Nie ma pracy na wakacje

Monika Kluf
Powiatowy Urząd Pracy w Kluczborku nie ma w tym roku ofert dla młodzieży chcącej latem dorobić.

W czasie wakacji liczba bezrobotnych w powiecie spada o dwa procent. Zaczynają się prace sezonowe. Bezrobotni znajdują wtedy zatrudnienie za pośrednictwem PUP lub szukają pracy na własną rękę. Natomiast ofert dla młodzieży właściwie nie ma.
- W każdym razie my takimi ofertami w tej chwili nie dysponujemy - mówi Jolanta Sado, zastępca kierownika PUP w Kluczborku. - A jeśli się zdarzają, to sporadycznie. Praktycznie młodzież na tym terenie nie ma gdzie dorobić. W dużych miastach mogą się załapać choćby do pracy za barem, w kuchni czy jako kelnerzy w kawiarenkach, ogródkach piwnych. Tu nie mają zbyt wielu możliwości.

Roland Kania, współwłaściciel baru przy ośrodku turystyczno-wypoczynkowym w Bąkowie k. Kluczborka, twierdzi, że spadło zainteresowanie młodych ludzi tego typu pracą na wakacjach. - Wolą latem pracować za większe pieniądze na Zachodzie. Poza tym dla nas to jest jednak kłopot, trzeba takich dorywczych pracowników wszystkiego uczyć, pilnować.
Za to ośrodek sportu i rekreacji w Kluczborku nadal szuka trzech młodych osób do pracy w charakterze ratowników na basenie w ośrodku w Bąkowie.
- Do tej pory nikt się nie zgłosił. Potrzebujemy ludzi z uprawnieniami. Wciąż czekamy - mówi Wiesław Turczyński, kierownik ośrodka.

Zdarza się, że młodzi ludzie dorabiają przy zbiorze truskawek w prywatnych gospodarstwach na terenie powiatu. Ale jest to praca na krótko, za niewielkie pieniądze. Nikt też nie zgłasza tego typu ofert do biura pracy. Do niedawna zapotrzebowanie na pracowników sezonowych zgłaszała firma ogrodnicza w Gotartowie. Ale to też się już skończyło.
Jeszcze w ubiegłym roku młodzież mogła dorobić na poczcie - w sezonie urlopowym brakowało listonoszy. Ale jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Pocztowym w Kluczborku, w tym roku, pierwszy raz od lat, poczta odsyła chętnych z kwitkiem. Urlopowe zastępstwa będą organizowane przy pomocy etatowych pracowników.

- Jeśli natomiast chodzi o pracę za granicą, najczęściej przy zbiorze owoców, wszelkich informacji na ten temat trzeba zasięgać w Wojewódzkim Urzędzie Pracy. Tam dysponują ofertami - mówi Jolanta Sado. - I tam też należy załatwiać wszystkie formalności. Dotyczy to zarówno młodych ludzi, jak i bezrobotnych.
Absolwenci szkół średnich i studenci formalności te powinni załatwiać przez WUP z prawie rocznym wyprzedzeniem.
- Otrzymujemy też oferty pracy za granicą dla młodych ludzi np. w barach Mc Donald?s lub parkach rozrywki, ale wymagana jest biegła znajomość języka angielskiego lub niemieckiego. Niestety, niewiele osób takie wymagania spełnia - dodaje Elżbieta Gabryś, szefowa kluczborskiego biura pracy.
PUP nie rejestruje natomiast liczby osób, które korzystają z wyjazdów do pracy za granicą organizowanych przez wyspecjalizowane firmy. - Oni zgłaszają nam podjęcie pracy za granicą, nie podając, w jaki sposób zdobyli tę ofertę - mówi Gabryś.
Prace sezonowe dla bezrobotnych zaczynają się wiosną. Wtedy urząd pracy odnotowuje spadek bezrobocia o średnio 2 procent przez cały sezon. W tej chwili ok. 120 bezrobotnych zarabia w ten sposób przy robotach melioracyjnych, czyszczeniu porządkowaniu dróg i poboczy w ramach programu "Melioklucz" na terenie powiatu.

- Co prawda w ciągu dwóch miesięcy nie da się zapracować na zasiłek - mówi zastępca kierownika PUP-u - ale zawsze to możliwość dorobienia, no i świadomość, że jest praca, choćby na krótko, też jest bardzo ważna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie