reklama

Na opolskich pływalniach w luźnych gaciach nie popływasz

Daniewl PolakZaktualizowano 
Przemysław Zając: – W kąpielówkach łatwiej się pływa.
Przemysław Zając: – W kąpielówkach łatwiej się pływa. Daniewl Polak
Na opolskich pływalniach można się kąpać tylko w obcisłych slipkach. Pływacy protestują: - "Męskość" musi oddychać!

W regulaminach niemal wszystkich pływalni stoi jak byk: korzystanie z obiektów dozwolone jest tylko w strojach kąpielowych (panie) i kąpielówkach (panowie) ściśle przylegających do ciała. O ile kobiety nie dyskutują z tymi zapisami, o tyle panowie nagminnie pchają się na baseny w bermudach czy szortach.

- Luźne spodenki są modne, w przeciwieństwie do obciachowych slipek. Nie rozumiem, dlaczego kierownik pływalni każe mi się ubierać w te drugie - pyta Mirosław Broniarz, pływak z Kędzierzyna-Koźla.

Pracownicy większości tego typu obiektów wypraszają jednak klientów ubranych niezgodnie z regulaminem. Tłumaczą, że w ten sposób dbają o higienę.

- Mieliśmy przypadki, że różne osoby próbowały wejść na basen wprost z ulicy, bez przebierania się. Z kąpielówkami nie ma tego problemu, bo wiadomo, że nikt w nich nie paraduje po mieście - tłumaczy Janusz Sowiński, kierownik opolskiej pływalni "Akwarium". - Takie używane szorty mogą być brudne. Na przykład za...kurzone.

- Albo w kieszeni ktoś przyniesie zasmarkaną chusteczkę. Nie chcemy, żeby pływała potem w wodzie - dodaje Tomasz Besz, który zarządza nową pływalnią w Kietrzu.

Zygmunt Cybulski, kierownik miejskiej pływalni w Kędzierzynie-Koźlu, podkreśla, że nikomu do takiej kieszeni w krótkich spodenkach zajrzeć nie można. - Dlatego wymagane są kąpielówki, bo tu z kieszonkami problemu jako takiego nie ma - mówi Zygmunt Cybulski.

Ale to nie kurz czy zasmarkane chusteczki są największym zagrożeniem dla klientów pływalni.
- Chodzi o to, że takie szorty bywają zabrudzone, ponieważ nie każdy dostatecznie starannie dba o higienę po wizycie w toalecie - opisuje jeden z ratowników. - To niezręczna sytuacja, bo trudno komuś zwrócić uwagę, że ma zapaskudzone spodenki i jednocześnie nie urazić go. Z drugiej strony nie możemy narażać innych klientów na takie nieprzyjemności.

Dlatego oprócz włożenia świeżych kąpielówek każdy klient pływalni ma obowiązek wziąć prysznic przed wejściem do basenu, i powtórzyć go za każdym razem, gdy poszedł skorzystać z ubikacji.

- Nasi ratownicy zwracają na to bardzo dużą uwagę i interweniują, gdy ktoś tego zaniedbuje - mówi Janusz Sowiński z opolskiego "Akwarium". - Na naszym basenie utrzymywane są duże temperatury, woda ma 27 stopni Celsjusza, a powietrze 33. To idealne warunki do rozwoju bakterii. Dlatego dbanie o higienę jest tak ważne.

Obsługa basenów zwraca również uwagę na uboczne wrażenia estetyczne: luźne gatki mają jeszcze tę wadę, że spadają podczas skoków do wody. Inni użytkownicy pływalni narażeni są wówczas na konieczność oglądania gołych pośladków skoczka.

- Albo rozrywają się w najmniej oczekiwanym momencie. Nieświadomemu klientowi majta się potem to i owo między nogawkami - podkreśla jeden z ratowników. - W takich sytuacjach też nie można reagować, żeby nie siać zgorszenia.

Z pozoru błaha sprawa, stała się na tyle poważna, że miał się nią zajmować...Trybunał Konstytucyjny. Klient basenu w krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej wściekł się na zapisy regulaminu, które zakazywały mu noszenia przewiewnych szortów, i uznał to za atak na jego konstytucyjne swobody. Zwracał uwagę, że obcisłe slipki mogą być niezdrowe dla genitaliów. Tę opinię podziela wielu klientów pływalni.

- "Męskość" nie jest z kamienia, musi mieć czym oddychać - mówi jeden z kędzierzyńskich pływaków.

Tych obaw nie potwierdzają jednak lekarze. - Korzystanie z obcisłej bielizny przez godzinę w tygodniu na pewno nie będzie miało wpływu na zdrowie - zapewnia dr Krzysztof Wręczycki, urolog z Brzegu. Pacjentom w stanach zapalnych wiadomych okolic ciała zaleca się nawet noszenie obcisłej bielizny.

Pływak z Krakowa zagroził jednak pracownikom pływalni, że skieruje sprawę do Trybunału. Na razie nie wiadomo, czy już zdecydował się na taki krok.

A co z zarzutem, że majtki o takim kroju są po prostu niemodne? Stylistka Patrycja Michalak przekonuje, że można ubrać się modnie i nie łamać jednocześnie regulaminu pływalni. - Można poszaleć z kolorystyką, czyli np. wybrać różowe kąpielówki - podpowiada stylistka.

Nieco mniej restrykcyjne są regulaminy parków wodnych i na wielu z nich dopuszcza się kąpiel w bermudach. Problem nie istnieje na plażach. Z jeziora w Dębowej (gmina Reńska Wieś) nikt nas nie wygoni, jeśli przyjdziemy się popluskać w bermudach.

- Byle nie w dresie. Tak ubranych amatorów kąpieli, a zdarzali się tacy, wypraszamy z wody - mówi Stanisław Wolkiewicz, wiceprezes opolskiego zarządu Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który akurat w Dębowej pełni dyżury. I tłumaczy, że na akwenach nie trzeba aż tak bardzo dbać o czystość, bo woda w jeziorze sama się oczyszcza i brudne majtki nie stanowią wielkiego zagrożenia.

Woprowcy pracujący na jeziorach mają inne problemy na głowie. Chodzi o wyłapywanie tych, którzy pływają w ogóle bez tekstyliów. - Choć trzeba przyznać, że najczęściej po zmroku - dodaje Stanisław Wolkiewicz.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 27

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
karayani

I bardzo słusznie! Do pływalni, w której widzę panów w bermudach czy Bóg wie jakich gaciach po kolana, drugi raz bym nie wszedł.
Po pierwsze: higienia,
po drugie: czyj obiekt, tego regulamin. Nikt nikogo nie zmusza tam chodzić. Skoro się decyduję na wypad do pływalni, to trzymam się regulaminu. Jeśli mówi on o kąpielówkach, to do diaska, zakładam je.
Po trzecie: co za paranoja - po godzinie, dwóch, czy nawet trzech w obcisłych spodenkach naszym "zabawkom" szanowni panowie, nic się nie stanie. Całe życie takie gacie noszę i ani moja męskość, ani moje libido etc na tym nie ucierpiały.
Po czwarte: wydaje mi się, że tu jakieś kompleksy się uwidaczniają. Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z tego co mamy w spodenkach, to będziemy za wszelką cenę starali się ich nie zakładać i bardzo z obowiązku ich zakładania, protestowali. Chcę zrócić na jedno uwage: szanowni panowie, na pływalnię przychodzimy popływać, zrobić cos dla zdrowia, a to co mamy w spodenkach, powinno interesować tylko nasze partnerki - więc nie zastanawiajmy się nad tym, co inni sobie ewentualnie mogą pomyśleć i zakładajmy swieże, czyste kąpielówki. O tym, że obowiązkowo bierzemy prysznic, chyba nie muszę już nawet tutaj pisać....

k
klos

jeden z najgłupszych widzimisie "dyrektorów " tych obiektów .Nie popartych przepisami .Wynikających jedynie z wymyślonych urojeń "dyrektorów " obiektu.

G
Gość

i w czym problem,dobrze że nie wpuszczają dupków w obsranych gaciach po kolana.Tak trzymać!!!

A
Anna

Chodzę do Akwarium średnio 5 razy w tygodniu i choć mam wiele zarzutów wobec dyrekcji tego obiektu, to co do slipek, jestem jak najbardziej za. Chyba tylko osoby, które słabo pływają i nie bywają regularnie na pływalniach (nie mylić z basenami letnim, parkami wodnymi i plażami) mogą twierdzić, że obciachowe jest pływanie w slipach. Jeśli ktoś ma z tym problem, niech wybierze dłuższe, obcisłe spodenki (o kroju 'kolarek' lub bokserek). Widzieliście kiedyś pływaka na zawodach startującego w bermudach? Luźne gatki to domena plażowania.

K
Keson
I wszystko jasne, oprócz jednego. Jak to juz bedzie własność prywatna, to wtedy niech robi to co chce. Ale dotąd dokąd ja także łożę z moich podatków na utrzymanie tego obiektu, to musza sie i z moim i innych zdaniem liczyc. I tyle

To jak Policja Cię zatrzyma, bo przekroczyłeś prędkość to też mają się liczyć z Twoim zdaniem, bo płacisz podatki?
Nie podobają Ci się ograniczenia to sprzedaj samochód i jeździj rowerem.

Nie podoba Ci się regulamin to po prostu nie chodzisz na pływalnię i tyle.

Nie jesteś pępkiem świata i wiedz, że nie każdy wie co to jest prysznic czy mydło, nie każdy dba o siebie należycie, kąpie się codziennie i zmienia bieliznę.
Nie ma też takiej możliwości by obsługa pływalni sprawdzała każdego z osobna czy ma czyste kąpielówki i czy się umył.
Po to jest regulamin by to jakoś ujednolicić dla dobra wszystkich czy to się komuś podoba czy nie.

Podejrzewam, że gdybyś nałykał się włosów łonowych lub załapał grzyba to narzekałbyś, że ludzie łażą w codziennej bieliźnie na basen, nie myją się i rozsiewają zarazki.

Ja też płacę podatki i chcę by pływalnia, na którą chodzę miała ustalony stosowny regulamin, a obsługa zwracała uwagę na jego przestrzeganie, bo za to jej płacą m. in. z moich podatków.
G
Gość
Nie nakręcaj się, bo Ci żyłka pęnie. Tu chodzi o poszanowanie pewnych zasad i tyle. Jak ktoś sobie nie zyczy by wchodzić na jego podwórko w gumowcach to albo nie wchodzę wcale albo zdejmuję gumowce. Proste.

Jeżeli ktoś nie potrafi się do tego dostosować i oscentacyjnie lezie w gumowcach to jest to zwyczajny cham i prostak.

I wszystko jasne, oprócz jednego. Jak to juz bedzie własność prywatna, to wtedy niech robi to co chce. Ale dotąd dokąd ja także łożę z moich podatków na utrzymanie tego obiektu, to musza sie i z moim i innych zdaniem liczyc. I tyle
K
Keson
Typowo lumpeninteligenckie podejscie: wybrac sobie jakies zachowanie o ktorym "napisali w gazecie" i pozniej piszczec, ze to "polskie".

Otoz nie, misiaczku: spiesze cie poinformowac, ze plywanie na basenie w szortach nie jest wcale "polskie", podobnie jak niejest takie noszenie skarpet do sandalow, plecakow zamiast toreb na ramie czy inne rzeczy nad ktorymi sikaja w majtki twoi koledzy z forow wszelakich. Nie sa to tez zachowania ograniczone do obywateli krajow tzw. "b. bloku wschodniego" - z tym, ze zeby to zauwazyc, trzeba sie ruszyc sprzed swojego biurka w Pipidowce Dolnej, a to niestety lezy poza horyzontem mozliwosci przecietnego "postepowca internetowego".

Nie nakręcaj się, bo Ci żyłka pęnie. Tu chodzi o poszanowanie pewnych zasad i tyle. Jak ktoś sobie nie zyczy by wchodzić na jego podwórko w gumowcach to albo nie wchodzę wcale albo zdejmuję gumowce. Proste.

Jeżeli ktoś nie potrafi się do tego dostosować i oscentacyjnie lezie w gumowcach to jest to zwyczajny cham i prostak.
N
Nie wójt burmistrz

Panie Kapica już kiedyś "czytałem Pana", bajkopisał pan wtedy o bobrach. Jest Pan moim idolem, uśmiałem się wówczas z moją żoną i znaomymi (linkowałem gdzie się dało do artka), którym pokazywałem Pański "felieton", jednym słowem BRAWO! Trzymasz chłopie swój styl i chwała Tobie! Jestem prawie pewny, że pracował Pan z pacholętami w jakiejś gminnej szkole. Och prawie zapomniałem o obesranych gatkach, ale już wracam do tematu.

Brawo po raz kolejny za podjęcie tak bulwersjonującego tematu, wiadomo wszem i wobec, że luźne gatki są takie jak lubią to dziewczyny w piosence Rynkowskiego, czyli brązowe, te przylegające są sterylne? Może rozwinie Pan ten temat?

Pański warsztat idealnie pasuje do opisania tego co się dzieje w Gminie Skarbimierz, już widzę piękne teksty w Pańskim wykonaniu. Naprawdę liczę na Pana!

Siać, siać i do przodu!

k
kika
powinni wszyscy kapac sie na golasa, to by nic nie dalo sie ukryc, no i nie byloby problemu z brudnymi majciorami

Od razu wzrosną obroty ze sprzedaży biletów
z
zdenerwowany

powinni wszyscy kapac sie na golasa, to by nic nie dalo sie ukryc, no i nie byloby problemu z brudnymi majciorami

u
uli
A do tego można było bawić się w ganianego i skakać na główkę , nikomu to nie przeszkadzało bo wody było chyba ze 4 metry i było to bezpieczne!!!(a nie jakieś skoki w sadzawce na metr piędziesiąt i połamane kręgosłupy potem)No chyba że ktoś przesadził to do akcji wkraczali ratownicy i spuszczali takiemu op... Ale slipy były obowiązkowe

... bo wtedy ratownicy byli RATOWNIKAMI i mieli bardziej zasrany obowiązek pilnowania bawiącej się gówniażerii.
Nie wspomne o ilosci RATOWNIKÓW, których było co najmniej pięciu (5) na zmianie.
Wtedy mozna było pływać, skakać, nurkować, ganiac się i... uczyć się pływania do perfekcji.
Dziękuje "Gnido" za poparcie moich wspomnień Pozdrawiam
G
Gnido
dawno, dawno temu, przed długo wyczekiwanym remontem "Pływalni" na Ozimskiej, przed zmianą jej nazwy,
była wypozyczalnia... slipek !!!!!!!!!!!!! W szatni.
Tak, tak...
To początek lat 80' i w szatni, dla osób nie posiadajacych odpowiednich kąpielówek były właśnie takie mozliwości.
Slipki były BIAŁE (obowiazkowo, bo zawsze musiały być białe, nawet te prywatne), były lniane i sznurowane na biodrach.
Odrazająco to wyglądało, choć widać było, że są tysiączny raz prane, krochmalone i dezynfekowane.
Nie musiałem z nich korzystać, ale widywałem żołnierzy słuzby zasadniczej, którzy na przepustce czasem się pojawiali w tym wynalazku.
Wtedy nikt sie nie martwił, co żołnierzowi ze slipów wyskoczy, mimo że z rozmiarówką slipów juz pojawiał się kłopot.
Najważniejsza była higiena i REGULAMIN.

A do tego można było bawić się w ganianego i skakać na główkę , nikomu to nie przeszkadzało bo wody było chyba ze 4 metry i było to bezpieczne!!!(a nie jakieś skoki w sadzawce na metr piędziesiąt i połamane kręgosłupy potem)No chyba że ktoś przesadził to do akcji wkraczali ratownicy i spuszczali takiemu op... Ale slipy były obowiązkowe
u
uli

dawno, dawno temu, przed długo wyczekiwanym remontem "Pływalni" na Ozimskiej, przed zmianą jej nazwy,
była wypozyczalnia... slipek !!!!!!!!!!!!! W szatni.
Tak, tak...
To początek lat 80' i w szatni, dla osób nie posiadajacych odpowiednich kąpielówek były właśnie takie mozliwości.
Slipki były BIAŁE (obowiazkowo, bo zawsze musiały być białe, nawet te prywatne), były lniane i sznurowane na biodrach.
Odrazająco to wyglądało, choć widać było, że są tysiączny raz prane, krochmalone i dezynfekowane.
Nie musiałem z nich korzystać, ale widywałem żołnierzy słuzby zasadniczej, którzy na przepustce czasem się pojawiali w tym wynalazku.
Wtedy nikt sie nie martwił, co żołnierzowi ze slipów wyskoczy, mimo że z rozmiarówką slipów juz pojawiał się kłopot.
Najważniejsza była higiena i REGULAMIN.

o
opolania

BZDURA TOTALNA. MOZNA SKAKAĆ W AKWARIUM ???? od kiedy?
To jedyny Basen (choć trudno nazwać to coś Basenem to sadzawka )na którym obowiazuje tak nienormalny Regulamin i ceny !!!. Przykład : Ludzi z Opola cześciej mozna spotkać w Tarnowskich Górach, Wrocławiu czy Strzelcach Lub Krapkowicach. Byłem tam raz od powstania i wielu Opolan podziela moje zdanie o Chorym Kąpielisku przy Ozimskiej.Pozdrowienia dla Odpowiedzialnych za dotowanie tej śmiesznej instytucji.

A
And
Wole luźne gatki facetów, niż golasów w saunie w Krapkowicach.

Cały problem w tym, że jak chodzi o basen to jest wymóg regulaminu, a w saunie saunuje się nago ze względów zdrowotnych
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3