MKS Kluczbork jednak zostanie w 3. lidze? Na pozytywne wieści czekają też w Pogoni Prudnik, Hetmanie Byczyna i LUKS Mańkowice-Piątkowice

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
MKS Kluczbork
MKS Kluczbork Oliwer Kubus
Przedstawiciele Rozwoju Katowice właśnie oficjalnie poinformowali, że zespół seniorów klubu po spadku z 2 ligi nie przystąpi do rozgrywek 3 ligi. Za tym najprawdopodobniej pójdzie „lawina utrzymań” zespołów z naszego regionu.

„W związku z ograniczonymi możliwościami finansowymi wynikającymi z konieczności uregulowania posiadanych zobowiązań, restrukturyzacją infrastrukturalną oraz przyjętymi priorytetami podjęta została decyzja o zawieszeniu w sezonie 2019/2020 udziału w rozgrywkach drużyny seniorów. Ta trudna decyzja pozwoli ustabilizować sytuację klubu i w kolejnym sezonie, w składzie w jeszcze większym stopniu niż dotychczas złożonym z wychowanków, powrócić do rywalizacji na poziomie seniorów, zgodnie z przyjętymi w tym zakresie przepisami Polskiego Związku Piłki Nożnej” - czytamy w komunikacie zarządu katowiczan.

Na razie władze wszystkich zainteresowanych klubów oraz Opolski Związek Piłki Nożnej muszą poczekać na oficjalną decyzję Śląskiego Związku Piłki Nożnej, który prowadzi teraz zmagania grupy III na tym poziomie.

- Najpierw musi trafić do nas oficjalne pismo od Rozwoju, następnie musimy je skierować do odpowiedniej komisji rozgrywek, ta zbierze się zapewne w trybie pilnym, choć może to być forma tzw. „online”, po czym zaprezentuje stanowisko - wyjaśnia metodycznie zaistniałą sytuację Jerzy Dusik ze ŚZPN. - W razie pozytywnego rozpatrzenia dla danego klubu, który może zastąpić katowiczan, ślemy tamże propozycję i w razie czego czekamy już tylko na potwierdzenie czy klub ma licencję na grę na tym poziomie - wylicza.

Co w tym istotne, to pierwszy w kolejce do zastąpienia klubu z Brynowa jest MKS Kluczbork. Wszak to najwyżej sklasyfikowany spadkowicz.

- Jesteśmy przygotowani na podjęcia wyzwania i jak nas zapewniły władze miasta finansowanie klubu na dotychczasowym poziomie 3 ligi zostanie utrzymane i zabezpieczymy budżet - zaznacza w rozmowie z oficjalną stroną internetową kluczborczan ich prezes Waldemar Sosin dodając, iż na ten moment najważniejszym zadaniem będzie skompletowanie kadry na ten poziom i ustalenie terminarza meczów „domowych”.

Bardzo prawdopodobne jest jednak to, że podopieczni Dariusza Surmińskiego w terminarzu po prostu „podmienią” katowiczan. To oznaczałoby derby Opolszczyzny już na inaugurację sezonu w Zdzieszowicach z Ruchem (3 sierpnia, godz. 17). Z kolei tydzień później do Kluczborka przyjechałby ROW 1964 Rybnik.

- W związku z zaistniałą sytuacją zastanowimy się nad przełożeniem spotkania z Ruchem na inny termin, na przykład na koniec rozgrywek, rozmawiałem już w tej sprawie ze Śląskim ZPN-em i jest to możliwe - przyznaje Sosin.

Co ciekawe na pozytywne wieści czekają nie tylko w Kluczborku, ale i Pogoni Prudnik, Hetmanie Byczyna oraz w LUKS-ie Mańkowice-Piątkowice. Wszystko dlatego, że wycofanie się Rozwoju może spowodować „lawinę utrzymań” przed chwilą wymienionych.

Te zespoły bowiem to najwyżej sklasyfikowani spadkowicze odpowiednio z: 4. ligi, klasy okręgowej i klasy A. Trzeba jednak poczekać na oficjalne komunikaty. Najpierw ze strony ŚZPN, a następnie OZPN.

Do sprawy wrócimy niebawem.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska