Mieszkańców Opolszczyzny ubywa szybciej, niż przewidywali statystycy. To już demograficzny dramat

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Jesteśmy najmniej licznym województwem w Polsce. Na Opolszczyźnie mieszka co 40 Polak.
Jesteśmy najmniej licznym województwem w Polsce. Na Opolszczyźnie mieszka co 40 Polak. Archiwum
Narodowy Spis Powszechny mocno skorygował dane o liczebności mieszkańców Opolszczyzny. Powinno być nas 976 tysięcy. Jest o prawie 23 tysiące mniej.

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze dane z Narodowego Spisu Powszechnego. Na dzień 31 marca 2021 roku w województwie opolskim mieszkało 954,1 tysiąca ludzi. W porównaniu do wyniku spisu powszechnego z roku 2011 ubyło 62,1 tysiąca ludzi (6 procent). To więcej niż liczy sobie powiat prudnicki.

GUS co roku aktualizuje dane ze spisu powszechnego o liczbę urodzin, zgonów, dane o migracji krajowej i zagranicznej. Według tej aktualizowanej bazy na 31 grudnia 2020 roku powinno być nas 976,8 tysiąca, o 22,7 tysiąca więcej niż to wykazał spis powszechny.

- Prawdopodobnie różnica wynika z tego, że część osób zameldowanych w województwie opolskim, które przebywają dłużej za granicą kraju, nie wzięła udziału w spisie – podejrzewa Maria Mołodowicz, kierownik Opolskiego Ośrodka Badań Regionalnych. – Trudno powiedzieć, dlaczego się nie spisali, bo mieli taki obowiązek. Mogli to zrobić np. za pośrednictwem internetu.

Mocno zachwiały się też prognozy liczby ludności, wykonane przez specjalistów z GUS w 2014 roku. Statystycy od dawna nie mieli dobrych wiadomości dla Opolszczyzny.

W 2014 roku przewidywali, że do roku 2020 ubędzie prawie 38 tysięcy mieszkańców województwa, tymczasem faktycznie ubyło ponad 60 tysięcy. Ta sama prognoza przewiduje, że w 2050 roku zaludnienie Opolszczyzny spadnie do 756 tysięcy. Teraz trzeba to będzie skorygować w dół.

Narodowy Spis Powszechny 2021 pokazał, że pod względem ludności jesteśmy najmniejszym województwem w Polsce.

Proporcjonalnie większy ubytek ludności w ciągu ostatnich 10 lat miał miejsce tylko w województwie świętokrzyskim. W niektórych regionach ludności przybywa, na Mazowszu np. o prawie 5 procent, a w województwie pomorskim o 3,6 procenta.

Trudno dziś przewidzieć polityczne konsekwencje tak szybkiego kurczenia się Opolszczyzny. Już w tej chwili np. jeden poseł do Sejmu reprezentuje u nas średnio 80 tysięcy obywateli.

W Warszawie jeden parlamentarzysta wypada na 90 tysięcy mieszkańców, a obowiązuje nas ta sama, proporcjonalna ordynacja wyborcza.

Być może więc w najbliższych latach czeka nas korekta liczby mandatów poselskich, korekta liczby miejsc w radach powiatów

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Radosław Fogiel

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska