Na placu Wolności trwa festyn Fundacji Dom w Opolu [zdjęcia]

Anna Grudzka
Anna Grudzka

Wideo

Zobacz galerię (33 zdjęcia)
- Organizujemy go w centrum miasta by pokazać ludziom, że osoby niepełnosprawne potrzebują tego samego co każdy z nas – mówi Teresa Jednoróg, prezes Fundacji „Dom”. Impreza jest także tłem dla przyznawanego od 30 lat medalu „Serce dziecku”

Dzieci i młodzież z naszego województwa przyznają medal „Serce Dziecku” osobom, które w szczególny sposób wykazują swoje zaangażowanie na ich rzecz w bezinteresownej pracy społecznej czy zawodowej. W tym roku kapituła konkursu złożona z dzieci wyróżniła Marka Błocha, nauczyciela wychowania fizycznego w Publicznym Zespole Szkół w Jędrzejowie oraz Marcina Pawlickiego, funkcjonariusza służy więziennej w Kluczborku.

Pierwszego laureata medalu do konkursu zgłosili jego uczniowie, za organizowanie wielu imprez, promowanie aktywności fizycznej i zaszczepianie idei olimpijskich w młodych ludziach.
- Pomimo wielu odznaczeń, jakie posiadam, to chyba będzie dla mnie najważniejsze, bo nadały mi je dzieci. To, że z wami tu jestem na pewno doda mi sił do dalszej pracy – mówił Marek Błoch.

Marcina Pawlickiego nagrodzono za organizowanie akcji charytatywnych. - Jestem tylko iskrą, zapalnikiem, która podpala i jednoczy wszystkie nasze służby mundurowe, nie tylko policjantów i strażaków. To wszystko zaczęło się to siedem lat temu, gdy u mojego syna stwierdzono nadciśnienie tętnicze. Okazało się wtedy, że konieczny jest autoprzeszczep obu nerek. Operację przeprowadzono w Centrum Zdrowia Dziecka. Będąc tam z synem zobaczyłem ile dzieci potrzebuje pomocy – opowiada Marcin Pawlicki.

Tłem dla tych wyjątkowych nagród był doroczny – w tym roku organizowany już po raz 23. - festyn Fundacji Dom Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym w Opolu, która od 26 lat prowadzą państwo Jednorogowie.

- Spotykając osobę niepełnosprawną często nie wiemy jak się zachować. Dlatego też nasz festyn organizujemy w centrum miasta, by pokazać ludziom, że osoby niepełnosprawne potrzebują tego samego, co każdy z nas, że też potrafią się bawić, śmiać, chcą pracować, być potrzebne i żeby ich wyroby się podobały. Stąd też prezentacja wszystkiego czym zajmujemy się na warsztatach terapii zajęciowej czy w zakładzie aktywności zawodowej – opowiada Teresa Jednoróg, prezes Fundacji.

Na miejscu można było zobaczyć występy podopiecznych fundacji, obejrzeć i kupić wykonane przez nich rękodzieło, zjeść przygotowane na ten cel smakołyki. Pieniądze zebrane podczas festynu będą przekazane na wsparcie Fundacji Dom, która znów boryka się z problemami finansowymi.

Są one wynikiem błędu we wniosku o dofinansowanie projektu fundacji. - Złożyliśmy odwołanie i czekamy na cud – mówi Teresa Jednoróg.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krystyna

Już niedługo  dzięki modlitwie te wszystkie dzieciaczki będą mogły spędzić czas, a nie w szkołach modląc się bóg ich wsparł , dzięki Pani Zalewskiej która tak  o  dzieci dba i myśli . Dowiedzą się jak na imię ma Bóg który ich kocha.

g
gadakom

"NIEPELNOSPRAWNI POTRZEBUJA TEGO SAMEGO CO KAZDY Z NAS" .... INTERPRETUJAC TO WEZWANIE CZY HASLO MOZNA NATYCHMIAST DOJSC DO WNIOSKU ZE WIEKSZEJ GLUPOTY WYMYSLIC NIE MOZNA.... IDIOTYZMY PISANE PO POLSKU....

Dodaj ogłoszenie