Morsy z Opola wypatrują mrozów! W niedzielę miłośnicy lodowatych kąpieli znów wskoczyli do wody

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Cotygodniowe spotkania na kamionce Bolko w Opolu, za sprawą pandemii, są inne niż w poprzednich latach. Miłośnicy morsowania spotykają się w każdą niedzielę około godz. 11. Chodzi o to, by w wodzie, w jednym momencie, nie gromadziło się zbyt wiele osób. Tak bawili się w niedzielę (29.11). Morsy Opole
Marzą o kąpielach w przerębli, ale w ostatnich latach aura nie rozpieszczała miłośników lodowatych kąpieli. Dlatego oni nie czekają, aż spadnie pierwszy śnieg, tylko zawczasu pracują na swoją odporność. Sezon oficjalnie ruszył 11 listopada. Opolskie morsy nie tracą nadziei, że tym razem tęgie mrozy w końcu nadejdą. Nie macie odwagi do nich dołączyć? Może przekonają Was zdjęcia z niedzielnego morsowania.

Cotygodniowe spotkania na kamionce Bolko w Opolu, za sprawą pandemii, są inne niż w poprzednich latach. Miłośnicy morsowania spotykają się w każdą niedzielę około godz. 11:00. Chodzi o to, by w wodzie, w jednym momencie, nie gromadziło się zbyt wiele osób.

- Ktoś wejdzie do wody prędzej, ktoś trochę później, co pozwoli zapewnić rotację. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze - mówi Dariusz Chwist z grupy Morsy Opole, która już po raz 14. rozpoczęła sezon.

Morsowanie - jak zapewniają zwolennicy - nie tylko dodaje urody, ale też poprawia odporność organizmy, co jest szczególnie ważne w dobie walki z pandemią. Amatorów takiej formy spędzania wolnego czasu z każdym rokiem przybywa. W poprzednim sezonie do wody wchodziło za każdym razem nawet ponad 100 osób, nie brakowało wśród nich seniorów oraz dzieci.

Ci, którzy chcą spróbować pokonać własne słabości powinni wiedzieć, że podstawą przed wejściem do wody jest rozgrzewka. Nie trzeba mieć specjalistycznego sprzętu, ale w buty i rękawiczki neoprenowe warto się zaopatrzyć, bo adepci przyznają, że zimno ciągnące od podłoża akwenu jest tym, co nie pozwala zbyt długo zostać w wodzie. Ważna jest też czapka, zwłaszcza w wietrzne dni, gdyż przez głowę tracimy sporo ciepła.

W poprzednim sezonie Morsy z Opola przywitały w wodzie Nowy Rok. W tym roku plan jest podobny, choć nie wiadomo, czy szyków nie pokrzyżuje pandemia.

Ciągle się wahacie? Zobaczcie, jak dziś (29 listopada) bawili się ci, którzy bez morsowania nie wyobrażają sobie niedzieli.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
opolanin

I się zaczęło , jeszcze nie ma mrozu a już jesteśmy skazani na cotygodniowe obcowanie z morsami!!! Może by sobie NTO darowało taki badziew i poczekało jak będzie minus 15 stopni i po wycięciu przerębla ta garstka oszołomów wejdzie na godzinę pod lód?! Gwarantuję że temat się sprzeda lepiej niż black week

Dodaj ogłoszenie