Mniej ostatnich miejsc

Juliusz Stecki

I. Za mniej więcej trzy tygodnie rozpoczną się w amerykańskim mieście mormonów Salt Lake City zimowe igrzyska olimpijskie. Nasz kraj posyła na nie pupila narodowego, czyli narciarskiego skoczka Adama Małysza, który ma nam tam przypominać Wojciecha Fortunę sprzed trzydziestu lat i też zdobyć złoty medal olimpijski. Żeby jednak naszemu ukochanemu Adasiowi było w tej Ameryce raźniej, razem z nim do tej Ameryki za państwowe, a więc nas wszystkich pieniądze, deleguje się także wcale liczne, bo 29-osobowe towarzystwo samych sportowców, którzy pierwszy - i zapewne jedyny - raz wzbudzą podziw widzów z całego świata, jak zwykle, co oficjalnie zapewnił szef Polskiej Misji Olimpijskiej, wspaniałymi strojami, skrojonymi i uszytymi tym razem wyłącznie przez polskie firmy. Na olimpijskich arenach "portki" naszym gladiatorom skroją wymagający rywale z innych krajów.
A skroją, bo choć Polski Komitet Olimpijski postawił przed kandydatami na olimpiadę w Salt Lake City ponoć bardzo surowe wymagania, to przecież już teraz wiadomo, że poza Małyszem i łyżwiarską parą sportową cała nominowana na igrzyska reszta może sobie tylko pomarzyć o "wysokim" dwudziestym miejscu w światowych rankingach. Na ten przykład PKOl dał zgodę na olimpijski start naszej czwórce bobslejowej, która na zawodach o Puchar Świata w St. Moritz zajęła 25. miejsce na... 29 startujących. Także w rywalizacji o PŚ w snowboardzie para polskich specjalistów od half pipe (to nazwa konkurencji) popisywała się głównie karkołomnymi upadkami. Ale do Salt Lake City i tak jadą, podobnie jak choćby biatlonistki i biatloniści czy długodystansowy biegacz narciarski, z upodobaniem wieloletnim oddający i sześćdziesiąt pierwszych lokal na mecie mniej od nich uprzejmym współzawodniczkom i współzawodnikom.
II. Sam Adam Małysz też zresztą nie jest już takim - jak choćby przed rokiem - stuprocentowym kandydatem nie tylko do złotego, ale i jakiegokolwiek medalu olimpijskiego. W jego szanse wdrapania się na olimpijskie podium dla najlepszych wątpić zdaje się nawet prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Paweł Włodarczyk, który publicznie, bo w telewizji państwowej, orzekł, iż zadowoli go i szóste miejsce pana Adama.
A jeśli tak myśli prezes, jakie perspektywy sukcesów rysują się przed partnerami Małysza, w liczbie nawet i pięciu? Jakie, skoro ci - otoczeni troskliwą opieką - sportowcy skaczą na zawodach trochę tylko więcej niż połowę tego, co najlepsi? Mimo to właśnie podgrupa skoczków będzie najliczniejsza w polskiej ekipie olimpijskiej, bo sześciu zawodnikom towarzyszyć ma dwóch trenerów, uczony psycholog, takiż fizjolog, nie licząc serwisantów, których przecież nie wymienia się w oficjalnych olimpijskich dokumentach.
Już dziś jednak można powiedzieć i napisać, że w Salt Lake City zanotujemy postęp w porównaniu z dokonaniami olimpijskimi przed czterema laty. Do japońskiego Nagano pojechało wtedy 41 olimpijek i olimpijczyków z Polski. Zajęli oni tam większość ostatnich miejsc. W Salt Lake City naszych będzie 29 i tych ostatnich lokat będzie zdecydowanie mniej.
III. Cieszyć powinny nas też inne oszczędności. Oto Polski Komitet Olimpijski - niczym sienkiewiczowski Zagłoba łaskawie darowujący szwedzkiemu królowi nie swoje Niderlandy - zapewnia, że polski złoty medalista z Salt Lake City za swój sukces otrzyma w nagrodę 100 tysięcy złotych i samochód Fiat Stilo. Za srebro PKOl. wypłaci 70 tysięcy, za brąz - 50, za czwarte miejsce - 25, za piąte - 20, a za szóste - 15 tysięcy złotych. Jeśli więc wierzyć fachowcom, a takim chce być choćby krajowy prezes narciarzy, Polski Komitet Olimpijski po igrzyskach wypłacić może co najwyżej 15 "kawałków". Za szóste miejsce Adama Małysza.
A zatem - nie powinno być kolejnej dziury budżetowej. Jeśli również o taki efekt postarają się w czerwcu uwielbiani Engelowi piłkarze, jakoś w sporcie może uda się załatać niedobory finansowe z rządowych dotacji...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3