reklama

MKS Kluczbork pokonał u siebie Bytovię Bytów 2-1

Sławomir Jakubowski/archiwum
Krzysztof kaczmarek zdobył pierwszą bramkę dla naszej drużyny.
Krzysztof kaczmarek zdobył pierwszą bramkę dla naszej drużyny. Sławomir Jakubowski/archiwum
Dla drużyny gości była to pierwsza porażka w rundzie wiosennej.

Protokół

Protokół

MKS Kluczbork - Bytovia Bytów 2-1 (1-0)
1-0 Kaczmarek - 35., 1-1 Łapigrowski - 76., 2-1 Fryzowicz - 79.
MKS: Abramowicz - Orłowicz, Ganowicz, Sudoł, Pajączkowski - Niziołek, Ulatowski, Swędrowski (56. Fryzowicz), Glanowski, Kaczmarek (81. Ekwueme) - Burski (71. Skrzypczak). Trener Zbigniew Smółka.
Bytovia: Gostomski - J. Szałek (70. Kowal), M. Szałek, Wróbel, Szmidke - Ambroziak (58. Kajca), Pięta, Pietroń, Łapigrowski, Kłos (44. Bryndal) - Retlewski. Trener Waldemar Walkusz.
Sędziował Grzegorz Jabłoński (Kraków). Żółte kartki: Niziołek, Kaczmarek, Ekwueme - Pietroń, Pięta, Kajca, Wróbel. Czerwone kartki: Pięta - 82. (za dwie żółte), Kajca - 87. (za dwie żółte). Widzów 500.

Przez pierwsze dwa kwadranse widzowie się solidnie wynudzili, bowiem na boisku nie zdarzyło się nic godnego uwagi. Dopiero w 34. min. była pierwsza bramkowa sytuacja. Z ostrego kąta główkował Dawid Ambroziak, ale bramkarz MKS-u Mateusz Abramowicz nie dał się zaskoczyć. Po chwili padł gol, ale po drugiej stronie boiska.

- Adam Orłowicz idealnie wręcz dośrodkował - mówił pomocnik MKS-u Krzysztof Kaczmarek. - Mnie pozostało tylko dobrze dostawić głowę.

Znacznie ciekawsza była druga odsłona. W 52. min. głowa uderzał Piotr Łapigrowski, ale Abramowicz ładnie obronił. Golkiper MKS-u wyszedł też obronną ręką z sytuacji sam na sam z Krzysztofem Bryndalem w 64. min. W 74. min. idealnej sytuacji na podwyższenie wyniku nie wykorzystał wprowadzony do gry Karol Fryzowicz, który będąc sam na sam z bramkarzem Bytovii Maciejem Gostomskim uderzył obok słupka.

Po chwili ta niewykorzystana okazja się srodze zemściła. Łapigrowski strzałem przy słupku pokonał Abramowicza.

- Dobrze, że szybko podnieśliśmy się po tym straconym golu - oceniał kapitan MKS-u Michał Glanowski.

W 79. min. Fryzowicz znów znalazł się sam na sam z bramkarzem gości Maciejem Gostomskim. "Dziubnął" piłkę koło jego nogi i trafił do pustej bramki z około 16 metrów.

Goście kończyli mecz w dziewiątkę po tym, jak po dwie żółte kartki dostali: kapitan Wojciech Pięta i Marcin Kajca.

MKS powinien wykorzystać osłabienie Bytovii. Dogodne okazje do podwyższenia wyniku zmarnowali jednak Paschal Ekwueme i Rafał Niziołek.

Ostatnie fragmenty spotkania były bardzo nerwowe. Sędzia doliczył aż sześć minut i grający w osłabieniu przyjezdni mogli to wykorzystać. Strzał głową Łapigrowskiego w trzeciej minucie doliczonego czasu gry obronił jednak Abramowicz.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3