Mogą znów budować

Rafał Wietoszko
Udostępnij:
Wczoraj prezydent Opola podpisał umowę pożyczki z budżetu miasta dla spółki Dobre Domy Opole. Roboty przerwane przed dwoma miesiącami, powinny ruszyć w ciągu najbliższych dni.

Za sprawą DDO ciągle ciągnie się smrodek afery. Ostatnio dotyczy to między innymi prezesa Tadeusza D., któremu prokuratura postawiła zarzut wprowadzenia w błąd jednego z wykonawców robót, co ponoć przyniosło straty około 250 tys. zł. Z tego samego tytułu zarzuty postawiono także byłemu wiceprezesowi DDO Januszowi Z., który od niedawna jest właścicielem większościowego pakietu udziałów w Sportowej Spółce Akcyjnej Odra Opole.

Podobnie jak to było w przypadku dwóch poprzednich umów pożyczki, tak i tutaj były rozbieżności między władzami miasta a zarządem spółki. Dotyczyły one między innymi sposobu zapłacenia faktur z I etapu (pięć budynków, gdzie roboty zakończono i właśnie trwa zasiedlanie). Ostatecznie ustalono, że pieniądze, które są do dyspozycji, zostaną rozdzielone zarówno między wykonawców I jak i II etapu (kolejne sześć bloków). Powinno ich starczyć na mniej więcej 70 proc. należności zarówno w jednym, jak i drugim przypadku.

Kolejne pieniądze, które znajdą się na koncie, będą przeznaczone na spłacenie reszty należności z I etapu. Potem finansowany już będzie tylko II etap - powiedział wczoraj Piotr Synowiec, prezydent Opola.
Według relacji Krzysztofa Błasiaka, jednego z przyszłych mieszkańców bloków budowanych w drugim etapie, zmieniły się także terminy. Ze względu na dwumiesięczny przestój zachowanie pierwotnie zakładanych dat (koniec października) zakończenia robót jest nierealne. Ustalono więc, że cztery budynki doprowadzone do stanu surowego zamkniętego powinny zostać ukończone do przełomu listopada i grudnia, a dwa pozostałe do marca. Wszelkie rozliczenia finansowe powinny zostać zamknięte do końca marca przyszłego roku. Na mieszkania w blokach budowanych w II etapie czeka około 100 osób. Wpłaciły one do tej pory od 70 do 100 proc wartości swych lokali.

Z tego co wiem, w umowie jest też zapis, że z pożyczki i naszych wpłat będzie również opłacane bieżące funkcjonowanie spółki - powiedział Błasiak.
Według informacji, jakie udało nam się uzyskać nieoficjalnie od jednej z osób związanych z "DDO", koszty bieżącego funkcjonowania szacuje się na około 70 tys. złotych miesięcznie.
Takie rozwiązanie, którego nie było w przypadku poprzednich umów pożyczki, potwierdza nasze wcześniejsze informacje o tym, że spółki nie stać na bieżące opłacanie swej działalności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie