MKS Kluczbork nie zwalnia. Lider do przerwy prowadzi w Zielonej Górze

Mariusz Matkowski
Kamil Nitkiewicz, pomocnik MKS-u.
Kamil Nitkiewicz, pomocnik MKS-u. Mariusz Matkowski
W pierwszych 45. minutach wyjazdowego spotkania z Lechią bramki zdobyli Kamil Nitkiewicz i Waldemar Sobota.

Spotkanie świetnie zaczęło się dla piłkarzy z Kluczborka. W 4. min Piotr Sobotta do końca atakowała bramkarza gospodarzy i w efekcie wybił mu piłkę. Tę przejął w narożniku pola karnego Kamil Nitkiewicz i z 14 metrów skierował ją do pustej bramki. Po stracie bramki zaatakowała Lechia i też miała okazje na gola. W najgroźniejszej nasz zespół uratował Tomasz Cieślak, który po rzucie rożnym wybił piłkę z linii bramkowej.

W 17. min było już 0-2. Po rzucie wolnym ze środka boiska piłkę otrzymał przed polem karnym Tomasz Kaźmierowicz. Przytomnie zagrał między obrońcami do wychodzącego na czystą pozycję Waldemara Soboty. Ten mając przed sobą tylko bramkarza pewnie pokonał go strzałem w długi róg.

Od tego momentu spotkanie się wyrównało i tak było już do końca pierwszej połowy. MKS stara się przejmować inicjatywę i prowadzić grę, ale miejscowi stawiają już wszystko na jedną kartę i dążą do zmiany niekorzystnego wyniku.

Lechia Zielona Góra - MKS Kluczbork 0-2 (do przerwy)
0-1 Nitkiewicz - 4., 0-2 Sobota - 17.
MKS: Stodoła - Cieślak, Nowacki, Jagieniak, Stawowy - Niziołek, Glanowski, Kaźmierowicz, Nitkiewicz - Sobota, Sobotta. Trener Andrzej Polak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie