Na naszych kąpieliskach prohibicja nie przejdzie

Redakcja
Jedno piwko na piasku nikomu nie zaszkodzi. Problem w tym, że dla wielu plażowiczów to stanowczo za mało.
Jedno piwko na piasku nikomu nie zaszkodzi. Problem w tym, że dla wielu plażowiczów to stanowczo za mało. Jarosław Jakubczak/Polskapresse
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Alkoholu nie powinno się sprzedawać na kąpieliskach, to nonsens! - mówią woprowcy. Czytelnicy nto też są za takim zakazem.

Na kąpieliskach zwykle obowiązuje regulaminowy zakaz spożywania alkoholu. Nie ma on jednak znaczenia w praktyce, skoro tuż obok uruchamia się bary i punkty gastronomiczne z alkoholem. Zbigniew Szorc, prezes opolskiego oddziału WOPR: - Nie powinno się wydawać zgody na sprzedaż alkoholu na terenie kąpielisk lub obok nich. Człowiek pije w barze, ale potem na rauszu wchodzi do wody. Po alkoholu nawet dobry pływak nie potrafi właściwie ocenić swych sił a w wodzie traci orientację.

Temat wywołał falę komentarzy. Czytelnicy nto w internetowej sondzie są przeciwko sprzedaży alkoholu na kąpieliskach (70% głosujących). W Opolu tymczasem piwko można kupić nawet na miejskim basenie odkrytym. - Można go spożywać tylko na terenie baru- mówi, Radosław Mielec z MOSiR.

- Niejednokrotnie byłam świadkiem jak osoby w strojach kąpielowych idą z baru z puszkami piwa w rękach na teren basenu. Skandalem jest sprzedaż piwa na terenie jedynego basenu na otwartym powietrzu w Opolu. - pisze w mailu do nto Beata Radomska (prywatnie żona jednego z ratowników).

Miasto otrzymywało też informacje o sprzedaży alkoholu na opolskim kąpielisku Silesia, ale - jak mówi Mielec - wielokrotne kontrole tego nie potwierdziły a bar na Silesii nie ma zgody na sprzedaż alkoholu.

Łukasz Świtek prowadzący bar na Silesii twierdzi zaś, że piwo leje, ale tylko podczas zorganizowanych imprez, na podstawie koncesji kateringowej .

W Turawie pozwolenie na sprzedaż alkoholu otrzymały wszystkie ubiegające się punkty nad jeziorami, także nad Jeziorem Srebrnym w Osowcu - to popularne miejsce plażowania i kąpieli, choć nie ma tam ratowników. Ale piwko jest.

- Wydaliśmy na to zgodę. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości zakazuje sprzedaży alkoholu w takich miejscach jak szkoły, zakłady pracy, środki komunikacji publicznej. Miejsc do kąpieli w tym wykazie nie ma, więc wydaliśmy zgodę - mówi z-ca wójta Turawy, Sławomir Kubicki. - Skoro nie ma ustawowego zakazu handlu piwem przy plażach, to nie ma podstaw do odmowy koncesji.

Pomysł z prohibicją nad wodą nie podoba się właścicielom ośrodków i barów nad jeziorami: - Na całym świecie alkohol sprzedaje się nad wodą - mówi Joachim Gorus, właściciel dwóch ośrodków turawskich. - Jeśli nie będzie legalnej sprzedaży alkoholu, to ludzie przyniosą go w reklamówkach. Zresztą robią tak teraz, przynoszą całe skrzynki. Bo alkohol w barach jest dla nich za drogi. Zakazem nie nauczy się Polaków kultury picia i rozsądku nad wodą.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
info opole
Pani redaktor widzę mało się zaznajomiła z tematem alkoholu na naszych kąpieliskach. Z tego co mi wiadomo bar na silezji jest dobrze zaopatrzony jeśli chodzi o alkohol. Zostali już w tym roku złapani za sprzedaż alkoholu wysokoprocentowego. Pozdrawiam
z
zizu

problem w tym, ze polaki nie umia pic 

G
Gin&tonic
W dniu 24.07.2014 o 11:16, MaRLON napisał:

Nie  pamiętasz  komuny  bo i  skąd.  Za  czasów  tej  wstrętnej  komuny  nikt  nie  zajmował  się  takimi  pierdołami  jak  picie  piwa  i  nie  tylko  na  stadionach,  plażach,  pociągach,  dworcach  kolejowych  itd,  itd.....

Otóż pamietam , piwa nie było  a jak rzucili to trzeba było stać 2 godziny po dwa piwa i mieć kufel ze sobą  Napewnao za komuny wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu 500m od wody ,a dalej tylko od 13 godziny

A
Alojz

Jedno jest pewne oddaj głoś na PiS a odrodzi sie Staszi jak w NRD, wszyscy będa inwigilowani przesłuchwani wramach spowiedzi tygodniowej i będzie git ład i porządek wypierdek mamuta kaczorek bedzie podskakiwał jak ducze w czasie defilady bo oficerki zawysokie.

A
Alojzy

Jedno jest pewne oddaj głoś na PiS a odrodzi sie Staszi jak w NRD, wszyscy będa inwigilowani przesłuchwani wramach spowiedzi tygodniowej i będzie git ład i porządek wypierdek mamuta kaczorek bedzie podskakiwał jak ducze w czasie defilady bo oficerki zawysokie.

a
abstynent

Jestem abstynentem ,ale nie przeszkadza mi picie alkoholu oczywiscie w ramach rozsadku.

jakis idiota podlapie haslo zakaz alkoholu nad woda i bedzie probowal to przeforsowac.

zastanow sie kobieto co piszesz .

F
Fred

Mocherowskie komentarze te 70 % ukryte tylko dla nawiedzonych

F
Fred

Mocherowskie komentarze te 70 % ukryte tylko dla nawiedzonych

G
Gość

jazde na rowerach i rolkach w Opolu tez zakazac, przeciez po drodze sa sklepy z alkoholem...

G
Gość

Alkohol ten wysoko i nisko procentowy dostepny jest nad cala linia naszego morza w barach, pubach, ogródkach i restauracjach, gdzie urlopy spedza ponad polowa polakow. 

 

SKAD STATYSTYKI 70% ????????????????????????????????????????????

TO CHYBA NIERZETELNE WYNIKI obrażające normalnych Polaków jako nie radziliby sobie z alkoholem a już na pewno z małym piwem nad wodą :) no ale jakieś powody ku temu musiały być... 

Każdy ma swój umiar i rozsądek, jeśli komuś go brak nic na to nie poradzimy.

 

Można również wprowadzić zakaz przebywania na słońcu i wchodzenia po tym do wody... może w ogóle zamknąć kąpieliska niech ludzie siedzą w upały w domu może będzie najbezpieczniej...

 

P
Polo

Zakaz sprzedaży alkoholu obowiązuje w zakładach pracy a co z sejmem czy to nie zakład pracy. Posłowie otrzymują wynagrodzenie a ich miejscem pracy jest sejm i w tym miejscu jest dostepny alkohol. Czy są jakieś wyjątki?

//////////

Alkohol jest dla ludzi  i jeżeli jest ktoś odpowiedzialny to wie ile może, a ten mało odpowiedzialny i tak przyniesie sobie w reklamówce i jak będzie chciał to wypije(nawet gdy będzie zakaz). Alkohol w takich miejscach powinien być w odpowiednio wyższej cenie i spożywany jedynie w wyznaczonym miejscu, a kary odpowiednio wysokie. W HOTELACH , PRZ PLAŻACH , NA BASENACH ZA GRANICĄ JEST PROWADZONA SPRZEDAŻ PIWA I INNEGO ALKOHOLU i będąc na wczasach nie zauważyłam nic w tym złego.U nas znowu ktoś ma jakiś problem?

P
Przemek

Ciekawe skąd te statystyki i 70% za zakazem sprzedaży piwa, jakoś nie przekłada się to na komentarze czytelników :)

j
jarek

Można wszystko zakazać. A jak ktoś przyniesie swój alkohol nad wodę, będą torby przetrząsać?

Zresztą alkohol nad wodą to sprawa sezonowa.

 

Jeśli już zabierać się za dostępność alkoholu i niebezpieczeństwo jazdy po alkoholu zakażmy sprzedaży piwa i innych mocniejszych alkoholi na stacjach benzynowych. Gdzie alkohole są dostępne cały rok i 24 godzony na dobę.

 

Może to brutalne ale jak kretyn popije nad wodą i pójdzie popływać lub do niej skoczy to zabije tylko siebie. A pijany kierowca może zamordować wiele innych osób.

M
MaRLON
W dniu 24.07.2014 o 09:24, Gin&tonic napisał:

No tak ! Komuno wróć!  Całe wybrzeże morza śródziemnego naszpikowane jest barami z alkoholem! Wszystkie hotele z barami z alkoholem nie mówiąć all inclusive! i miliony turystów kąpiących się w zespołach potężnych basenów  a tutaj jak zwykle problem !  

Nie  pamiętasz  komuny  bo i  skąd.  Za  czasów  tej  wstrętnej  komuny  nikt  nie  zajmował  się  takimi  pierdołami  jak  picie  piwa  i  nie  tylko  na  stadionach,  plażach,  pociągach,  dworcach  kolejowych  itd,  itd.....

Dodaj ogłoszenie