Mieszkanie Plus, Narodowy Program Mieszkaniowy, dopłaty do mieszkań komunalnych. Hasła i programy mnożą się, ale nie pomnożą pieniędzy. Cały kilkuletni program Mieszkanie dla Młodych kosztował budżet państwa 2,8 mld zł. Na rozwiązanie problemu mieszkań dla potrzebujących, których nie stać na sfinansowanie lokum dla rodziny bez pomocy potrzeba prawie dziesięć razy więcej. Kto liczy na program Mieszkanie Plus, ten może się srogo rozczarować...

Pomimo styczniowych perturbacji związanych z przyjmowaniem wniosków o dopłaty, znamy już ostateczny koszt programu Mieszkanie dla Młodych. W ramach bezpośrednich wydatków budżetowych, państwo wydało na MdM około 2,8 mld zł. Część tej kwoty na pewno wróciła do państwowej kasy w formie wyższych wpływów podatkowych (z VAT, PIT oraz CIT). Tym niemniej rodzi się pytanie, czy prawie trzech miliardów złotych, nie można było zagospodarować w inny sposób. Do zadawania takich pytań, prowokuje m.in. ogromny deficyt lokali komunalnych i socjalnych.

Problem związany z mieszkaniami komunalnymi oraz socjalnymi, dobrze znają przede wszystkim urzędnicy i osoby, które kiedyś wnioskowały o gminny lokal. O skali wspomnianego problemu, sporo powiedzą nam dane Głównego Urzędu Statystycznego.

Najnowsze dane GUS wskazują, że pod koniec 2016 roku, około 64 000 gospodarstw domowych z całej Polski, oczekiwało na wynajem lokalu komunalnego. Kolejne 95 000 rodzin i singli musiało czekać na lokal socjalny. Brak lokali o charakterze socjalnym, blokował około 60 000 postępowań eksmisyjnych. Pod koniec 2016 roku, średni prognozowany czas oczekiwania na przydział lokum od gminy, wynosił aż 8 lat i 3 miesiące.

Dane GUS-u dla lat 2014 - 2016 wskazują, że problem niedoboru gminnych mieszkań szybko się nie zmniejsza. Od 2014 roku do 2016 roku, liczba gospodarstw domowych oczekujących na mieszkanie komunalne spadła o prawie 11 000. Niestety w tym samym czasie przybyło prawie 4600 rodzin i singli czekających na socjalne lokum.

Nie musisz sam wypełniać PIT-37, zrobi to za Ciebie fiskus. Od dziś 15 marca można skorzystać z takiej możliwości. Kliknij, w ten tekst, a dowiesz się jak to zrobić

Brak przełomu w kwestii brakujących mieszkań gminnych nie stanowi zaskoczenia, jeżeli przyjrzymy się liczbie nowych lokali komunalnych oddawanych do użytku przez ostatnie 10 lat.

Według GUS-u, od 2007 r. do 2017 r. łącznie zostało ukończonych 27 221 gminnych lokali.

Ten wynik zawyżają głównie mieszkania oddawane do użytku w pierwszej połowie badanego okresu. Po 2009 r. widoczny jest poważny regres budownictwa komunalnego. Warto wspomnieć, że 2015 r. wyznaczył negatywny rekord (tylko 1686 nowych mieszkań komunalnych). Niewiele lepszy był wynik z 2016 r. (1746) i 2017 r. (1714). Przy takiej skali nowego budownictwa komunalnego, nie ma żadnych szans na poprawę sytuacji, bo nowe gminne mieszkania mogą co najwyżej kompensować ubytek istniejącego zasobu.

Do likwidacji komunalnego deficytu potrzeba 26 mld zł.

Koncepcja dotowania zakupu nowych lokali przez osoby o względnie dobrej sytuacji majątkowej, może budzić wątpliwości w obliczu tak dużych problemów dotyczących mieszkań gminnych. W tym kontekście warto wspomnieć o tradycyjnej koncepcji aktywności państwa na rynku mieszkaniowym. Przewiduje ona działanie państwa w obszarach nie budzących zainteresowania podmiotów komercyjnych (np. deweloperów). Sfera budownictwa komunalnego, z pewnością jest takim obszarem. Problemy dotyczące rynku najmu są kolejnym argumentem na rzecz wsparcia budowy gminnych mieszkań.

Długi czas oczekiwania na lokale socjalne dla eksmitowanych, zwiększa ryzyko finansowe wynajmujących i skutkuje wzrostem czynszów. Wielu właścicieli nieużytkowanych mieszkań, w ogóle nie decyduje się na wynajem. Przyczyną są obawy przed długotrwałą eksmisją problematycznego lokatora.

Coraz więcej osób musi zwracać świadczenie z programu Rodzina 500+. Kliknij w ten tekst a dowiesz się kto i dlaczego

W nawiązaniu do Mieszkania dla Młodych, warto szacunkowo obliczyć, ile gminnych lokali mogło powstać zamiast dopłat z tego programu. Jeżeli przyjmiemy budżetowy koszt MdM-u na poziomie 2,8 mld zł oraz przeciętną cenę budowy gminnego mieszkania wynoszącą 160 000 zł (50 mkw. x 3200 zł/mkw.), otrzymany wynik będzie oscylował na poziomie około 17 500 lokali. To znacząca liczba mieszkań, która jednak nie mogłaby diametralnie zmienić sytuacji związanej z niedoborem gminnych „M”.

Do likwidacji tego deficytu mieszkaniowego (ok. 160 000 lokali), potrzebna byłaby o wiele większa suma. Można ją szacować na około 26 mld zł. Zbliżoną kwotę co roku pochłania np. kosztowny program Rodzina 500 Plus. Kwota rzędu 26 mld zł niestety wydaje się bardzo wysoka w porównaniu z bezpośrednimi wydatkami budżetu na sferę mieszkaniową (1,8 mld zł w 2017 r.).

Powyższe wyniki analizy portalu RynekPierwotny.pl nie napawają optymizmem i sugerują, że niedobór mieszkań komunalnych oraz socjalnych jeszcze przez długie lata będzie dotkliwy dla mniej zamożnych Polaków. Nawet bardzo szybki wzrost wydatków państwa na sferę mieszkaniową niekoniecznie rozwiązałby opisywany problem, bo kwestia lokali komunalnych nie jest szczególnie atrakcyjna dla polityków. W tym kontekście warto pamiętać, że zapowiadane lokale z programu Mieszkanie Plus, nie będą miały charakteru komunalnego.

Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl