Na Opolszczyźnie jest już 3 tysiące eurosierot

fot. archiwum
Na Opolszczyźnie jest już 3 ponad tysiące eurosierot.
Na Opolszczyźnie jest już 3 ponad tysiące eurosierot. fot. archiwum
Jak pomagać dzieciom, które źle znoszą rozłąkę z rodzicami pracującymi za granicą - zastanawiali się dziś (17 grudnia) pedagodzy szkolni i nauczyciele z województwa opolskiego.

Monika ma 14 lat. Uczy się w gimnazjum. Ostatnio zaczęła wagarować i ma coraz słabsze oceny. Mama pracuje za granicą. Ojciec, który także pracuje zawodowo i wychowuje nastolatkę i 4-letniego syna bezradnie rozkłada ręce: - A o czym ja mam z nią rozmawiać - pyta pedagoga szkolnego.

Patryk bije rówieśników w przedszkolu. Dziadkowie, którzy go wychowują pod nieobecność rodziców nie mogą zrozumieć, co się dzieje z ich wnuczkiem.
Kiedy Mateusz na lekcjach zachowuje się jakby go nie byłoa, nauczycielka od razu rozpoznaje, że mama nie wróciła z Niemiec, gdzie pracuje.
Takich przypadków opolscy nauczyciele podają wiele.

Z sondażu przeprowadzonego wśród pedagogów na zlecenie opolskiego kuratorium oświaty wynika, że spośród 180 tys. dzieci w wieku od przedszkoli do szkół ponagimnazjalnych 2984 wychowują krewni, ponieważ obydwoje rodzice pracują za granicą. Najwyższy odsetek takich przypadków jest w powiecie prudnickim (3,26 proc.), najniższy w mieście Opolu (0,88 proc.). Z danych wynika też, że najliczniejszą grupę spośród tych niespełna 3 tysięcy stanowią uczniowie szkół podstawowych - 1207, następnie gimnazjów - 822. Najmniej jest przedszkolaków - 289.

Opolskie kuratorium chce, żeby specjalnie powołany zespół stworzył procedury, jak pomagać w szkołach takim dzieciom. Liczy też na pieniądze rządowe na prowadzenie dodatkowych zajęć z nimi.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A co na to nasz wybawca demograficzny geniusz - wybawca, Sebesta ? Jestem pewien, że natychmiast opracuje za niemałe, unijne pieniądze, doskonały program, który błyskawicznie uzdrowi sytuację, ale po zakończeniu jego kadencji.
G
Gość
jugendamt - urzad do spraw nieletnich
G
Gość
Przecież w Polsce z pieniędzy podatników opłaca się wysokiego urzędnika na stanowisku rzecznika praw dziecka, czy jakoś tak podobnie. Jeśli rzecznik nic nie robi w sprawie "eurosierot", to jego utrzymanie = wywalanie pieniędzy w błoto. Tak nie lubiany w Polsce, niemiecki Jugendamt, zrobiłby z tym porządek w jeden miesiąc. Jeśli rodzice zapominają o swoich podstawowych obowiązkach wobec dzieci, to urzędnik państwowy powinien im o nich przypomnieć. I nie ma tłumaczenia, że zapewniają dzieciom godziwy byt, bo jeśli oboje wyjeżdżają za granicę, pozostawiając dzieci, to już nie jest tylko zapobiegliwość, to już jest zachłanność.

ma pan racje....w niemczech jest jugendamt, a co jest w polsce?
szkoda, ze w dzisiejszych czasach, dla rodzicow dzieci sa mniej wazne od rzeczy materialnych. te mozna zawsze nabyc, pozniej tez.
dziecinstwo przezywa sie tylko raz i tylko raz w zyciu moga rodzice temu najpiekniejszemu i najwazniejszemu okresowi zycia czlowieka towarzyszyc.
szczegolnie potrzebna jest matka.
ale to juz kazdy dorosly sam musi wiedziec co dla niego wazniejsze.
s
slantschev
Przecież w Polsce z pieniędzy podatników opłaca się wysokiego urzędnika na stanowisku rzecznika praw dziecka, czy jakoś tak podobnie. Jeśli rzecznik nic nie robi w sprawie "eurosierot", to jego utrzymanie = wywalanie pieniędzy w błoto. Tak nie lubiany w Polsce, niemiecki Jugendamt, zrobiłby z tym porządek w jeden miesiąc. Jeśli rodzice zapominają o swoich podstawowych obowiązkach wobec dzieci, to urzędnik państwowy powinien im o nich przypomnieć. I nie ma tłumaczenia, że zapewniają dzieciom godziwy byt, bo jeśli oboje wyjeżdżają za granicę, pozostawiając dzieci, to już nie jest tylko zapobiegliwość, to już jest zachłanność.
~bolo~
Rośnie nam przyszłość narodu - płatnicy podatku i pracujący na nasze emerytury
Dodaj ogłoszenie