Moda na chińszczyznę

RedakcjaZaktualizowano 
Uczmy się chińskiego - wykaligrafowała Ewa Kalend.
Uniwersytet i Politechnika uruchomią lektoraty języka chińskiego. Setki opolskich studentów już się zapisuje na zajęcia. Biznesmeni też się uczą.

Dariusz Lipski jest studentem IV roku zarządzania i marketingu Politechniki Opolskiej. Już dziś zapisał się na lektorat z chińskiego, który ruszy w październiku.
- W moim zawodzie muszę znać języki krajów, w których gospodarka kwitnie. Chiny takim krajem są. Na zajęciach z ekonomii często omawiamy chiński cud gospodarczy, choćby jako przykład, że obniżanie kosztów pracy wpływa na wzrost gospodarczy kraju - mówi Dariusz. - Myślę, że tak jak teraz polscy studenci szukają zatrudnienia w firmach z kapitałem zachodnim, tak wkrótce będą zadowoleni z pracy w spółkach robiących interesy z Chińczykami.
Do podobnego wniosku doszła Ewa Kalend, która studiowała sinologię. Decyzję o studiach podjęła w 1992 roku. Interesowała ją chińska kultura, nauka języka była zaś wielkim wyzwaniem. Ale nie tylko:

- W sklepach coraz więcej było towaru markowego z etykietą "Made in China". - przyznaje. - To dawało do myślenia, że Chiny, także pod względem gospodarczym, otwierają się na świat i należy brać to pod uwagę, planując swoją karierę zawodową.
Będąc studentką, pracowała jako tłumaczka na Targach Poznańskich, następnie złożyła swoje CV do opolskiej spółki akcyjnej Atmoterm. Wkrótce przyjęto ją, a kilka miesięcy temu towarzyszyła szefom w wyjeździe zagranicznym, właśnie do Chin.
Dyrektor generalny Atmoterm SA Leszek Adamczyk już uczy się chińskiego: - To język przyszłości w biznesie - mówi. - Nasza firma specjalizuje się w tworzeniu systemów informatycznych służących zarządzaniu danymi o środowisku naturalnym. W 2008 roku w Chinach odbędzie się olimpiada. Kraj ten przywiązuje sporą wagę do monitorowania środowiska, szczególnie w związku z budową infrastruktury olimpijskiej. Planujemy współpracę.

Dwie opolskie uczelnie, politechnika i uniwersytet, uruchomią w przyszłym roku akademickim lektoraty języka chińskiego.
- We wtorek podpisaliśmy z pekińską uczelnią Beijing Univesity of Technology umowę o współpracy dwustronnej. Kontakty trwają już od pewnego czasu, delegacja z politechniki była już na konferencji organizowanej przez pekińską uczelnię - mówi prof. Marek Tukiendorf, prorektor ds. nauki na Politechnice Opolskiej. - Będziemy wspólnie organizować kolejne konferencje naukowe, wymieniać się kadrą, a także studentami.
Politechnika jest gotowa przyjąć w przyszłym roku akademickim około 60 studentów chińskich na kierunki, gdzie zajęcia prowadzone są po angielsku (np. europeistyka, budownictwo). Już odbiera pierwsze oferty od firm pośredniczących w rekrutacji:
- Wydaje się, że nie będzie problemu z naborem chińskich studentów, oni bardzo chcą studiować w Europie, w Unii - mówi prof. Tukiendorf.

Innym elementem podpisanej umowy jest właśnie uruchomienie, od przyszłego roku akademickiego, lektoratu języka chińskiego (pochodzący z Tajwanu lektor będzie się porozumiewać po angielsku). Do połowy grudnia deklarację uczenia się chińskiego złożyło 189 studentów. Chętnych wciąż przybywa
- Konkurencja jest coraz większa. Lista składa się już z ponad 200 osób - informuje Dariusz Lipski.
Z podobnym lektoratem chce też ruszyć Uniwersytet Opolski.
- W tej chwili jest już ponad 40 chętnych - informuje Elżbieta Gawrońska, kierująca Studium Języków Obcych UO. - Uruchomimy co najmniej trzy grupy lektorskie.
Według prof. Tukiendorfa współpraca naukowa i gospodarcza z krajem zza wielkiego muru to szansa dla opolskich uczelni i firm.

- Chiny to potęga: wysyłają rakiety w kosmos, mają 10-procentowy wzrost gospodarczy - mówi. - Uważają, że jeśli ktoś chce z nimi robić interesy, to ma się komunikować po chińsku. Na program kształcenia swych lektorów Chiny wyłożą miliardy euro. Warto z tego skorzystać.
Chińczycy doceniają wysiłki Europejczyków uczących się ich języka.
Ewa Kalend otrzymała od kelnerek jednej z restauracji - gdzie była wraz z szefami na biznesowym obiedzie - bukiet kwiatów: - Z gratulacjami i zachętą do doskonalenia języka - uśmiecha się.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Moda na chińszczyznę - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3