Motocykliści pielgrzymowali w niedzielę na Górę św. Anny [ZDJĘCIA]

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Anna i Marek Polańscy z Lasowic Wielkich. Krzysztof Ogiolda
Pątnicy w skórach i czarnych koszulkach wypełnili w niedzielę (2 sierpnia) grotę lurdzką. Było ich tak wielu, że sporo motocykli trzeba było zaparkować poza nią. Dochowali dobrej tradycji i kwestowali na dobry cel – pomoc dzieciom z Aleppo w Syrii.

Anna i Marek Polańscy przyjechali na Górę św. Anny trzykołowym motocyklem z Lasowic Wielkich. - To jest składak – opowiada pan Marek. - Zacząłem go robić 15 lat temu, po dwóch latach skończyłem, ale potem co roku coś modyfikowałem, żeby wyglądał coraz lepiej. To jest motocykl do spokojnej turystycznej jazdy.

Małżeństwo chętnie jeździ razem. - Bardzo fajnie jest być żoną motocyklisty – przyznaje pani Anna. - Lęku nie mam. Ale jak mąż wyjeżdża sam, potrzebna jest cierpliwość oczekiwania na powrót. Dziś u św. Anny modlimy się o zdrowie. Takie czasy. Pamiętamy też o kolegach motocyklistach, którzy zginęli na drodze lub zmarli śmiercią naturalną.

Do tradycji pielgrzymki motocyklistów należy kwesta na dobry cel. W tym roku były nim dzieci z Aleppo. Andrzej Złoczowski, organizator pielgrzymki, odczytał list pracującej tam Opolanki, siostry Brygidy Maniurki.

- Po 10 latach wojny jesteśmy doświadczani nowymi przeszkodami nie do pokonania. Chodzi nie tylko o pandemię. Jeszcze większym problemem jest kryzys gospodarczy i niebezpieczeństwo głodu. Ludzie są wyczerpani psychicznie. Wzrasta liczba samobójstw, zwłaszcza młodych ojców, którzy nie potrafią wyżywić rodzin – napisała franciszkanka.

Inna dobra tradycja pielgrzymki motocyklistów to trąbienie klaksonami na chwałę Bożą podczas przeistoczenia.

Sylwia i Mariusz Siudejowie przyjechali na pielgrzymkę z 9-letnim synem Krzysztofem z Gajowic.
- Na co dzień jeździmy razem rekreacyjnie – mówią. - Krzysiu też ma swoją „pięćdziesiątkę”, ale on jeździ tylko po dróżkach koło domu. Po podwórku próbował, jak miał pięć lat. Żona motocyklem jeździ także do pracy.

Czytaj także

Pani Sylwia przyjechała motocyklem marki Kawasaki En 500, rocznik 1990. - Z sentymentu nie ma na niego ceny – śmieje się mąż.

On sam przyjechał na hondzie hornet 600. - To jest motocykl do trochę szybszej jazdy. Nie za mocny, ale dla mnie wystarczy - przyznaje. - Przyszliśmy prosić o zdrowie i o to, by dla nas i dla wszystkich motocyklistów drogi były szczęśliwe. Byśmy zawsze wracali. Jak mąż wyjeżdża, zawsze w sercu jest cień niepokoju – dodaje żona.

Mszy św. w grocie przewodniczył 81-letni bp Gerard Kusz, emerytowany biskup pomocniczy z Gliwic.

- Jeśli Bóg z nami, kto przeciwko nam? - mówił. - Dziękuję za wasze świadectwo wiary, za to, że podnieśliście oczy ku górze, zaufaliście Bogu. To jest skarb w czasach, gdy także wielu katolików ufa już tylko sobie. Człowiek potrzebuje dobrego dotyku Boga i dobrego dotyku człowieka. Wy tu przychodzicie - jak nasi przodkowie - uczyć się wzajemnej społecznej więzi.

Czytaj także

Janusz Michałowski ze Świerklan przyznaje, że pasję do motocykli wyssał z mlekiem matki. - Pamiętam z dzieciństwa, jak leżałem na baku i tata mnie woził. Czułem zapach benzyny. Tata miał zawsze motor, mama jeździła na motorze – opowiada. Dzisiaj przyjechałem yamahą 1,9. Razem z żoną byliśmy motocyklem w Rumunii, Chorwacji, Bośni. Życia bez motoru sobie nie wyobrażam. Kości bolą. Przeżyłem już ciężki wypadek, nerka pękała. Ale jak ktoś to kocha jak ja, to motoru nie zostawi. Chociaż deszcz pada, jest zimno i bywa niebezpiecznie. Autem jedzie się z punktu A do punktu B. I to męczy. A podróż motocyklem to jest przyjemność sama w sobie.

Naprawy na ulicy - czy wolno i na jakich warunkach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3