Nauczyciele rezygnują ze szczepienia przeciw COVID. Nie podają powodów. Szpitale robią wszystko, aby nie marnować fiolek

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Nauczyciele odwołują umówione szczepienia przeciw COVID-19 nie podając powodów. Prawdopodobnie z obawy przed odczynami poszczepiennymi. Ci, którzy już przyjęli preparat, uskarżają się bowiem na silne bóle głowy, gorączkę, wymioty, opuchliznę. Dla szpitali rezygnacje to kłopot. Muszą szybko umawiać kolejne osoby z list, aby nie marnować dawek szczepionki.

Trwają szczepienia nauczycieli przeciw COVID-19. W całej Polsce zarejestrowało się na nie łącznie 545 tys. nauczycieli. Część w międzyczasie rozmyśliła się prawdopodobnie w obawie przed złym samopoczuciem po szczepieniu. Pedagodzy, którzy mają za sobą iniekcję preparatu, uskarżają się bowiem na silne bóle głowy, wymioty, opuchnięte kończyny, wysoką gorączkę. Dzielą się wrażeniami między sobą w szkołach i w mediach społecznościowych.

Nauczyciele fatalnie się czują po szczepieniach i biorą L4

Nauczyciele są, przypomnijmy, pierwszą w Polsce grupą szczepioną specyfikiem szwedzko-brytyjskiego koncernu AstraZeneca. Pierwotnie rząd dopuścił preparat tylko w grupie nauczycieli do 60 lat. Tydzień później podniósł próg wiekowy do 65. roku życia.

Szczepionka AstraZeneca. Nauczyciele odczuwają skutki uboczn...

Pedagodzy mają wątpliwości co do szczepionki od samego początku. Ich niepokój wzbudziła już sama zapowiedź akcji szczepień, w której rządzący niefortunnie dali im do zrozumienia, że seniorzy nie będą szczepieni preparatami firmy AstraZeneca, bo są gorsze, więc zaszczepimy nimi nauczycieli. Doniesienia o wycofaniu się Szwajcarii ze stosowani preparatu, tylko utwierdziły niektórych w obawach. Do tego teraz doszły jeszcze doniesienia znajomych o dolegliwościach poszczepiennych.

– Wszystkie koleżanki, które się zaszczepiły, następnego dnia musiały wziąć zwolnienie lekarskie. Skarżyły się na wymioty, silne bóle głowy, gorączkę. Jedna miała tak opuchnięte ręce i nogi, że nie była w stanie zejść po schodach – opowiedziała nam jedna z nauczycielek w Dąbrowie Górniczej.

Część nauczycieli rezygnuje. To dezorganizuje grafik szpitali

Ewelina z Katowic, wychowawczyni przedszkolna, przyznaje że zaczyna żałować, iż się zarejestrowała. Waha się, czy nie zrezygnować. – Już przechodziłam covid i zastanawiam się czy w obecnej sytuacji w ogóle się szczepić – mówi. Niektórzy rzeczywiście rezygnują.

– Od 5 do 10 proc. zarejestrowanych nauczycieli odwołało umówione wizyty. Najczęściej nie podają powodów swoich decyzji – przyznaje Tomasz Świerkot, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu. Jak wyjaśnia, pedagodzy przesyłają oświadczenia mejlowo po uprzednim skontaktowaniu się telefonicznym z pracownikami szpitala.

Jak przyznaje, seniorzy są o wiele bardziej zdyscyplinowani. W tej grupie rezygnacje zdarzają się sporadycznie i najczęściej związane są z okolicznościami zdrowotnymi, zatem takimi, na które osoby starsze nie mają wpływu.

Świerkot nie jest w stanie stwierdzić czym motywowane są rezygnacje nauczycieli. Należy jednak wnioskować, że nie chodzi o choroby, bo nie proszą o przesunięcie terminów wizyt.

Po każdej rezygnacji pracownicy szpitala każdorazowo muszą umawiać kolejne osoby z list, aby nie zmarnować żadnej dawki preparatu. – W tej sytuacji staramy się już wcześniej potwierdzać gotowość do zaszczepienia się pacjentów – mówi Świerkot.

W Szpitalu Miejskim nr 4 w Gliwicach nauczyciele rezygnują ze szczepień sporadycznie. Na dezorganizowanie grafiku szczepień nauczycieli skarżą się jednak także szpitale z innych regionów Polski. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu na umówionych każdego dnia 270 nauczycieli ze szczepienia rezygnuje średnio 30.

Dolegliwości poszczepienne to naturalna reakcja organizmu

Eksperci uspokajają i przypominają, że dolegliwości po szczepionkach, choć są uciążliwe, to po jednym lub dwóch dniach mijają. Jak tłumaczą, to naturalna reakcja obronna organizmu, która może wystąpić po podaniu każdej innej szczepionki.

– Musimy pamiętać, że celem szczepionki jest wywołanie w organizmie reakcji immunologicznej. Organizm dostaje przepis na białko wirusowe, tworzy je i ono pobudza układ odpornościowy. W czasie tego dochodzi do stanu zapalnego. Ból w miejscu wkłucia, zaczerwienienie, obrzęk, bóle głowy, gorączka to naturalne objawy, które mogą wystąpić po podaniu każdej szczepionki i u większości ludzi występują – tłumaczy dr hab. n. med. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus
26 lutego, 08:47, Marek Nowak:

No i widać doskonale kim są ludzie którzy lubią nazywać się "Pedagogami"

Są zabobonni, zaściankowi i leniwi.

Robią wszystko by tylko nie wrócić do pracy w szkole, najlepiej czują się w domu siedząc w bamboszach przed komputerem i "ucząc" nasze dzieci 4h dziennie max, a resztę niech zrobi rodzic. Kilkanaście tys tych żałosnych "nauczucieli" uciekło na roczne płatne urlopy ( należne im co 7 lat!!! ) by tylko nie wracać do pracy w czasie pandemii.

Teraz kiedy mają pierszeństwo by się zaszczepić, to odmawiają ! Przecież niedawno, ten ich cały przewodniczący związków Broniarz ( stary komunista ) grzmiał że warunkiem aby "pedagodzy" wrócili do szkół są szczepienia. Co musi się zadziać by ta leniwa kasta nauczycielska raczyła wrócić do roboty ? Non stop żądają podwyżek twierdząc jaką to ciężką pracę wykonują ( 4h dziennie w bamboszach w domu )

Może trzeba zwolnić tych którzy odmawiają powrotu do pracy w szkole twierdząc że boją się zarażenia a szczepionki tym bardziej.

Brawo ! Okazałeś się największym głupkiem tygodnia i masz duze szanse na zajęcie pierwszego miejsca w tym miesiącu !

A dlaczego przed szczepieniem żaden lekarz nie bada osoby szczepionej ?

G
Gość
26 lutego, 8:47, Marek Nowak:

No i widać doskonale kim są ludzie którzy lubią nazywać się "Pedagogami"

Są zabobonni, zaściankowi i leniwi.

Robią wszystko by tylko nie wrócić do pracy w szkole, najlepiej czują się w domu siedząc w bamboszach przed komputerem i "ucząc" nasze dzieci 4h dziennie max, a resztę niech zrobi rodzic. Kilkanaście tys tych żałosnych "nauczucieli" uciekło na roczne płatne urlopy ( należne im co 7 lat!!! ) by tylko nie wracać do pracy w czasie pandemii.

Teraz kiedy mają pierszeństwo by się zaszczepić, to odmawiają ! Przecież niedawno, ten ich cały przewodniczący związków Broniarz ( stary komunista ) grzmiał że warunkiem aby "pedagodzy" wrócili do szkół są szczepienia. Co musi się zadziać by ta leniwa kasta nauczycielska raczyła wrócić do roboty ? Non stop żądają podwyżek twierdząc jaką to ciężką pracę wykonują ( 4h dziennie w bamboszach w domu )

Może trzeba zwolnić tych którzy odmawiają powrotu do pracy w szkole twierdząc że boją się zarażenia a szczepionki tym bardziej.

Co musiało się " zadziać " u twojej matki , że cię spłodziła i urodziła ?

Co musiało się " zadziać " w szkole do której uczęszczałeś , bo przecież się nie edukowałeś ?

Co musiało się " zadziać " , że postanowiłeś się ośmieszyć na forum ?

Tak czy owak , zawsze Nowak .

Buhahaha

Dodaj ogłoszenie