Myśliwi mieli nagrać UFO koło Brzegu. O dziwnym nagraniu kamery termowizyjnej poinformowała fundacja Nautilus

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Fotografia ilustracyjna
Fotografia ilustracyjna Archiwum/Pizabay
Dwaj myśliwi sfilmowali kamerą termowizyjną pod Brzegiem tajemniczy pulsujący obiekt. O swoich odkryciu poinformowali fundację, zajmującą się badaniem UFO.

O dziwnym obiekcie, sfilmowanym pod Brzegiem, poinformowała na swoich stronach internetowych fundacja Nautilus. To polska organizacja, która od wielu lat gromadzi informacje o obserwacjach niezidentyfikowanych obiektów latających. Z załogą Nautilusa skontaktował się znajomy dwóch myśliwych, który otrzymał od nich nagranie z kamery termowizyjnej. Na nagraniu widać płaski, pulsujący równomiernie obiekt leżący na ziemi. Obiekt wydawał buczący dźwięk, było go słychać, ale gołym okiem był niewidoczny.
Nagranie zostało wykonane 20 lutego tuż przed godziną 21 w lesie, w odległym miejscu koło Brzegu. Dokładnej lokalizacji nie ujawniono.

- Myśliwi nie podchodzili zbyt blisko, bo nie chcieli ryzykować kontaktu – mówił w telefonicznej rozmowie z fundacją Nautilus informator z Brzegu. – Zdecydowali brali pod uwagę, że to może być UFO. Są doświadczonymi myśliwymi, wiedzą jak w noktowizorze wyglądają zwierzęta. Czegoś takiego wcześniej nie widzieli.

To nie pierwsza obserwacja

W ciągu ostatnich kilkunastu lat mieliśmy kilka relacji o kontakcie z UFO, do którego miało dojść na terenie Opolszczyzny.
W 2013 roku do magazynu o zjawiskach niewytłumaczalnych „Nieznany Świat” napisał 72 letni wtedy Tadeusz Kujda, mieszkaniec Neuburga w Niemczech. Opisał wydarzenie, do którego doszło w latach 50-tych w Głuchołazach, nad rzeką Białką. Kilku chłopców obserwowało tam czerwono pomarańczową kulę z pierścieniem o szerokości metra na krawędzi.

Na łamach Onetu w 2014 roku badacz zjawisk paranormalnych Piotr Cielebiaś opublikował artykuł o opolskich policjantach, z którymi osobiście rozmawiał, a którzy latem 1997 roku jechali do interwencji na terenie powiatu opolskiego w pobliżu Dańca. Wyszli na chwilę z auta za potrzebą i wtedy zobaczyli z odległości 300 metrów dwie kule latające nad polem. Obiekty były nieduże, ale intensywnie świeciły, oślepiając ludzi. Poruszały się z zawrotną szybkością, zwalniając i przyspieszając. Jedna z kul zbliżyła się do nich na odległość kilkunastu metrów, a potem obie jednocześnie odleciały.

W 2014 roku na jednym z portali internetowych poświęconym zjawiskom paranormalnym ukazała się relacja napisana przez opolskiego policjanta (nazwiska nie ujawniono), który w styczniu 1998 roku wieczorem jako student jechał z kolegą z Opola do Nysy. Późnym wieczorem pomiędzy Dąbrową Niemodlińską i Prądami nagle zgasł im silnik samochodowy, radio i światła, a nad nimi przeleciał duży, świetlisty obiekt. Kilkanaście kilometrów dalej obserwowali go ponownie. Obiekt poruszał się bez dźwięku, wyglądał jak cygaro lub kula, emanował światłem.

18 stycznia 2009 roku bliskie spotkanie z UFO przeżył Adam Maksymów, przedsiębiorca turystyczny z Jarnołtówka, który zaobserwował dziwny świetlisty pojazd na wzgórzu za wioską. Pojazd podniósł się w górę i odleciał.

W literaturze znana jest relacja dwóch anonimowych policjantów z Nysy, którzy mieli obserwować dziwny obiekt w czasie nocnego patrolu 8 stycznia 2013 roku. Wracali akurat z wioski Sarnowice nad Jeziorem Otmuchowskim do Nysy. Dojeżdżając do Otmuchowa zobaczyli dziwny latający obiekt, który przez dłuższą chwilę leciał nad radiowozem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska