Najtragiczniejsze wypadki na drogach Opolszczyzny w 2020 roku. Od stycznia zginęło 29 osób a ponad 160 zostało rannych

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
24 maja na drodze krajowej nr 40 w Pokrzywnicy w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim dachował fiat. Po rannego 72-latka przyleciał Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety mężczyzna zmarł.
24 maja na drodze krajowej nr 40 w Pokrzywnicy w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim dachował fiat. Po rannego 72-latka przyleciał Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety mężczyzna zmarł. Rafał Pulkowski www.lokalna24.pl
Udostępnij:
Od początku stycznia do 2 czerwca 2020 roku na drogach Opolszczyzny doszło do ponad 160 wypadków, w których zginęło 29 osób, a ponad 160 zostało rannych. Opolscy policjanci odnotowali też 2818 kolizji. Do ostatniej tragedii doszło we wtorek. W Paczkowie zginął 46-letni kierowca audi, który uderzył w drzewo. Zobacz galerię zdjęć z najtragiczniejszymi wypadkami.

W tym roku ruch na drogach Opolszczyzny, jak i całego kraju, jest mniejszy niż zwykle. Wszystko za sprawą epidemii koronawirusa i zamrażania gospodarki.

Niestety nie przełożyło się to na bezpieczeństwo. Wciąż dochodzi do sporej liczby wypadków, w tym tych śmiertelnych.

Jak wynika ze statystyk Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu od początku stycznia 2020 roku do 2 czerwca 2020 roku na drogach Opolszczyzny doszło do ponad 160 wypadków, w których zginęło 29 osób, a ponad 160 zostało rannych.

Opolscy policjanci odnotowali też 2818 kolizji. Skąd taka czarna statystyka pomimo mniejszego ruchu?

Puste drogi zachęcają niektórych do tego, by trochę sobie pofolgować i pojeździć z większą prędkością - mówi podkomisarz Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - A wciąż główną przyczyną najcięższych w skutkach wypadków jest nadmierna prędkość i niedostosowanie jej do panujących warunków. Dlatego apelujemy do kierowców o ostrożność i rozwagę - kończy policjantka.

W tym roku na Opolszczyźnie doszło też do kilku wypadków z udziałem motocykli. Jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych. A to dopiero początek sezonu.

Dlatego policjanci apelują o rozsądek.

Motocykliści powinni pamiętać, że brawura, nadmierna prędkość i brak wyobraźni mogą doprowadzić ich do tragedii - mówi podinspektor Maciej Milewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Tych samych zasadach powinni przestrzegać również kierowcy samochodów oraz pamiętać o tym, by patrzyć w lusterka podczas zmiany pasa ruchu, czy skręcania.

Kierowcy powinni mieć również na uwadze, że motocykliści bardzo łatwo „gubią się” w tzw. martwym punkcie, np. za słupkiem samochodowych drzwi.

Dlatego podczas wyjeżdżania z drogi podporządkowanej, czy zmieniając pas ruchu, należy mieć 100-procentową pewność, że nie nadjeżdża jednoślad - dodaje Maciej Milewski. - Z kolei motocykliści powinni być uważni podwójnie, bo w starciu z samochodem, ich szanse są bardzo małe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Zniesienie strefy zakazu przebywania przy granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
niestary kierowca

W miniony weekend wracałem z Kudowy do Opola, czyli częściowo drogami woj. dolnośląskiego i opolskiego. Mniej więcej od Kłodzka na drogach zacząłem mijać swoiste motocyklowe szarańczę, poruszające się z prędkością światła (a przynajmniej większą, niż prędkość dźwięku). Kierowcy niektórych osobówek nie lepsi. No i co? Od Kudowy do Opola nie napotkałem żadnego policyjnego radiowozu. Więc niech pan Milewski i inni przestaną karmić nas swoimi mądrościami, a zaczną robić coś wymiernego dla bezpieczeństwa na naszych drogach. A jak to się ma do pandemii? Ano tak, że przed pandemią całe plutony policji jeździły w weekendy po A4 od Katowic do Legnicy pilnując autokarów z kibicami. NTO pisała o tym nie raz. Gdzie zatem teraz są te policyjne armie, skoro nie ma wyjazdów kibiców, bo mecze odbywają się przy pustych trybunach? Czy ktoś odpowie na to pytanie? Może z moim myśleniem jest coś nie tak? A może po prostu łatwiej mówić, niż robić ...

Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie