Mecenasi z Katowic nie dojechali

Michał Wandrasz
Policjanci sprawdzili co się kosi i dla kogo.
Policjanci sprawdzili co się kosi i dla kogo.
Wczoraj w asyście policji i ochroniarzy syndyk zaczął przejmować maszyny od dzierżawcy majątku PPS "Grudynia". Obaj zawarli pisemną ugodę.

Przed godziną dziesiątą pod biurowcem upadłego przedsiębiorstwa pojawili się pracownicy agencji ochrony oraz dwa radiowozy policji. Po paru minutach przyjechał także syndyk masy upadłościowej.

- Czy ktoś wie, co to za kukurydza jest wywożona właśnie z pola? - zapytał syndyk Wiesław Henzler, wysiadając z auta. - Proszę dogonić ciężarówkę, wyjaśnić sprawę i ewentualnie zawrócić ten transport.
W pogoń za odjeżdżającą ciężarówką ruszył radiowóz z przedstawicielem syndyka i dwoma policjantami. Okazało się jednak, że kukurydzę koszą i wywożą pracownicy firmy, która ją zasiała i miała prawo ją zebrać.
- Trzeba to wszystko sprawdzić, bo od samego rana zaczął się tutaj duży ruch i wywożone były różne rzeczy - tłumaczy syndyk. - Wcześniej zdarzały się już przypadki, że na polecenie Buczka były koszone i wywożone plony przejęte na kogoś innego. Moje działania mają więc na celu nie tylko zabezpieczenie majątku "Grudyni", ale także osób, które mają na tych polach swoje zasiewy.
Wczoraj w biurach firmy pojawił się także Bartosz Buczek. Był oburzony działaniem syndyka, twierdząc, że działa on na jego szkodę oraz nie ma prawa zajmować maszyn i urządzeń. Bezustannie dzwonił do katowickich prawników rodziny Buczków i konsultował z nimi swoje dalsze działania.
- Od tygodnia zapraszam pana mecenasa Kamińskiego z Katowic do Grudyni i teraz też ponowiłem zaproszenie, ale go nie przyjął - mówi Henzler. - Moje działania mają na celu zabezpieczenie majątku i niedopuszczenie do jego całkowitej grabieży. Z moich informacji wynika, że kukurydza jest przez Buczka sprzedawana po najniższych możliwych cenach, byle szybko.
Syndyk sprzedał dwa kombajny należące do PPS "Grudynia" i dzięki tym pieniądzom może dalej działać. Gdyby nie miał żadnego dochodu, musiałby złożyć wniosek o umorzenie postępowania i wówczas cała procedura zaczęłaby się od nowa, a Bartosz Buczek mógłby dalej działać w Grudyni.
W czasie gdy spod biurowca wyjeżdżały kombajny kupione przez przedsiębiorcę z Wielkopolski, syndyk dał Buczkowi pół godziny na dobrowolne oddanie reszty maszyn. Po upływie tego czasu i kolejnych telefonicznych konsultacjach dzierżawcy ze swoim adwokatem, Buczek zawarł z syndykiem pisemną umowę.

- Ustaliliśmy, że może on użytkować część maszyn rolniczych do 31 października pod warunkiem spisania do tego czasu ze mną ugody, że bezwarunkowo oddaje całe gospodarstwo i ze wszystkiego się rozliczy - wyjaśnia Wiesław Henzler. - Adwokaci z Katowic grożą mi oddaniem sprawy do sądu za rzekome działanie wbrew prawu, co jest oczywistym absurdem. Bartosz Buczek ma po prostu zapłacić za zbiory, oddać sprzęt i opuścić ten teren. Ja się nie ugnę pod żadnymi naciskami.
- Syndyk w asyście policji zabezpieczył już ponad dwieście różnych maszyn i urządzeń (w tym 22 traktory) należących do upadłej firmy. Nad tym, aby nic nie zostało już wywiezione z Grudyni bez zgody syndyka, czuwają od czwartku wynajęci ochroniarze.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3