Ukradli Talerze zdążyli już zasłynąć w Nysie i regionie z pysznych i dietetycznych dań. Zachęceni sukcesem otworzą lokal w Prudniku. Myślą też o imprezach na wysokim poziomie.

Restauracja Ukradli Talerze w Prudniku nie będzie się różnić od tej w Nysie. Podstawa menu nowego lokalu przy ul. Żołnierskiej 8 (koszary, budynek dawnego Millenium), to zbilansowane i drobiazgowo ułożone posiłki. To właśnie dietetyczne i smaczne potrawy stanowią wyróżnik restauracji Ukradli Talerze, która prócz lokalu stacjonarnego prowadzi catering dietetyczny oferując dowóz posiłków pod wskazany adres.

Zdrowe posiłki są już ich wizytówką

- Naszą podstawową ideą jest propagowanie sztuki zdrowego odżywiania. Podkreślamy to już w sposobie podawania dań – mówi Kamil Jeleński, właściciel. - Nie mamy talerzy porcelanowych. Nasi klienci jedząc w siedzibie lokalu dostają posiłki na talerzach zrobionych z otrębów orkiszowych, które są całkowicie jadalne.
Nowością w menu od niedawna jest danie regionalne, które zmienia się raz na tydzień. Szef kuchni zapewnia, że miłośnicy lokalnych i dobrze znanych smaków nie będą rozczarowani. Przez cały tydzień do wyboru jest jedno z takich dań jak: rolada, kartacze z mięsem, golonka, perliczka, kaczka, karp albo polędwiczka wieprzowa duszona w sosie grzybowym z wędzoną śliwką podana z kaszą gryczaną i surówką z białej kapusty.

Ponadto, co dnia zmienia się menu główne. Wybierać można spośród zupy tradycyjnej (m.in. rosół, pomidorowa, krupnik) i zupy fit oraz drugiego dania tradycyjnego, fit, vege fish, bezglutenowego.

Ukradli Talerze dbają o proces tworzenia posiłków i powstają one m.in. w piecach konwekcyjno-parowych, co umożliwia przygotowywanie dań maksymalnie odtłuszczonych. Standardem jest gotowanie i pieczenie na parze, pieczenie w wysokich bądź niskich temperaturach, pieczenie pod ciśnieniem lub „naparowywanie” mięs i warzyw w niskich temperaturach.

- W prudnickim lokalu dysponować będziemy nowoczesną, stworzoną od podstaw kuchnią, tak aby nasze posiłki powstawały jeszcze szybciej i lepiej - podkreśla Kamil Jeleński.

Duża kuchnia to nie przypadek. Nowi właściciele miejsca po dawnej dyskotece Millenium mają szerokie plany i chcą przede wszystkim zmienić wyobrażenie o tym miejscu. Prócz kameralnej restauracji do dyspozycji gości będzie część bankietowa na ponad 200 miejsc siedzących.

Powstanie tu w końcu impreza z klasą

- W restauracji działającej co dnia będzie można nie tylko smacznie i zdrowo zjeść, ale też urządzić imprezę firmową, chrzciny czy stypę. Druga sala idealnie nadaje się na duże imprezy jak wesela, komersy, studniówki i imprezy dyskotekowe, ale nie takie, z jakich słynęło dotąd to miejsce - zaznacza Kamil Jeleński.
Nowi właściciele myślą nad stworzeniem imprezy o wyższym standardzie dla wybranej grupy wiekowej.

- Dotarły do nas głosy, że w Prudniku i okolicy nie ma miejsca z porządną imprezą, taką na której goście będą się bawić kulturalnie, bezpiecznie i przy dobrej muzyce. Chcemy wyjść na przeciw tym oczekiwaniom i zrobić imprezę w klimacie lat 80. i 90., z hitami, które każdy zna i lubi. Nie zabraknie współczesnej muzyki tanecznej. Nad dźwiękami czuwać będzie profesjonalny didżej, a nad bezpieczeństwem imprezowiczów ochrona z prawdziwego zdarzenia - zapowiada Kamil Jeleński.
Początkowo będą to biletowane cykliczne imprezy w sobotę ze wstępem dla osób, które ukończyły 30 lat.

Dobra muzyka i jedzenie oraz... limit wieku

- Limit wieku to również sugestie, które do nas docierały. Być może po czasie zostanie on nieznacznie obniżony, ale pokaże czas i praktyka. Już teraz widać, że w Prudniku jest głód na dobrą zabawę. Bilety na Sylwestra w sali bankietowej, która już funkcjonuje, rozeszły się jak ciepłe bułeczki, a telefon wciąż dzwoni - mówi właściciel.

Każdy, kto zechce poszaleć do na dyskotece z prawdziwego zdarzenia będzie mógł wybierać pomiędzy biletami w dwóch opcjach: standardowy bilet wstępu na imprezę lub wersja VIP-owska, do której dołączona będzie kolacja z karty i alkohol.

- Chcemy zaproponować coś ,czego wcześniej w okolicy nie było. Marzy nam się aby do Prudnika przyjeżdżali ludzie z całego regionu: dobrze zjeść, ale też dobrze się pobawić i potańczyć. Do dyspozycji gości sali bankietowej są m.in. cztery VIP roomy, czyli wydzielone miejsca na 12 osób. Sala jest nowocześnie wyposażona, mamy 15 metrowy podświetlany bar - opowiada Kamil Jeleński.

- Kto od zabawy zechce odpocząć może się przenieść do położonej za ścianą wyciszonej restauracji. Tam można pograć w bilard, usiąść przy kominku czy spokojnie porozmawiać. W przyszłości myślimy również nad wieczorami z ciekawymi gośćmi, koncertami i innymi spotkaniami kulturalnymi.

Wielkie otwarcie Ukradli Talerze w Prudniku już 5 stycznia. Zaplanowano na nim degustacje, prezentacje dań i liczne niespodzianki. Szczegóły warto śledzić na Facebooku - Ukradli Talerze.