Mieszkańcy Żerkowic: Miasto zaplanowało nam autostrady przy domu. Ratusz: Uwzględniamy wnioski opolan

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Części mieszkańców Żerkowic nie podoba się plan nowego układu drogowego w tej dzielnicy Google Street View
- Nie po to wyprowadzaliśmy się poza miasto, by robiono nam pod oknami ruchliwe drogi - skarży się część mieszkańców Żerkowic i zbiera podpisy pod obywatelską uchwałą mającą zmienić plany urbanistyczne. Ratusz odpiera, że to odpowiedź na oczekiwanie uporządkowania spraw komunikacyjnych w tej części Opola.

- Z obszarów, które kilka lat wstecz były wioskami dziś włączonymi do Opola próbuje się zrobić ruchliwe miasto, zupełnie nie szanując mieszkańców, którzy wyprowadzając się poza miasto szukali spokoju, a mają dostać lokalne autostrady, często kosztem swoich działek - wskazuje pani Maja, współautorka uchwały.

Pani Maja wskazuje, że w planach są drogi, które teraz mają około 6 metrów szerokości, a które mają być ponad dwa razy szersze.

- Skala planowanych inwestycji zupełnie nie odpowiada charakterowi dzielnicy. Komu zależy na takich szerokich drogach w całym mieście, żeby z wioskowych dróg robić autostrady? Skąd to parcie na wybetonowanie i wyasfaltowanie całego miasta kosztem spokoju mieszkańców? - pyta.

Aneta Werner-Wilk, naczelnik biura urbanistycznego w opolskim ratuszu, informuje, że projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Żerkowice I" w Opolu był wyłożony do publicznego wglądu od 23 sierpnia do 20 września 2019 r. i uwzględniono w nim wnioski o ujęcie terenów pod zabudowę.

- Nie sposób mówić o rozwoju dzielnicy i nowych terenach bez projektowania nowych dróg, które te tereny muszą prawidłowo obsłużyć. Droga, odnośnie której były złożone uwagi do projektu planu, nie jest drogą tranzytową. Przede wszystkim jej główną rolą jest zebranie ruchu samochodowego z dróg dojazdowych na projektowanych terenach zabudowy mieszkaniowej na Żerkowicach i zapewnienie lokalnego połączenia między Żerkowicami a Chmielowicami - mówi.

Pani naczelnik zaznacza, że projektowana droga to nie tylko jezdnia, ale i chodniki, ścieżki pieszo-rowerowe, zieleń, a także sieci uzbrojenia. - Każdy z tych elementów wymaga odpowiedniej przestrzeni - stwierdza.

Aneta Werner-Wilk wskazuje, że większość uwagi mieszkańców uwzględniono w projekcie, który teraz jest w opracowaniu. Ten będzie wyłożony do publicznego wglądu i możliwe będzie zgłaszanie kolejnych uwag.

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Protestujący mają w tym interes finansowy, ale jak zwykle w takich przypadkach o tym się nie mówi. Mówi się o szeroko pojętym interesie społecznym bo to dobrze świadczy o protestujących. Według mnie projekt jest bardzo dobry, wręcz wzorcowy, gdyż oddziela większe drogi od projektowanej zabudowy mieszkaniowej strefą zieleni i z których nie ma wjazdu na projektowaną zabudowę.

Dodaj ogłoszenie