytać książkę, skoro wystarczy na egzaminie otworzyć arkusz, przeczytać dany fragment, a potem przepisać go własnymi słowami, zachowując w kompozycji odpowiednie proporcje. 20 procent na wstęp, 60 na rozwinięcie i 20 na podsumowanie. Tyle wystarczyło, by zdać tegoroczną maturę.

Jeśli więc ktoś myli dramat z epopeją, Reymonta z Wyspiańskim, a Wielką Improwizacją z inwokacją i uchodzi mu to na sucho, to co musiałby zrobić, by w tym roku matury z polskiego nie zdać?

- Oddać pustą kartkę - mówi polonistka.

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
ble

kicia, w głowie masz chyba kicie, bo mózgu to tam raczej nie ma. jak ktoś czyta książkę nie potrafi o niej powiedzieć więcej niż o książce, której nie przeczytał, to świadczy to jakimś głębokim problemie umysłowym takiego człowieka. może to także świadczyć o nieumiejętności czytania, bo informacje o książce nie przeczytanej zazwyczaj ma się ze słyszenia (jak ktoś o niej opowiada, omawia ją). kicia umiesz ty czytać ze zrozumieniem?

B
Bubu

Istnieje coś takiego jak błąd kardynalny - jeżeli napiszesz, że "Pan Tadeusz" to dramat albo że Boryna była piękną i młodą kobietą - nie zdajesz matury. Przez całe liceum było to u mnie praktykowane, koleżanka napisała, że Izabela Łęcka szczerze kochała Wokulskiego i dostała pałę za wypracowanie.

k
kicia_imprezowiczka

Osły to ci co wymyślili te durne klucze odpowiedzi! Moim zdaniem to czytanie lektur jest bez sensu! Przeczytałam ich pare w liceum...ale wnioskuje takie coś ze jak miałam sprawdzian z lektury, której nie przeczytałam to miałam lepsza ocene niż jak z tej co ja przeczytałam, to jest chore! I jeszcze pytania były bardzo dociekliwe w stylu, w co ktos był ubrany wtedy i wtedy, o której godzinie, jakie słowa wypowiedział...No i niech mi powie ta moja polonistka po co nam taka wiedza? Na maturze tego nie ma! Już nie wspominając że przez to że ciągle moja polonistka miała macierzyńskie bo rodziła dzieci niczym fabryka w czasie mojej edukacji w lo to miałam takie braki z polaka, tak do tułu była moja klasa z epokami, lekturami ze masakra! I co ja miałam powiedzieć? I tu dam taki przykład, na koniec 2 klasy byliśmy na Panu Tadeuszu - romantyzm!! A gdzie reszta epok?! I reszte musielimy szybciorem dogonić w 3 klasie! To sobie wyobraźcie jaki zapierdziel był;/ Z dnia na dzien lektura;/ I taka sama sytuacja była na koniec 1 klasy;/Juz nie mówiąc o tym ze polonistka była taka kosa że masakra...jak sie dostało 2 to sie było w niebo wziętym, a o lepszej ocenie można było pomarzyc...Wiec na koniec szkoły było dużo 2, dużo 3 i jedna 4...no i jedna nie zdana...Moje świadectwo maturalne wyglada śmiesznie, bo z polaka 2- jezyk ojczysty!!! A z np. angola mam 4! Czyli wychodzi na to ze własnym językiem sie nie umiem posługiwać, a lepiej obcym, to jest chore!! A to tez zasługa tych durnych sprawdzianów ze szczegółów lektur i pisania prac z epok, które miały co...klucz odpowiedzi!

k
klodia

Totalna porażka polskiego szkolnictwa, edukacja pada na twarz i nikt nic z tym nie robi. Można pomyśleć nawet, że działania te są popierane... No tak, matołami łatwiej się rządzi... Brak słów...
Po prostu ta niewielka część jeszcze myślących młodych ludzi musi zacząć działać...

m
miła

Podobno jakiś czas temu dali Szymborskiej jej własny wiersz do zinterpretowania. Okazało się, że kompletnie nie trafiła w przygotowany klucz.
Powiedziała, że póki żyje, nie pozwoli, żeby jej wiersze pojawiały się na maturze.... O czymś to świadczy...

a
andrea

wszystko co tu sie dzieje to jakis horror. zaczynając od tych imbecyli, którzy tłumacza się stresem, a na systemie oceniania na maturze z polskiego kończąc. każmy szymborskiej, marquezowi, undset czy innym noblistom pisac pod klucz, łatwiej będzie nagrody przyznawac. co do omawiania lektur w szkole, to zgadzam sie, ze przewaznie wygląda to kiepsko. ale na to tez jest odpowiedx: liceum trzyletnie to porażka, bo z jednej strony nauczyciel (dobry) chce w ucznia wpoic jak najwięcej ogólnej wiedzy, a z drugiej jest rozliczany z tego czy wykonali plan (czy komuś nie kojarzy sie to z planem sześcioletnim?). a jesli ktos mi wmawia, ze pomylił się i ze stresu napisał, ze "pana tadeusza" napisał sienkiewicz, to nic tylko pogratulowac. czy jak sie ze stresuje to powie tez, ze on sam nazywa sie stanisław august poniatowski?? jacy z nas polacy rosna, ludzie?? RATUNKUUUUUU!! i potem na studiach trafia sie na przyszłych magistrów i inżynierów, którzy mówią "poszłem", "te krzesło", "lubiałem", "daj to na szafkę", a "bynajmniej" mylą z "przynajmniej". świat się wali. ja pisalam mature w zeszłym roku, ale oczywiscie mnie łatwiej mówić, jestem humanistką, pisalam rozszerzenie. ale nie wyobrażam sobie nikogo z moich znajomych z klasy (a nie kończyłam jakiegoś slawnego na cały kraj liceum), żeby pisali takie rzeczy. każdy uczy sie sam za siebie, a to czy ktoś na lekcji o mówi lekture nie zastapi jej przeczytania. wszyscy wiemy, ze czeka nas matura z polskiego, więc po co oglądac sie na tych znienawidzonych nauczycieli, lepiej przyznac się, że nie umieliśmy i schować głowe pod beton ze wstydu.

K
Kasia

Jakaby nie była to nie powinno się tak pisać na maturze ;/
Bez przegięć ;/

K
Kepke

Napisałeś tak na maturze? Dobre dobre. Jeśli egzaminator będzie miał jakieś resztki (tudzież cząstki) poczucia humoru to mało go to wzruszy a nawet wywoła uśmiech na ustach. Telimena to taka pospolita ku**a była XD

o
orzol1990

Ja napisałem że "mówiąc kolokwialnie a nawet wulgarnie telimena to 'stara rura'" Wątpie żeby znajdowało się to w kluczu odpowiedzi ...

b
ble

Przeczytałem artykuł i dochodzę do wniosku, że osoby które popełniły błędy wskazane w tekście są niedorozwinięte. Pytanie czy intelektualnie czy psychicznie jest pytaniem otwartym. Po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że maturzysta jest w stanie popełnić takie błędy na takim poziomie. Ale cóż Wyższa Szkoła Parkowania na Pasiece czeka...

t
tiruriruriru

A ja wam powiem, że także, jak ta nauczycielka z artykułu, ubolewam, i to bardzo, że rosną nam kolejne pokolenia matołów...

K
Kasia
Tak w ogóle to wg tego co piszesz powinnam zdać bardzo dobrze maturę ;D Oby, oby ;D Ale jednak świadectwem w tym roku się nie chwaliłam ^^ Moje chore ambicje nie zadawalają się takimi ocenami heh

Co do studiów- wg części ludzi teraz to studia zaoczne są dla "tych mądrych" bo Ci co są na dziennych to frajerzy. Heh .. obym była jednym z frajerów od października )

Co do zachowania względem starszych- smutna rzeczywistość ;/
m
mlody

Jestem maturzystą, pisanie wypracowań nigdy nie było moją mocną stroną, ale jakieś oceny z nich miałem. Temat był prosty, mimo wszystko napisałem słabą pracę. Ja tylko nie wiem, gdzie głowę zostawili ci, którzy napisali w/w bzdury. Jak ja nie byłem czegoś pewien, to szukałem w tekście fragmentów, albo nie pisałem na ten temat nic, żeby nie strzelić KARDYNALKI (a nie błędu rzeczowego jak niektórzy pseudodoinformowani mówią). Błąd kardynalny - 0 za pracę, błąd rzeczowy - brak poważnych konsekwencji. Wracając do tematu, nie rozumiem tłumaczeń typu "że ktoś nie wytrzymał stresu" albo "nie jest humanistą". Ludzie, za pare dni ta sama osoba nie będzie znała tw. Pitagorasa i napisze, że nie jest ścisłowcem! Ja mówie o sobie ścisłowiec, zdaję rozszerzoną matematykę i chemię, a polski ustny zaliczyłem na 100%, z pisemnego liczę na 60%. Nowa matura jest zbyt prosta, uważam, że powinna być ustawa nakazująca zdawanie przynajmniej jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. W piątek miałem wolne, przejeżdżałem rowerem obok pewnego dość słabego liceum, skąd właśnie wychodziły tabuny "matóżystuf" z geografii. Najliczniejszy pod względem zdających uczniów po języku polskim przedmiot, bo najłatwiejszy. Usłyszałem rewelacje o Rio de Janeiro w Argentynie i Bombaju w RPA. Ręce opadają! Wy, moi rówieśnicy, narzekacie, że nie macie czasu na czytanie lektur, bo macie nawał nauki. Ja w liceum przeczytałem 1 lekturę - Przedwiośnie, uczyć zacząłem się od trzeciej klasy moich przedmiotów maturalnych, 2 lata bimbałem, z próbnych matur mialem +70%. Mam średnią 4.0, więc przyzwoitą, jak na "wkład" włożony w naukę. Mogłem sobie przeczytac wszystkie lektury od deski do deski i miałbym takie same oceny, tylko z polskiego miałbym 2 stopnie wyżej, więc proszę, skończcie szukac usprawiedliwień wszędzie, spójrzcie na siebie. Jedyne, czego wam brak, to nie czas, tylko ambicje, bo wszystko da się zrobić, tylko trzeba chcieć. Jeśli maturę zdają osoby, które mylą Mickiewicza z Sienkiewiczem, to ja wymiękam! Bo to oznacza, że młodzież w wieku 18-19 lat jest na poziomie intelektualnym uwaga 5-latka, który nie potrafi czytać, bo takie informacje SĄ ZAWARTE W POLECENIU.

z
zmora!
W dniu 10.05.2009 o 12:16, Kasia napisał:

Czy ktoś tu osądza kto jest winny a kto nie? Nie popadajmy w skrajności ;/


Kasiu, masz rację... jeszcze nikt nie osądza,
ale za jakiś czas będzie trzeba dokonać analizy egzaminu gimnazjalnego, ewaluacji (tfu!), wyciągać wnioski, pisać programy naprawcze i nie pamiętam, co w zeszłym roku kazali robić jeszcze po nieudanych maturach.
Z tego co wiem, kuratorium i tak się rzuci do gardła dyrektorom, bo stamtąd na coś trzeba będzie skierować to brzemię... sami zresztą są szarpani przez wyższe instancje, które nakazują komunikują, wymagają, dociekają....ale raczej nie odpowiadają, bo i tak znajdą sobie "cygana" do wieszania
Biednym...dzieciom...da się jeszcze jedną szansę pomylenia Renesansu z Młodą Polską, czy może nawet i ze Średniowieczem
W wielu środowiskach (kiedyś były to specyficzne środowiska) niestety młodzi przekazują sobie informacje za pomocą kilku słów oczywiście wulgarnych w różnej odmianie i natężeniem głosu. Słownictwo staje się coraz bardziej uboższe, dlatego czytanie lektur jest męką. Nie daj PAnie, żeby się skalać czytaniem lektur w czasie wakacji... ot tak, do poduszki... jasne, lepsze ślęczenie przed komputerem, czy świrowanie na dyskotekach co drugi dzień do 5 nad ranem.
Ci którzy tego nie robią, zdają matury z wysokim wynikiem, a i mają się czym pochwalić, jeśli chodzi o oceny na świadectwie - bo one nie wynikają tylko i wyłącznie z klucza do zadań...
Poza tym, nie można pominąć roli płatnych studiów zaocznych... gdzie studiują niekoniecznie Ci którym okulista zalecił
O ile pamiętam, to takie studia w zamyśle są dla osób z trudniejszą sytuacją losową, pracujących, utrzymujących rodziny... w dzisiejszych czasach są i owszem dla takich podobnych, tyle, że ich trudnym losem zwykle są mierne wyniki i tak niskopoziomowej matury.
Dobra, tyle mojego jadu. Ostatnio jechałam autobusem MZK na Zaodrze. Jechały starsze panie. Stały... Obok siedziała rozbuchana studencka brać z nogami wywalonym na siedzeniach i słownictwem głośno wypowiadanych wulgaryznów, aż uszy więdły... żadne podteksty, delikatne komentarze nic nie dawały do myślenia naszej "inteligentnej młodzieży". Oni przecież też kupili bilet i mają takie same prawa w autobusie...ech. Może mają prawo być półinteligentami, ale niech przynajmniej będą dobrymi ludźmi...
z
zmora!

Nie ma się co martwić! Wszystkiemu i tak będą winni Nauczyciele, albo Rodzice )))) Biedne zgnębione dzieci, zaharowane pracą fizyczną noszenia ze sobą opracowań lektur, czy płyt DVD z filmami. Nauczyciele, nie każcie im czytać! Może się do roboty w końcu weźmiecie i sami im przeczytacie! Rodzice, nie wyręczajcie się dziećmi, nieh po południu mają czas na naukę! Nie wysyłajcie ich codziennie na zarobki do kamieniołomów!
Dziennikarze tendencyjnie rzeczywistość ocenią, w zależności od zapotrzebowania na artykuł... Zresztą nie pamiętam kiedy w artukułach opolskich gazet pojawiały się dokładnie takie teksty jakie były przekazane w rzeczywistości. No chyba, że teraz metodą kopiuj/wklej z forum dla dludzi zdjaących egzamin...niedorzałości.
Z drugiej strony, nie mogę uwierzyć w to co się dzieje... czy naprawdę nikt nie widział do jakiego obniżania poziomu nauczania doprowadzają kolejne "reformy"? A to, jak widać nie koniec tych wariactw, bo przecież zbliża się następna nieprzygotowana (no chyba, że tylko medialnie).
Im więcej głupoty maturalnej, tym lepiej - pierwsza strona w NTO nie będzie pusta nigdy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3