Mieszkańcy Domaszkowic nie chcą biogazowni. Zebrali ponad 2,5 tysiąca podpisów. "Fetor to nie wszystko"

Anna Gryglas
Anna Gryglas
Ludzie protestowali przeciwko budowie biogazowni 23 maja pod urzędem miasta.
Ludzie protestowali przeciwko budowie biogazowni 23 maja pod urzędem miasta. Anna Gryglas
Ponad 2,5 tysiąca podpisów złożyli mieszkańcy gminy Nysa pod petycją przeciwko budowie biogazowni w Domaszkowicach. Dokument, kontr-opinia środowiskowa i liczne pisma trafiły w tej sprawie trafiły właśnie do urzędu miasta.

Rolnicza biogazownia, która ma powstać w Domaszkowicach będzie jedną z największych tego typu inwestycji w Polsce. Zakład o łącznej powierzchni blisko 3 hektarów, chce wybudować spółka BZK Energy. To nie podoba się mieszkańcom Domaszkowic, Niwnicy, Wyszkowa, Kubic i Wierzbięcic, którzy boją się, że inwestycja negatywnie wpłynie nie tylko na jakość ich życia, ale także na zdrowie.

Ludzie obawiają się również smrodu, ciężkiego transportu oraz spadku wartości swoich nieruchomości. Oliwy do ognia dolewa fakt, że na terenie tej miejscowości funkcjonuje już wysypisko śmieci oraz chlewnia, która mocno daje się we znaki ludziom, którzy zwracają uwagę, że kolejna inwestycja spod znaku „brzydkiego zapachu” zmieni ich małą ojczyznę na pokolenia.

Na jakim etapie jest inwestycja?
Przedsiębiorca stara się o wydanie decyzji środowiskowej dla tej inwestycji. W toku postępowania burmistrz wydał postanowienie o nałożeniu raportu środowiskowego na inwestycję, a do 29 maja trwały konsultacje społeczne w tej sprawie. Mieszkańcy mogli zapoznawać się z raportem środowiskowym oraz składać swoje uwagi co budowy zakładu. Odzew był ogromny. Sprawa biogazowni połączyła mieszkańców kilku miejscowości ( Domaszkowice, Kubice, Wyszków Śląski, Niwnica, Wierzbięcice). Mieszkańcy założyli także stowarzyszenie, które będzie działało na rzecz rozwoju tego rejonu ( niestety nie może być ono stroną w sprawie dotyczącej biogazowni), a do nyskiego magistratu trafiło kilkaset pism przeciwko budowie biogazowni.

- Dodatkowo zebraliśmy 2500 tysiąca podpisów mieszkańców z całej gminy, którzy nie zgadzają się na budowę biogazowni. Mamy przygotowaną także swoją własną opinię dotycząca wpływu inwestycji na środowisko. Szukamy pomocy gdzie tylko się da, u przyrodników i polityków, niezależnie od barw politycznych.. Jesteśmy po spotkaniu m.in.: z Anną Zalewską, kandydatką do Europarlamentu, która obiecała nam pomoc. Wybieramy się również do marszałka opolskiego. Wsparcie deklarują również kolejni radni – mówi Agnieszka Białochławek, sołtys Kubic.

Wcześniej ( 23 maja) ludzie zorganizowali również protest pod urzędem miasta, a dzień wcześniej spotkali się w tej sprawie z wiceburmistrzem Nysy.

Edyta Wąs, była sołtys Domaszkowic, podkreślała wówczas, że mieszkańcy nie są przeciwni biogazowniom.

- Jesteśmy przeciwni biogazowni w Domaszkowicach. Rozumiemy, że energia odnawialna jest potrzebna, że będzie nacisk UE na biopaliwa, ale nie chcemy mieć biogazowni u siebie. Z tego powodu, że mamy już wysypisko śmieci i olbrzymią fermę trzody chlewnej. Niezależnie od nowoczesnych technologii jakie zostaną tam zastosowane – będzie śmierdziało jeszcze bardziej – wyjaśniała podczas protestu.

Ludzie podkreślali także, że biogazownia wpłynie na życie nasz wszystkich.

- Potworny smród to jedno, ale weźmy pod uwagę także inne konsekwencje sąsiadowania z taką inwestycją. Sołectwa, o których mowa są sypialnią Nysy, ludzie zainwestowali dorobek życia, aby wybudować sobie domy na wsi, inni kupili działki. Poza fetorem w jakim przyjdzie nam żyć, nasze nieruchomości stracą na wartości, drogi będą zajeżdżane przez tiry wożące substraty do produkcji, a wokół zaczną jak grzyby po deszczu wyrastać kolejne chlewnie, co całkowicie zmieni charakter tego obszaru – mówi Joanna Burska, mieszkanka Niwnicy i radna powiatowa.

Marek Rymarz, wiceburmistrz Nysy, który spotkał się z mieszkańcami mówił:

- Podczas spotkana usłyszałem o argumentach, jakie podnoszą mieszkańcy i one będą brane pod uwagę podczas przygotowywania projektu decyzji. Teraz czekamy na informacje Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na temat raportu, który został mu przesłany do zaopiniowania. Mając komplet dokumentów, opinii, raport, informacje ze strony mieszkańców – burmistrz przygotuje decyzję. Na tym etapie postępowania nie będę ferował wyroków, bo jest to nieuprawnione, a nie chciałbym zostać posądzony o stronniczość – mówi wiceburmistrz.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska