Mieszkańcy płacą i czekają

Krzysztof Baranowski
Inwestycji obniżających koszty ogrzewania nie można rozpocząć bez zgody i pieniędzy właścicieli domu.

Galeriowiec przy placu Kopernika 7 należy do wspólnoty mieszkaniowej. 58 procent udziałów ma w nim gmina, 42 proc. - właściciele 9 mieszkań. Do niedawna koszty ogrzewania rozliczano w nim na podstawie wskazań licznika obsługującego 8 budynków położonych w tej samej okolicy. Zarządca, spółka Turhand Ret, zdecydował jednak założyć dla każdego odzielnie. W siedmiu koszty ogrzewania spadły o połowę. Mieszkańcy galeriowca natomiast nadal płacą tyle samo. - Wcześniej koszty obliczania uśredniano. Teraz liczy się według wskazań licznika. Poza tym, w budynkach, gdzie są one niższe, wykonano ocieplenie zewnętrzne - wyjaśnia Jerzy Franiczek, dyrektor do spraw rozliczeń w spółce Turhand Ret.

Na początku tygodnia zarząd spółki i mieszkańcy spotkali się, by znaleźć wyjście z sytuacji. Przyszli jednak tylko lokatorzy. Właściciele - jak zapewnia zarządca - zostali powiadomieni. Dyrektor Franiczek mówi też, że nikt nie zakwestionował prawidłowości rozliczeń. Zastanawiano się, jak ograniczyć straty. - Nie wymyślimy nic innego, jak docieplenie galeriowca. Tam ciepło ucieka ze względu na szczególną konstrukcję budynku. Niemal wszystkie ściany mieszkań są szczytowe - mówi.
Zarządca nie może jednak zdecydować o tym sam. Przede wszystkim zaś nie wolno mu przeznaczyć na inwestycję swoich pieniędzy. Konieczne jest uczestniczenie w kosztach właścicieli. Proporcjonalnie do wielkości swoich udziałów we wspólnocie. Orientacyjne koszty ocieplenia takiego budynku wynoszą co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Tymczasem większość właścicieli nie mieszka w budynku. Wynajmują swoje lokale. - Trzeba ich wszystkich zebrać i przeprowadzić głosowanie w sprawie zgody na inwestycję. Zgodnie z przepisami ustawy o własności mogą zażądać imiennego głosowania. - Gdyby odbyło się ono udziałami, udałoby się naszą propozycję przeprowadzić. W innym trybie, dziewięciu właścicieli może przegłosować jednego przedstawiciela gminy - wyjaśnia dyrektor Franiczek.
Zarządca ma jeszcze jeden pomysł, który częściowo ograniczy straty ciepła. Planuje wymianę okien w całym domu. Można to zrobić na koszt gminy, a więc bez zgody właścicieli. Niestety, roboty nie znajdą się już w planach inwestycyjnych spółki. Zarówno wymiana okien, jak i ocieplenie budynku byłoby możliwe dopiero na wiosnę 2002 r.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie