reklama

Na Opolszczyźnie coraz trudniej o pracę dla 50-latków

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Zaktualizowano 
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w naszym kraju aktywnych zawodowo jest zaledwie 41 procent osób w wieku „50+”.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w naszym kraju aktywnych zawodowo jest zaledwie 41 procent osób w wieku „50+”. Fot. 123rf
Już tylko 36 procent osób w wieku „50+” utrzymuje się z pracy zarobkowej. Co czwarta firma przyznaje, że szukając ludzi do pracy, patrzy na wiek.

W Polsce oficjalnie nie można profilować ofert pracy pod konkretne grupy wiekowe. Ale w praktyce coraz częściej tak się dzieje.

- Miałem zostać kurierem. Na rozmowie pracodawca powiedział mi jednak, że raczej szukają młodszych ludzi, bo praca wymaga dobrej kondycji - opowiada pan Krystian, 58-latek z Kędzierzyna-Koźla. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w naszym kraju aktywnych zawodowo jest zaledwie 41 procent osób w wieku „50+”. W ramach programu Rzetelna Firma przeprowadzono badanie, w którym bliżej przyjrzano się temu problemowi. Okazało się, że jest jest on większy, niż mówią oficjalne statystyki, bo już tylko 36 procent osób po pięćdziesiątym roku życia utrzymuje się ze swojej pracy zarobkowej. Przedstawiciele co czwartej firmy działającej na polskim rynku przyznali, że decydując o zatrudnieniu, patrzą na metrykę kandydata. Dotyczy to w szczególności firm budowlanych, gdzie wymagany jest dobry stan zdrowia, a także handlowych, gdzie liczy się młody wygląd przedstawicieli.

- Niektórzy pracodawcy narzekają także na kompetencje niektórych osób w wieku „50+”, dotyczy to głównie obsługi komputera czy w ogóle nowych technologii - mówi Danuta Frączek, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Głubczycach. Przedstawiciele 25 procent firm przyznali także, że osoby po pięćdziesiątce w ogóle przestały już pytać o pracę, prawdopodobnie nie wierząc w to, że ją znajdą.
Co dziesiąta firma przyznaje się, że ich odgórna polityka zatrudnienia nie zakłada przyjmowania do pracy osób powyżej pewnego wieku. 20 procent przedstawicieli firm zdradziło, że mają takie wytyczne, chociaż nie zawsze są one realizowane. Co gorsza, aż 70,3 procent ankietowanych przedsiębiorców twierdzi, że nie ma żadnych informacji na temat programów dotujących, których celem miałoby być zwiększenie zatrudnienia pięćdziesięciolatków. Wsparciem w zatrudnieniu osób „50+” objętych jest zaledwie 12,7 procent firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

To wszystko dzieje się w sytuacji, w której rząd uruchamia potężny program wsparcia zatrudnienia dla osób do 30. roku życia. Na ten cel pójdą aż 4 mld zł w całym kraju i co najmniej kilkadziesiąt milionów na Opolszczyźnie.

- Polskie społeczeństwo się starzeje, a to oznacza stopniowe zmniejszanie się liczebności grupy Polaków w wieku produkcyjnym. Niedługo pracodawcy będą musieli zmierzyć się ze swoimi uprzedzeniami i w większym stopniu rozpatrywać zatrudnianie osób ze starszych grup wiekowych - podkreśla Maciej Ameljan z programu Rzetelna Firma.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
chuderlak

a Trybunał Konstytucyjny z PO i PSL razem z ich szefem wydłużył męczarnię do 67 r!!!

o
obywatel

Moja żona od 8 lat chodzi do Urzędu Pracy a tam jak zwykle nic. Panie tylko mówią nie mamy dla Pani pracy. Żona obecnie ma 59 lat. Ale za to te Panie dbają aby im nie zlikwidowano stanowisk w tych nie rentownych Urzędach.W urzędach mówią ,że ludzie po to się rejstrują aby mieć ubezpieczenie zdrowotne. Jest to nie prawda gdyż w przypadku mojej żony lub innych współmałżonków ubezpieczenie mogą mieć od drugiej osoby. A rejstrują się po to aby Ci urzędnicy, ruszuli dupu i znaleźli pracę dla zwykłego obywatela a nie znajomka lub kogoś z rodzinki.

s
sssss

no to mamy dyskryminacje za pis ciezko dostac prace swietnie ja nie glosowalam na nich bo za ich rzdami stracilam tez ta prace i teraz ciezko znalezc niestety wiek pisiory swoje robia po znajomosci upychaja

A
Andy

Rozbój w biały dzień

Zakusy Prezydenta miasta Opole, Arkadiusza Wiśniewskiego wchłonięcia kilkunastu sołectw z 6 podopolskich Gmin: Dobrzenia Wielkiego, Dąbrowy, Prószkowa, Turawy, Chrząstowic i Tarnowa Opolskiego spadły na mieszkańców naszego regionu jak grom z jasnego nieba. Ugruntowany przez ostatnie 40 lat od zmian administracyjnych i 25 lat pełnej samorządności  system samorządowo- organizacyjny struktur Państwa, przy ogromnej słabości politycznej i organizacyjnej zadłużonego na ponad 270 mln zł miasta Opola i znów bardzo zagrożonego istnieniem województwa, ma szanse zostać rozsadzonym „ od środka”, przez samych opolan, stając się jednocześnie precedensem, który może mieć opłakane skutki.

Jedyną przesłanką takich a nie innych działań Prezydenta są pieniądze. A tych zadłużone Opole potrzebuje jak ryba wody. Sięga więc po te tereny gdzie bez większego wysiłku wzbogaci kasę miasta o kilkadziesiąt milionów. I mami mieszkańców, których wchłonięcie do miasta dotyczy, biletami za 1 zł do ZOO ( ale tylko dla dzieci ), dostępem do basenu, częstszymi kursami autobusów miejskich. Nie oferuje dbałości o lokalne drogi, chodniki, oświetlenie uliczne, system melioracji, lokalną zieleń i porządek . Nie oferuje większego wsparcia dla seniorów, dla kultury, sportu, oświaty i lokalnych straży pożarnych. Nie proponuje nowych dróg, lepszego funkcjonowania służby zdrowia i opieki socjalnej. Nie daje żadnych nowych nadziei rolnikom , nie mówi nic o tym by pomóc przedsiębiorcom i wstrzymać exodus ludzi młodych za granicę i do innych prężniejszych ośrodków. Nie ma nic do zaoferowania w kwestii zabezpieczenia przeciwpowodziowego terenów naszych gmin, bo realizowane aktualnie w tej materii zadania jeszcze dalekie są od ukończenia. Prezydent nie ma żadnej recepty na to by mieszkaniec podopolskiej wsi miał dobre warunki do mieszkania, tanie i dostępne media, sprawny i bezpieczny układ komunikacyjny a podaż na spędzenie czasu wolnego gwarantował rozwój wszelakich zainteresowań dzieci, młodzieży i starszych. Jak funkcjonuje „ miejski„ porządek we wsiach wchodzących w skład miasta widać gołym okiem, szczególnie na jego obrzeżu- we Wróblinie, Groszowicach, Grudzicach, Gosławicach , Bierkowicach otrzymujących z kasy miasta rocznie kilka lub kilkanaście tysięcy złotych na swoje niezbędne potrzeby. To Gminy wiejskie zaczynają miasto otaczać wianuszkiem instalacji biznesowych – bo miasto nie ma pomysłu jak swoje miejskie tereny wykorzystać, jak stworzyć przyjazny klimat dla inwestycji dających miejsca pracy. Bo to właśnie podopolskie wiejskie gminy zadbały o to i przygotowały plany zagospodarowania przestrzennego ( których Opole nie ma ) i wszelkimi sposobami zabiegają o tzw. inwestorów, wspomagając środkami z własnego budżetu niezbędną infrastrukturę dla nowych przedsiębiorstw. Więc prościej sięgnąć po czyjeś, po coś co już funkcjonuje i się rozwija.

Na całym świecie istnieje symbioza miasta ( jako jednostki wiodącej) i terenów około miejskich. W racjonalnej gospodarce ta symbioza daje korzyści obu stronom. Dominacja którejkolwiek ze stron staje się poważnym zagrożeniem dla rozwoju i dla bytu. A tego wyraźnie chce Prezydent Opola. Jeśli jego pomysł znajdzie poparcie Rady Ministrów i nie daj Boże dojdzie do aneksji terenów przemysłowych podopolskich Gmin, możemy mieć lawinę realizacji podobnych pomysłów – Wrocław wchłonie gminę Kobierzyce z Bielanami Wrocławskimi , gminę św. Katarzyna z Siechnicami, gminy Długołęka i Żórawina a może też Oławę; Poznań przechwyci gminę Tarnowo Podgórne, Bełchatów powiększy się o najbogatszą Gminę w Polsce – Kleszczów. I tak dalej. I czy Polska będzie wtedy bogatsza? Czy będzie gospodarniejsza? Czy będzie się lepiej rozwijać? Czy nam, mieszkańcom będzie żyło się lepiej? Czy w ogóle Polska  będzie krajem dającym możliwość spokojnego, stabilnego i dostatniego życia następnym pokoleniom?

Przewodniczący Rady Gminy Dobrzeń Wielki

 

j
jhgfhk
W dniu 30.11.2015 o 09:38, z Niemodlina napisał:

Dlatego szajka PO-PSL wspierana przez palikociarnę wydłużyła przymus pracy do 67 lat ???

O ile wiadomo to rządzi już PIS.

Efektów jakoś brak.

b
babienziel

Praca jest, tylko ludziom się pracować nie chce.

G
Gość
W dniu 30.11.2015 o 09:38, z Niemodlina napisał:

Dlatego szajka PO-PSL wspierana przez palikociarnę wydłużyła przymus pracy do 67 lat ???

by żyło się lepiej?

g
gość
W dniu 30.11.2015 o 09:38, z Niemodlina napisał:

Dlatego szajka PO-PSL wspierana przez palikociarnę wydłużyła przymus pracy do 67 lat ???

Ale teraz z pewnością wszystko naprawi PiS , jesteś demagogiem , nikt niczego nie odwróci- tendencja jak widac jest odwrotna - najbardziej rozpasany rząd, największa liczba ministerstw, czyli już na starcie zero oszczędzania.

A
Ala

To prawda, że pracodawcy chętniej przyjmują młode osoby,  ale te zdjęcie też jest niefortunne, przecież ta para to raczej 70 + a nie 50 +.   I tak się powielają stereotypy . 

z
z Niemodlina

Dlatego szajka PO-PSL wspierana przez palikociarnę wydłużyła przymus pracy do 67 lat ???

 

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3