Mistrzostwa Opolszczyzny w ortografii. Najstraszniejszy był filip z konopi

Archiwum II LO w OpoluZaktualizowano 
Krzysztof Szymczyk wręcza dyplom Monice Kokot, zwyciężczyni dyktanda.
Krzysztof Szymczyk wręcza dyplom Monice Kokot, zwyciężczyni dyktanda. Archiwum II LO w Opolu
Monika Kokot z PG w Praszce zdobyła tytuł Mistrza Ortografii Województwa Opolskiego 2013 w konkursie dla gimnazjalistów zorganizowanym w II LO w Opolu.

Trzy równorzędne tytuły wicemistrzów jury przyznało: Janowi Grzelakowi z PG nr 10 w Opolu, Jagodzie Zalecińskiej z PG nr 1 w Kluczborku i Pawłowi Ejflerowi z PG nr 10 w Opolu. Tekst dyktanda przygotował Krzysztof Szymczyk, mistrz polskiej ortografii i korektor w nto.

- Tekst był krótki, ale najeżony językowymi pułapkami. Ogólnie dotyczył spraw związanych z władzą w Polsce, Sejmem RP, Radą Ministrów, czyli rządem - mówi Krzysztof Szymczyk.

Niestety nikt z uczestników nie napisał dyktanda bezbłędnie. - Najwięcej osób potknęło się na wyrażeniu "filip z konopi". Gimnazjaliści sądzili być może, że chodzi tu o jakąś postać z komiksu czy innej bajki. A to przecież zając, który z konopi wyskoczył, konopi pisanych przez jedno "i".

W dyktandzie wzięło udział 20 gimnazjalistów. Organizatorzy już zapowiedzieli, że w przyszłym roku zorganizują imprezę ponownie. Tym razem może na większą skalę.

- Chcielibyśmy zrobić sprawdzian z ortografii dla wszystkich chętnych z całego województwa - mówi Lucyna Rudnik, nauczycielka z II LO w Opolu.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Mistrzostwa Opolszczyzny w ortografii. Najstraszniejszy był filip z konopi - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
p
pl

Nie można i nikt tak nie uczy! Ale, jak pisze jeden z mistrzów ortografii:
"W powiedzeniu Wyrwać się jak filip z konopi można zrobić aż dwa błędy ortograficzne: pierwszy raz, jeśli napisze się Filip (wielką literą), i drugi raz, gdy na końcu postawi się dwa ii (konopii). Uchybienia (głównie to z dopełniaczem l.mn. wyrazu konopie) spotyka się nagminnie w tekstach internetowych (proszę sprawdzić w Google’u), często w mediach, a sporadycznie nawet w książkach i pracach naukowych."

zgłoś
J
Jot;

{A to przecież zając, który z konopi wyskoczył, konopi pisanych przez jedno "i”.}
To można też pisać "z konopii"? Od kiedy tak uczycie?

zgłoś
n
nati

To było dyktando z języka polskiego to czemu się sugerują białoruską potoczną nazwą zająca? Wg języka polskiego Filip to imię i tylko imię. Chyba że nafaszerujmy następne dyktando obcymi słowami i będziemy sprawdzać w ten sposób polską ortografię. Też do tej pory myślałam, że chodzi o jakiegoś nierozgarniętego Filipa, który w ostatniej chwili wyskoczył zza miedzy

zgłoś
G
Gość
"Okazuje się, że pisownia wielką bądź małą literą słowa "filip" ("Filip") ma tu spore znaczenie. Próbując wyjaśnić genezę powiedzenia "wyrwać się jak Filip z konopi", Mickiewicz pisze w "Objaśnieniach autora": "Raz na sejmie poseł Filip ze wsi dziedzicznej Konopie, zabrawszy głos, tak dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny w Izbie. Stąd urosło przysłowie: wyrwał się jak Filip z konopi". Tymczasem wytłumaczenie jest prostsze, nie potrzeba do tego fikcyjnej anegdoty - słowo "filip" było na Białorusi gwarowym określeniem... zająca. "Wyrwać się jak filip z konopi" oznaczało po prostu "wyskoczyć jak spod ziemi".

A wg kogo "oznaczało po prostu"? , bo wg słownika nie! czy to może wg Ciebie ? Ja tam wolę Mickiewicza:-)
zgłoś
z
zdezorientowany

No to ,kurna, ja nic nie rozumiem...
"...wyrwać się z czymś bez zastanowienia, najpierw coś zrobić, a potem dopiero patrzeć na konsekwencje:
Lecz gdy zapał ochłonął, myśląc nad obławą
Postrzegają, że wyszli z niej nie z wielką sławą:
Trzebaż było, ażeby jeden kaptur popi,
Wyrwawszy się Bóg wie skąd, jak Filip z konopi,
Przepisał wszystkich strzelców powiatu? O wstydzie!
Cóż o tym będą gadać w Oszmianie i Lidzie,..."
ten tekst pochodzi ze Słownika Związków Frazeologicznych

filip na Białorusi to zając,fakt, ale czy chodzi o zająca?
No i skąd wiadomo że nie było takiego chłopa jak był zając, mógł być chłop!

zgłoś
b
błędy w teście

"Okazuje się, że pisownia wielką bądź małą literą słowa "filip" ("Filip") ma tu spore znaczenie. Próbując wyjaśnić genezę powiedzenia "wyrwać się jak Filip z konopi", Mickiewicz pisze w "Objaśnieniach autora": "Raz na sejmie poseł Filip ze wsi dziedzicznej Konopie, zabrawszy głos, tak dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny w Izbie. Stąd urosło przysłowie: wyrwał się jak Filip z konopi". Tymczasem wytłumaczenie jest prostsze, nie potrzeba do tego fikcyjnej anegdoty - słowo "filip" było na Białorusi gwarowym określeniem... zająca. "Wyrwać się jak filip z konopi" oznaczało po prostu "wyskoczyć jak spod ziemi".

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3