Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Polacy nie przestraszyli się Włochów. "Pokazaliśmy, że nie jesteśmy tu przez przypadek"

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
SIATKÓWKA. MISTRZOSTWA ŚWIATA. Choć reprezentacja Polski przegrała z Włochami 2:3 to i tak awansowała do półfinału mistrzostw świata, eliminując współgospodarzy z turnieju. By to osiągnąć, wystarczył jeden set. - Jesteśmy w czwórce najlepszych drużyn świata. Jednak to nie jest szczyt naszych marzeń. Będziemy walczyć o finał i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy wszyscy świętować - podsumował kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.

30-letni Michał Kubiak rozegrał świetny pierwszy set. Imponował nie tylko skutecznością w ataku, lecz także w bloku. Pozostali gracze także dorównywali mu poziomem. Mimo że przeciwko sobie Biało-Czerwoni mieli niemalże wszystkich kibiców w Pala Alpitour.

- Wytrzymaliśmy atmosferę, która towarzyszyła nam od wejścia do hali. Kibice stworzyli ją taką, że nic tylko wyjść i grać. Byliśmy dodatkowo naładowani, bo wiedzieliśmy, że do awansu potrzebny jest nam jeden wygrany set, choć wyszliśmy z nastawieniem, żeby zwyciężyć w całym spotkaniu - stwierdził kapitan reprezentacji Polski. Libero kadry, Paweł Zatorski dodał: - To było wspaniałe uczucie. Życzę każdemu, żeby przeżył podobne emocje, jak my, gdy wchodziliśmy na boisko i po wygraniu pierwszego seta.

Przegrany przez Włochów set oznaczał, że stracili szansę na awans do półfinału turnieju. W pierwszym meczu trzeciej fazy przegrali bowiem z Serbami 0:3. Z kolei Biało-Czerwoni ograli ekipę Nikoli Grbicia 3:0.

- To jest konsekwencja systemu turnieju. Dla nas najważniejsze, że jesteśmy w czwórce. Mało kto przewidywał to przed turniejem, łącznie z nami. Ale chcemy walczyć o więcej - zaznaczył 28-letni libero.

Dzień wcześniej środkowy kadry Piotr Nowakowski zapowiadał, że zwycięstwo nad Włochami byłoby fajnym rewanżem za porażkę w Pucharze Świata w 2015 r. Przez przegraną Polacy musieli grać dodatkowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

- Nie chcę szukać jakichś wielkich słów, ale na pewno satysfakcja jest. Przede wszystkim chcieliśmy potwierdzić, że jesteśmy dobrą drużyną, a nasza obecność w półfinale nie jest przypadkiem - skwitował Kubiak, który zapowiedział też, że półfinał mistrzostw świata to nie jest szczyt marzeń drużyny prowadzonej przez Vitala Heynena. - Będziemy walczyć o finał i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy wszyscy świętować - dodał.

Półfinał z reprezentacją Stanów Zjednoczonych o godz. 21.15. Wcześniej, o godz. 17. o finał zagrają Brazylia z Serbią. Transmisje w Polsacie Sport, mecze Polaków dodatkowo w Super Polsacie, TVP 1 i TVP Sport.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie