Michał Ruciak. Siatkarz z przypadku

Redakcja
Rodzina w komplecie w wiosce olimpijskiej: Michał z półtorarocznym Filipem, Justyna i Rafał.
Rodzina w komplecie w wiosce olimpijskiej: Michał z półtorarocznym Filipem, Justyna i Rafał.
Wykładzina wzorowana na sieć skrzyżowań, a na niej spory ruch samochodów. Do tego kolejka szynowa z pociągiem i mnóstwo zabawek. To domowe królestwo synów Michała Ruciaka.

Dwóch maluchów potrafi sobie mocno po domu pobiegać i trzeba za nimi solidnie się naganiać. Czasami w domu ostro dają w kość - śmieje się przyjmujący Zaksy
Kędzierzyn-Koźle. - Z biegiem czasu jakoś się do tego przyzwyczailiśmy. Teraz jest trochę łatwiej, bo ten starszy z dnia na dzień coraz więcej bawi się z bratem. Kiedy młodszy nie chodził, to wielkiej zabawy z nim nie było.

W domu rządzą faceci

Pod lupą

Kariera klubowa:
Morze Szczecin (2002-2003), Skra Bełchatów (2003-2004), AZS Olsztyn (2004-2008), ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od 2008).

Sukcesy klubowe:
Wicemistrzostwo Polski (2005 AZS, 2011 ZAKSA), brązowy medal MP (2006, 2007, 2008 AZS, 2012 ZAKSA), 2. miejsce w Pucharze CEV (2011 ZAKSA).

Sukcesy reprezentacyjne:
Wicemistrzostwo Europy kadetów (2002), mistrzostwo świata juniorów (2003), mistrzostwo Europy (2009), 3. miejsce w Lidze Światowej (2011), 3. miejsce w mistrzostwach Europy (2011), 2. miejsce w Pucharze Świata (2011), 1. miejsce w Lidze Światowej (2012).

Starszy to 4,5-letni Rafał. Młodszy Filip ma 1,5 roku. Nad domowym przedszkolem panuje żona siatkarza Justyna.

- Odkąd mamy dzieci, to rytm dnia i obowiązki zupełnie się zmieniły - opowiada Michał Ruciak. - Tak jest od czasu, kiedy przyjechaliśmy do Kędzierzyna. Wtedy Rafał dopiero co się urodził, więc do nowej rzeczywistości zdarzyliśmy się przyzwyczaić. Teraz od godziny ósmej do dwunastej starszy syn chodzi już do przedszkola. Justyna zajmuje się domem, a od października dodatkowo studiuje (kosmetykę i sztukę wizażu). Dlatego poza treningami i meczami zajmuję się rodziną i zabawą z chłopakami.

- Michał praktycznie każdą wolną chwilę spędza z chłopcami - podkreśla Justyna Ruciak. - Oni rosną jak na drożdżach, a przez wyjazdy jako ojciec wiele traci. Tak było ostatnio w przypadku Filipa. Mąż latem był z reprezentacją Polski, a młodszy z synów zaczynał chodzić i mówić pierwsze słowa. To są ważne wydarzenia. Dlatego kiedy jest w domu to stara się wszystko nadrobić. Oczywiście na razie więcej czasu spędzał z Rafałem, z którym pogra w piłkę, czasem wspólnie oglądają Formułę 1. Choć ostatnio właśnie na Formule dosiadł się do nich Filip i zobaczyłam, że niewiele będą miała do powiedzenia - śmieje się żona siatkarza, przyznając, że bardzo chciała mieć... córeczkę. - Ale obaj synowie są fantastyczni.

Rodzinnie lubią odpoczywać na świeżym powietrzu. Jak w klubie jest dzień, czy dwa wolnego to w zależności od pory roku i pogody "wyrywają się" nad jezioro, albo w góry.

- Justyna szuka ciekawych miejsc, sprawdza gdzie są jakieś atrakcje lub koncerty i jeśli jest w miarę blisko, to wyjeżdżamy, by w miłej atmosferze odpocząć. Bardzo lubię takie wyjazdy - opowiada Michał Ruciak. Czasami udaje się także wygospodarować wolny wieczór. - Z chłopakami zostanie babcia, albo opiekunka i wtedy możemy gdzieś razem wyskoczyć - cieszy się Michał.

Zmienia mieszkania jak rękawiczki

Dość dobrze poznali Kędzierzyn-Koźle, bowiem siatkarz w naszym klubie gra już piąty sezon. I co ciekawe niemal w każdym roku mieszkał w innej dzielnicy miasta.

- Dlatego w Kędzierzynie znamy każdy kąt - zapewnia zawodnik Zaksy. - Mieszkamy w czwartym mieszkaniu: najpierw byliśmy na "Piastach", potem przy targu, trzecie mieszkanie było w Koźlu, a czwarte na Azotach. W nim zostaliśmy też na mój piąty sezon w Zaksie. Teraz z pewnością ze wszystkich chłopaków mam najbliżej na treningi. Kiedy jest ładna pogoda nie biorę samochodu, tylko idę spacerkiem.

Natomiast poza sezonem wolny czas dzielą między Olsztynem a Świnoujściem. Z tego drugiego miasta pochodzi Michał. Tam się urodził, skończył szkołę i zaczął siatkarską karierę. Cztery sezony grał w Olsztynie, gdzie poznał i poślubił Justynę. Żona naszego przyjmującego też lubi siatkówkę i zna jej tajniki lepiej od niejednego eksperta.

- Grała będąc na studiach w Olsztynie, a teraz jak pojedziemy gdzieś nad wodę to też lubi siatkówkę plażową - mówi Michał. - Co więcej skończyła kurs i posiada podstawowe uprawnienia sędziowskie. Do tego kibicuje.

Pewnie dlatego łatwiej jej zaakceptować dość częste i długie rozłąki. Szczególnie w okresie letnim, kiedy Michał zaczyna sezon reprezentacyjny.

- Justyna już się do tego przyzwyczaiła i stara się mi w tym czasie pomagać - mówi zawodnik Zaksy. - Wie, że to jest ciężka praca, a wyjazdy to nie jest sama przyjemność. W sezonie to są weekendowe nieobecności, ale w czasie wakacji to już kilka tygodni. Te rozłąki do najprzyjemniejszych nie należy. A ona dodatkowo musi jeszcze zajmować się domem.

- Najgorzej rozłąkę znosi Rafał - opowiada pani Justyna. - Jest starszy, więcej rozumie i bardzo tęskni. Zadaje coraz więcej pytań: dlaczego tata pojechał, czy musiał wyjechać, kiedy wróci.

Powołania "Rucka" do reprezentacji - czyli tygodnie przygotowań, podróży i meczów - sprawiają także, że nasz przyjmujący już dawno nie był na prawdziwych wakacjach.

- Nie pamiętam kiedy byliśmy na jakimś zaplanowanym wyjeździe na letnie wczasy - przyznaje. - Zdarzają się wyjazdy na tydzień czy dwa w różne miejsca, ale nie są wcześniej planowane, tylko "organizowane" w momencie, kiedy w okresie reprezentacyjnym otrzymamy czas wolny. W tym roku tak się złożyło, że miałem dwa tygodnie wolne. Byliśmy więc tydzień w Świnoujściu, a drugi tydzień w Olsztynie. W ten sposób wakacje połączyliśmy z odwiedzinami naszych rodzin, które też tęsknią i chciałyby żebyśmy byli u nich jak najczęściej.

Siatkówka to czysty przypadek

W rodzinnym mieście przyjmujący Zaksy dość szybko złapał siatkarskiego bakcyla. Wszystko za sprawą nauczyciela wf-u.

- W dzieciństwie zainteresowań było więcej, ale jak to w życiu bywa, czasami czysty przypadek sprawia, że człowiek czymś się zaczyna zajmować - mówi nasz zawodnik. - W szkole był trener siatkówki, były zawodnik, i na wf-ie mieliśmy bardzo dużo tej dyscypliny. Dodatkowo chodziłem na SKS-y, które były z tym samym nauczycielem, więc na dwie godziny zajęć mieliśmy tylko siatkówkę. Ale to mi się podobało. Miałem wtedy 9 czy 10 lat, więc bardzo szybko zacząłem trenować.

Ruciak trafił do Szkoły Mistrzostwa Sportowego, potem do klubów PlusLigi. Dzisiaj to jest jego zawód. Ale interesuje się także grami komputerowymi.

- To dla mnie relaks, sposób na oderwanie się od presji i całego zgiełku rywalizacji sportowej - mówi "Rucek". - W niektórych momentach włączę komputer, odpalam grę online i gram z ludźmi z całego świata. Być może gdyby nie siatkówka, to poszedłbym właśnie w branżę związaną z komputerami.

Oboje przyszłość wiążą z północą Polski, gdzie mają rodziny i grono znajomych.

- Prawdopodobnie zamieszkamy w Olsztynie, bo tam jest połowa naszej rodziny i największe grono wspólnych znajomych - mówi zawodnik. - Tam dla mnie się zaczęła poważna przygoda z ligą. W Szczecinie i Bełchatowie grałem po jednym sezonie, natomiast w Olsztynie spędziłem cztery lata i w tym mieście poznaliśmy najwięcej ludzi.

I być może właśnie tam Justyna Ruciak otworzy swój wymarzony salon kosmetyczny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3