reklama

MKS Kluczbork gra dziś ostatni w tym roku mecz u siebie

Marcin Sagan
Marcin Sagan
Zaktualizowano 
Od tego jak kluczborscy zawodnicy (z lewej Piotr Kasperkiewicz, z prawej Łukasz Ganowicz) pilnować będą swoich rywali w defensywie zależy w dużej mierze wynik sobotniego meczu.
Od tego jak kluczborscy zawodnicy (z lewej Piotr Kasperkiewicz, z prawej Łukasz Ganowicz) pilnować będą swoich rywali w defensywie zależy w dużej mierze wynik sobotniego meczu. Oliwer Kubus
O godz. 13.00 na stadionie przy ul. Sportowej rozpocznie się starcie naszego beniaminka 1 ligi ze spadkowiczem z ekstraklasy - bydgoskim Zawiszą.

Obie drużyny przystąpią do tego spotkania w nie najlepszych humorach. Ich ostatnie wyniki są bowiem słabe. MKS w pięciu poprzednich meczach zdobył tylko dwa punkty i jego przewaga nad strefą spadkową bardzo się zmniejszyła. Obecnie wynosi tylko trzy punkty, a nad zajmującą 15. miejsce Pogonią Siedlce (zajęcie tej lokaty na koniec sezonu oznacza konieczność gry w barażach o 1 ligę) tylko punkt.

Również w bydgoskim zespole nastroje są ponure. Miał on walczyć o powrót do ekstraklasy, a tymczasem w sześciu ostatnich spotkaniach zdobył tylko cztery punkty. Ma ich 25 (o cztery więcej niż MKS).

Zły nastrój w MKS-ie potęgują kłopoty kadrowe. Przeciwko Zawiszy na pewno nie wystąpią Bartosz Brodziński i Michał Kojder (obaj pauzują za kartki) oraz kontuzjowany Tomasz Swędrowski. Jest jednak szansa, że będą mogli zagrać podstawowi zawodnicy, których nękały urazy: Kamil Nitkiewicz, kapitan Łukasz Ganowicz i Maciej Kowalczyk.

- W przypadku każdego z tej trójki występ stoi pod dużym znakiem zapytania - mówi szkoleniowiec naszej ekipy Andrzej Konwiński. - Ci piłkarze uczestniczyli w treningach, ale nie ćwiczyli na pełnych obrotach. Decyzja co do ich gry zapadnie pewnie tuż przed meczem i po konsultacjach z lekarzem. W naszej drużynie nieobecność trzech zawodników to już jest dużo, a absencja każdego kolejnego sprawia, że robi się już poważny problem. Wierzę jednak, że ostatnia trójka będzie mogła wybiec na boisko.

MKS gra o spokojną zimę. Zapewni ją w zasadzie tylko zwycięstwo. Remis nie poprawi zasadniczo sytuacji w tabeli.

- Przed nami ostatni mecz w tym roku i trzeba wykrzesać z siebie resztkę sił i motywacji - analizuje trener Konwiński. - Piłkarsko Zawisza jest od nas mocniejszy, dlatego tę różnicę trzeba nadrobić ambicją i zaangażowaniem. Tak było w pierwszym meczu w Bydgoszczy, kiedy to wygraliśmy 3-2.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3