Murray broni, Booras strzela. Orlik pokonał Podhale!

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Mariusz Matkowski
Hokeiści PGE Orlika Opole pokonali ekipę z Nowego Targu 3:1. Bohaterami Jon Booras i John Murray, ale cały zespół Orlika zagrał świetny mecz.

Opolanie przystąpili do tego meczu z nieco zmienionym składem poszczególnych „piątek”. Trener Jason Morgan do najlepszej pary ligi Alexa Szczechury i Michaela Cichego przesunął bowiem Granta Toulmina. Z kolei jego „nominalne” miejsce zajął Kacper Guzik. Te zmiany dobrze wpłynęły na grę naszego zespołu. Hokeiści PGE Orlika grali szybko oraz pomysłowo i już w 3. min objęli prowadzenie, kiedy Jon Booras z bliska wepchnął krążek do siatki.

Kolejne minuty pierwszej odsłony stały na znakomitym poziomie. Akcje obu zespołów były płynne, a przerwy w grze praktycznie się nie zdarzały. Więcej goli w tej części jednak nie padło, a główna w tym zasługa obu bramkarzy Johna Murray i Marisa Jucersa. Drugą tercję świetnie rozpoczęli nowotarżanie, którzy osiągnęli dużą przewagę. Cudów w bramce dokonywał jednak „Jaśko Murarz” a i jego koledzy w defensywie grali bardzo ofiarnie. Kiedy wydawało się, że wyrównanie musi w końcu paść, bo rywal bezapelacyjnie dominował, gola zdobyli gospodarze.

Po podaniu Jareda Browna po raz drugi na listę strzelców wpisał się Booras. Trzy minut później opolanie dostali pierwszą karę, a dwie minuty musiał odpocząć Brown. Na dwie sekundy przed jego powrotem na lód, goście wygrali wznowienie i kontaktową bramkę ładnym strzałem strzelił Fin Jarkko Hattunen. W 36. min hat tricka mógł zaliczyć Booras. Do szczęścia brakło niewiele.

Na początku trzeciej odsłony kontuzji doznał Guzik, który wjechał w bandę i długo nie podnosił się z lodu. Ostatecznie opuścił go o własnych siłach i już po chwili znów walczył z rywalami. Tak jak Booras, który w 53. min dopiął swego. Po ładnie rozegranej akcji Amerykanin uderzył, a krążek wtoczył się do bramki. W ten sposób Booras dołączył do Murray’a, który równie mocno zapracował na wygraną z najbardziej utytułowanym polskim zespołem.

Tym bardziej cenną, że Podhale wypadło chyba najlepiej ze wszystkich zespołów, które gościły w Opolu. Zwycięstwo Orlika mogło być jeszcze wyższe, ale grając w liczebnej przewadze Cichy i Szczechura zmarnowali dwie dobre okazje. Z drugiej strony do końca popisywał się Murray, a nasi obronili się w trzech na pięciu, grając tak przez ostatnie 1,44 min.

W niedzielę Orlików czeka kolejny bardzo ważny mecz. W Jastrzębiu (godz. 18.00) zagrają z tamtejszym GKS-em, który jest kolejnym rywalem w walce o czołową „szóstkę”.

PGE Orlik Opole - Podhale Nowy Targ 3:1 (1:0, 1:1, 1:0)
1:0 Booras - 3., 2:0 Booras - 29., 2:1 Hattunen - 34., 3:1 Booras - 53.

Orlik: Murray - Paryzek, Smith, Guzik, Booras, Brown - Bychawski, Kostek, Toulmin, Cichy, Szczechura - M. Stopiński, Sznotala, F. Stopiński, Szydło, Ceslik - Gawlik, Gorzycki. Trener Jason Morgan.

Podhale: Jucers - Wojdyła, Haverinen, Jokila, Zapała, Iossafov - Różański, Syrej, Hattunen, Bryniczka, Gruszka - Łabuz, Jaśkiewicz, M. Michalski, Neupauer, D. Kapica - Stypuła, P. Michalski, Siuty, Olchawski, Svitac. Trener Witalij Semenczenko.

Sędziował Tomasz Radzik (Krynica).
Kary: Orlik - 8 min, Podhale - 6 min.
Widzów 600.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie