Nie ma ratunku dla Odry Opole

fot. Krzysztof Świderski
Demonstracja w Opolu pokazała, że kibicom zależy na Odrze. Ale czy komuś jeszcze?
Demonstracja w Opolu pokazała, że kibicom zależy na Odrze. Ale czy komuś jeszcze? fot. Krzysztof Świderski
Od miesiąca nie udaje się znaleźć kuratora dla opolskiego klubu. Pełniący obowiązki zarząd chce tylko dotrwać do końca rozgrywek. Odra Opole ma plan wegetacji do czerwca i żadnych pomysłów "na potem".

Klub z Opola stoi nad przepaścią, jego sytuacja jest tragiczna. Ma ponad dwa miliony złotych długu, zablokowane konta. 12 marca z kierowania Odrą zrezygnował zarząd, zespół wiosną wywalczył cztery punkty w sześciu meczach, w tym trzy walkowerem z Kmitą Zabierzów. Jest głównym kandydatem do spadku.

- Sytuacja jest bardzo ciężka i właściwie już nie mamy złudzeń, że coś drgnie - mówi pomocnik Marcin Rogowski. - Po siedmiu miesiącach upominania się o swoje już się nie chce, choć czasem jeszcze próbujemy coś wskórać. Dlatego skupiamy się na jak najlepszej grze, aby się wypromować i latem szukać nowego pracodawcy. Właściwie gramy już tylko dla kibiców, którzy na Odrę zasługują.

Patowa sytuacja trwa już od lipca 2008 i nic nie zapowiada, że coś może się zmienić. Jedyną szansą wydawało się wprowadzenie kuratora, który spróbowałby doprowadzić do wyboru nowych władz i uporządkować sytuację w Odrze.

- Nasze możliwości się wyczerpały - przyznaje Andrzej Dusiński, pełniący funkcję prezesa do powołania kuratora. - Staraliśmy się poprawić sytuację, ale poza kilkoma sponsorami - znikąd pomocy. Jedyne co możemy zrobić, to dokończyć rozgrywki i liczyć, że może znajdzie się kurator i coś zrobi.
Z wnioskiem do sądu o jego powołanie wystąpiło miasto jako organ założycielski i nadzorujący stowarzyszenie OKS Odra Opole. Sąd zwrócił się z prośbą o podanie kandydatur, ale miasto w ciągu miesiąca nie znalazło chętnego.

- Prowadziliśmy rozmowy z trzema osobami, które spełniały kryteria, czyli znały się na piłce i zarządzaniu - mówi prezydent Opola Ryszard Zembaczyński. - Niestety, żadna z nich nie wyraziła zgody. Będziemy szukać nadal, choć to bardzo trudne.

- Poprosiliśmy sąd o wyznaczenie kuratora - dodaje Stefan Zdziechowski, zastępca naczelnika wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta w Opolu. - Kiedyś sąd dysponował zawodowymi kuratorami i być może ma ich jeszcze. Byłoby to chyba najlepsze rozwiązanie.

Szansą na ratunek mogłaby być sprzedaż klubowej działki w Zakrzowie i spłacenie części długu lub znalezienie możnego sponsora.

Na razie działki nikt nie chce kupić, z drugiej strony z każdym dniem klub generuje kolejne długi. Piłkarzom klub od miesięcy nie płaci stuprocentowych stawek. Brakuje pieniędzy na koszty organizacji spotkań, wyjazdy, ochronę.

- Nawet gdy jakimś cudem kurator się zgłosi, nie będzie miał wielu możliwości, by ratować klub - mówi Marek Procyszyn, prezes OZPN. - Nic się nie zmieni, dopóki nie znajdą się sponsorzy. A sponsorzy nie przyjdą, dopóki klub nie wyjdzie z długów.
Do końca tego sezonu, a zapowiada się, że jego efektem będzie spadek do II ligi, Odra będzie grała. Jeżeli jednak sytuacja diametralnie się nie poprawi, to latem może czekać ją wycofanie z rozgrywek i ogłoszenie upadłość. Ale czy będzie miał kto podjąć taką decyzję?

- Zarząd Odry działa do momentu powołania kuratora - tłumaczy Stefan Zdziechowski, zastępca naczelnika wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta w Opolu. - Kurator w ciągu trzech miesięcy musi zwołać walne zebranie stowarzyszenia, które wybierze zarząd. Jeżeli się nie uda lub kurator dojdzie do wniosku, że w ciągu roku to jest niemożliwe, wówczas sąd na wniosek prezydenta Opola może ogłosić likwidację klubu.

- Jeżeli nic się nie zmieni, a w tym momencie szanse na to są niemal zerowe, to proces upadłościowy wydaje się nieunikniony - uważa Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola.

Pełniący obowiązki zarząd może też po sezonie zwołać walne i zgłosić wniosek o likwidację klubu. Członkowie muszą ją przyjąć większością 2/3 głosów. Jeżeli tak się stanie, majątek klubu zostanie sprzedany, a klub nie będzie uczestniczył w rozgrywkach.

Likwidacja nie musi oznaczać końca piłki w Opolu. Nowe stowarzyszenie może powołać nowy klub. To znów może być Odra Opole, jeżeli od syndyka odkupione zostaną prawa do nazwy i herb. Ich cenę ustali syndyk.

Nowy klub teoretycznie powinien wznowić rozgrywki od najniższej klasy rozgrywkowej - C (9. liga). Jednak zasłużone kluby, jak choćby GKS Katowice i Pogoń Szczecin, wracały do gry od IV ligi. To zależy od zgody OZPN. Wyższa liga może też trafić jako "darowizna".

Tak było w styczniu 1999 roku, kiedy grająca wówczas w III lidze Odra połączyła się z występującą na zapleczu ekstraklasy Vartą Namysłów. II-ligowy zespół rozgrywał mecze w Opolu. Teraz trudno wierzyć w taki scenariusz. Choć ostatnio kupca szukał Gawin Królewska Wola występujący w II lidze, a jego właściciel rozmawiał o fuzji także w Opolu. Ostatecznie połączył się ze Ślęzą Wrocław.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zestan

Opolskie życie napisze taki scenariusz, że po upadku Odry szybko znajdzie się ktoś, kto grunt w Zakrzowie nabędzie. Celowo napisałem "nabędzie". Zrobi to cicho bez rozgłosu. W papierach jako właściciel będzie figurował jakiś słup. Wbrew pozorom nie we wszystkich dziedzinach życia w Opolu działa się powoli i ospale bez sukcesów. Bywały czasy gdy na Oleskiej można było spotkać ludzi z pierwszych stron opolskich gazet. Wtedy przecież wypadało tam być, Odra była w czubie tabeli, no i za darmochę sie weszło, *** . Wielu pytało na wejściu, którzy to nasi. Tak, wtedy to byli nasi. Teraz to banda kopaczy a ostatni wierni, prawdziwi kibice nazywani są łysą hołotą. Wprawdzie nie mam już takich włosów jak 25 lat temu ale mam satysfakcję że wiele zarówno przyjemnych jak i przykrych chwil przeżywałem na Oleskiej. Jest nas garstka najwierniejszych, którzy siadają zawsze w tym samym swoim przez lata miejscu . Jesteśmy na każdym meczu bez względu na pogodę i aktualną sytuację druzyny. Poznać nas będzie mozna na meczu z Łęczną bo pewnie tylko my przyjdziemy. Opolszcyzna jest naszym regionem ,Opole jest naszym miastem a Odra naszą druzyną Wielu mieszkańców przybyłych do Opola traktuje to miasto jak poligon do wzbogacenia się. Tylko brać a nie dawać. Ludzie, którzy przybyli z innych rejonów kraju i dostali pracę np w Elektrowni czy też zajęli sie tzw polityką, po wytrzepaniu słomy z butów i wprowadzeniu się do nowych mieszkań nigdy nie poczują klimatu stadionu przy ulicy Oleskiej. Śmieszą mnie ci którzy wymyślają różne sensacje o kibicach a nie byli na żadnym meczu. Burdy wszczynają bandyci a nie kibice. Ktoś napisał, że na pływalniach jest prawdziwy spokojny sport. A kradzieże w szafkach przecież też bywają. Niektórzy radni z chęcią zlikwidowaliby wszystkie sporty w Opolu , które gromadzą publiczność. Aż strach pomyśleć że mogą zamknąć Plac Wolności bo przy szachownicach zaczną sie wkrótce gromadzić tłumy łysej i siwej 70 letniej hołoty.
Bieżmy udział we wszystkich wyborach opolskich polityków, ale się dobrze zastanawiajmy przed swoją decyzją. Pierwszy test już w czerwcu.

F
FAN CLUB GŁUCHOŁAZY

Tylko Odra NASZYM życiem, Tylko Odra Serca biciem. Nawet w IV lidze ja Oderki się nie wstydzę. Będziemy jak kiedyś Lechia Gdańsk gonili krowy po pastwiskach. Kluczbork ... wiocha bez tradycji i kibiców . TYLKO ODRA OKS !!!

~Sabat~

Smoku. GKS niestety nie jest tą samą GiKSą, która grała w pucharach, wałek był taki, że owszem przejęli drużynę, tradycję itd, nawet miejsce w lidze. Ale nowe stowarzyszenie nie przejęło długów. To też niezgodne i zgadzam się z Tobą, że sprawiedliwość jest jedna. Nie dają rady, to dziękujemy. Mi żal Odry z jednego powodu. Jest klubem wojewódzkim, z olbrzymia tradycją, kibicami, to ona napędzała całą piłkę w województwie, bo przez nią przechodzili najlepsi piłkarze, a cała rzesza wychowanków zasilała ościenne ekipy i pozwalała im funkcjonować. Tak to się do czasu kręciło, choć i "ale" były, jak podkradano piłkarzy.
Niestety w pewnym momencie kapitalizm wygrał. Pan Raczkowski zlikwidował szkolenie, a Odra zaczeła nosić nos za wysoko, nikt nie kontrolował włodarzy, choć w ostatnim czasie była stowarzyszeniem. Nie miała szcześcia do dzialaczy, sponsorów, władz miasta, zawalono klimat wokół piłki w Opolu. I co najgorsze nie ma ludzi, którzy mogą Odrę obudować, mądrze pokierować tzn. stać nas na IV ligą to sorry ale tylko w niej gramy.
Z zazdrością patrzę na Kielce, gdzie się wychowałem i stawialem pierwsze kroki piłkarskie. Korona miała z 300 no 500 kibiców, a Odra była dla nas niedościgniona. A dziś koledzy z Kielc ze mnie "grzeją".
Reasumując nie widzę innego wyjścia jak budowa od podstaw, ale gdzie zagra zespół? Wolałbym, aby w IV lidze, ale to jak słusznie zauważasz jednak przegięcie.

s
smok

OK, co do Pogoni Szczecin może faktycznie nie do końca mam rację, jednak w przypadku Katowic w IV lidze zagrał ten sam, który zleciał z I ligi i nie dostał licencji, więc nie było tak, że do rozgrywek włączono nowy klub. To jest dalej ten sam GKS, który w poprzednim wieku grał w europejskich pucharach, a niedawno wygrał z Odrą Opole. Wracając do sedna, nie ma w regulaminie czegoś takiego, jak warunkowe dopuszczenie do rozgrywek w jakiejś klasie. Że tak się praktykuje, nie oznacza to, że jest to prawidłowe i tak powinno być. Regulamin jest jeden dla wszystkich i nie ma w nim klubów zasłużonych czy jakichś tam. Start Namysłów po bezpardonowym i, nie boję się tego słowa, złodziejskim przejęciu przez Odrę musiał zaczynać od początku, więc dlaczegoby Odra miała zaczynać od IV, V, VI ligi? Zgadza, się tradycje inne, legenda inna, ale wszyscy uczestniczymy w tej samej zabawie. Dla innych nie ma zmiłuj się, są zasady i według nich gramy i jest to dobre, tak powinno być. Warunkowe dopuszczenie przez OZPN czy PZPN jest niezgodne z regulaminem, to po pierwsze, a po drugie jest po prostu obrzydliwe i jest zgadzaniem się przez organy nadzorcze na dzielenie na równych i równiejszych.
Odnośnie samej Odry, jak już wspomniałem, też chciałbym ją widzieć w I lidze walczącej o Mistrza Polski lub europejskie puchary. Od lat jednak tak nie jest i nie widzę możliwości, aby się tak mogło stać. OZPN Opole większość swojego autorytetu poświęca na działania, aby Odrze przychylić nieba, zgadzając się na fuzje, warunkowe dopuszczenia i co najgorsze, robi to po trupach innych zespołów. Najpierw wykończono Start Namysłów, potem gdy Odra ten potencjał zmarnowała, w podobny sposób zlikwidowano Unie Opole (kto jeszcze o niej dzisiaj pamięta), i to też nie pomogło. Teraz słyszę kolejne głosy, że może znów poświęcić jakiś klub, by "uratować" Odrę i od razu mi się nóż w kieszeni otwiera. Za innymi klubami nikt się tak nie wstawia, mamy teraz Kluczbork, który ma szansę zastąpić Odrę w II lidze i wcale nie jest powiedziane, że tylko Odra musi być klubem nr 1 w województwie. Owszem, ma najwieksze ku temu predyspozycje, ale niestety nie potrafi ich wykorzystać. Dlatego uważam, że nawet likwidacja tego załużonego klubu i stworzenie nowego, o tej samej nazwie i dopuszczenie go do rozgrywek w C-klasie może być jedną z najlepszych recept na odbudowę świetności tego klubu. Nie traktujmy tego jako ujmy na honorze, że Odra zagra w C-klasie, potraktujmy to jako wyraz szacunku do całej reszty piłkarskiej braci. To także wyraz odwagi ze strony dużego, który nie widzi problemu ze zniżeniem się do poziomu słabszego. A to, co teraz widzę, to rozpaczliwe szukanie wyjścia z sytuacji, która by Odrze kazała "poniżyć" się przed innymi opolskimi klubami, na które Odra zawsze patrzała z góry. Niestety, czasy się zmieniają, w Opolu przez chore ambicje latami marnuje się wcale niemały potencjał, przez to nie ma porządnej piłki ani w samym Opolu, ani w okolicy. A zgłoszenie Odry jako całkiem nowego klubu do C-klasy pozwoliłoby się wyzbyć tego całego balastu, pomijając już tak drobny fakt, że było by to po prostu uczciwe.
PS Zapraszam także do dyskusji na stronę www.liga.net.pl

~Sabat~

Drogi smoku, czy aby na pewno

28 czerwca 2007 r. przedstawiciele Antoniego Ptaka, po negocjacjach z udziałem przedstawicieli PZPN, miasta Szczecina oraz Dariusza Adamczuka i Grzegorza Matlaka z Pogoni Nowej Szczecin, doszli do porozumienia w sprawie sprzedaży wydzielonej ze spółki-matki sekcji piłkarskiej z miejscem w II lidze. Kupnem zainteresowani byli dwaj zachodniopomorscy przedsiębiorcy: Artur Kałużny i Grzegorz Smolny.
Przyszli właściciele zapowiedzieli powstanie nowej spółki akcyjnej zbudowanej na bazie Pogoni Nowej Szczecin, co stanowiło wymóg UEFA dotyczący przejęcia praw do gry w II lidze (przejmujący klub miał być zarejestrowany w związku piłkarskim co najmniej od trzech lat). 24 lipca utworzono Pogoń Szczecin Spółkę Akcyjną. Udziałowcami spółki zostali Artur Kałużny i Grzegorz Smolny – 50%, Stowarzyszenie Klub Sportowy Pogoń Szczecin Nowa – 25%, Dariusz Adamczuk – 12,5%, Grzegorz Matlak – 12,5%. Stowarzyszenie Morski Klub Sportowy Pogoń Szczecin uzyskując zabezpieczenia formalno-prawne przekazało do nowej spółki prawo do nazwy, barw, herbu i tradycji Pogoni Szczecin. 25 lipca Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Klubu Sportowego Pogoń Szczecin Nowa, podjęło decyzję o przekazaniu do nowo powstałej spółki akcyjnej Pogoń Szczecin sekcji piłkarskiej. 31 lipca, po ostatecznym wycofaniu się Antoniego Ptaka ze szczecińskiej piłki, Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej zdecydował, że nowa spółka Pogoń Szczecin warunkowo wystąpi w rozgrywkach czwartoligowych, a nie w B klasie.

Jeżeli chodzi o GKS to masz rację, że po spadku z ekstraklasy i degradacji w efekcie nie przyznania licencji znalazł się w IV lidze. Wówczas jednak zawiązano nowe stowarzyszenie kibiców, nie mające nic wspólnego ze sportową społką akcyjną Dziurowicza. Przejęło ono barwy, herb i drużynę, ale nie długi, więc nie było kontynuacji. Nowe stowarzyszenie otrzymało zgodę ŚZPN, aby zacząć rozgrywki od IV ligi i zająć miejsce GKS SSA. A nowy klub powinien wylądować w C klasie.

Czy to zgodne z prawem? Pewnie nie, ale praktykowane, tak jak kupowanie miejsca, fuzje itp. My do niczego nie namawiamy, a ptzedstawiamy możliwości, które mogą się pojawić.

s
smok

Nie ma czegoś takiego, jak zgoda OZPN na start nowego klubu od np IV ligi. Regulamin jasno mówi, że nowy klub zaczyna od najniższej klasy, czyli do klasy C, a OZPN nie ma tu nic do powiedzenia. Jeżeli tak robi, a robi (wpuszczając rezerwę Odry od razu do A-klasy parę lat temu), popełnia przestępstwo. To nie jest decyzja uznaniowa. Jest regulamin, który to określa, a OZPN dając fory według swego widzimisię, stanowi o swojej hipokryzji i obłudzie, wyzbywa się resztek szacunku, jaki jeszcze można do niego żywić. Taki proceder nadaje się do prokuratury i dziw bierze, że pismaki z NTO jeszcze takie pomysły sami podsuwają. Jest to niezgodne z prawem. Odnośnie GKSu Katowice czy Pogoni, to te kluby nie startowały od nowa, tylko zostały zdegradowane o dwie klasy rozgrywkowe niżej (po spadku do II ligi), jedna bodajże się wycofała w trakcie rozgrywek, druga chyba dostała jakąś karę. Działo się to zgodnie z regulaminem PZPN, więc porównywanie tej sytuacji z Odrą jest conajmniej nie na miejscu i świadczy o braku wiedzy autora artykułu. Katowice i Szczecin nie przystępowały do rozgrywek jako nowy klub i nie musiały startować od C-klasy. Poza tym co tu widzę, to znowu szukanie kruczków prawnych lub mniej prawnym, by za wszelką cenę utrzymać Odrę w II lidze lub po prawie pewnym spadku w III. I to tylko dlatego, że to klub z Opola i z tradycjami. To typowe myślenie ludzi z Opola, którzy nie widzą, że poza Opolem też sport się dzieje i niejednokrotnie lepszy niż w Opolu. Odra nie musi być królową opolskiej piłki i "ratowanie" jej za wszelką cenę jest chore i szkodliwe. Warto, by NTO pisząc o Odrze też miało tego świadomość. Choć też chciałbym, by Odra grała w I lidze z Wisłą, Legią, Lechem, to jednak widząc, co się w Odrze dzieje, z bólem przyznaję: rozpierniczcie ten chory klub, zgłoście nowy, niech się też nazywa Odra, niech zacznie od C-klasy, niech gra na Oleskiej, przejmie tradycje dawnej Odry, ale niech to jest nowe, proste i uczciwe. Kto się ze mną nie zgadza?

G
Green
W dniu 22.04.2009 o 07:24, wróg hołoty napisał:

I niech pada jak najszybciej. Potrzeba nam pływalni i stadionów lekkoatletycznych dla normalnych sportowców i kibiców, a nie sportów i obiektów dla łysej, ryczącej hołoty. Czy na zawody w pływaniu trzeba ściągać batalion policji?


Przecież masz stadion lekkoatletyczny w Opolu za 7mln i co ? byłeś tam normalny kibicu choć na jednej imprezie lekkoatletycznej? chyba tylko jedna była większa od prawie 3lat.A ile było zawodów pływackich w Opolu ty wrogu łysej hołoty.Zanim napiszesz coś najpierw pomyśl.W Opolu -mieście wojewódzkim nie ma w ogóle sportu na poziomie i nie będzie dopóki mamy tak mało efektywnych ludzi w ratuszu którzy zajmują się promocją i sportem właśnie.Prawda jest taka że w Opolu na imprezy sportowe najwięcej ludzi przychodzi na Odrę i Kolejarza i te kluby są wizytówką sportową miasta i o ironio właśnie te kluby nasz ratusz ma gdzieś.
Pozdrawiam i życzę jasnego myślenia.
w
wróg hołoty

I niech pada jak najszybciej. Potrzeba nam pływalni i stadionów lekkoatletycznych dla normalnych sportowców i kibiców, a nie sportów i obiektów dla łysej, ryczącej hołoty. Czy na zawody w pływaniu trzeba ściągać batalion policji?

G
Gość

Jasne, już raz Odra rozpieprzyła Start Namysłów, jeszcze z dumą się do tego odwołuje, a teraz zaczyna szukać kolejnego naiwniaka, żeby kupić sobie miejsce w lidze. Rozwalcie tą ostoję hipokryzji, do jasnej ciasnej, klub z tradycjami i historią, ale to nie znaczy, żeby do celu po trupach. Może kupicie sobie teraz Kluczbork i rozwalicie kolejny opolski klub? Nie potraficie poskładać klubu, to wypad z ligi, niech grają ci, którzy mają do tego predyspozycje. O Zakrzowie już się mówi od ponad chyba roku, to był warunek dopuszczenia Odry do rozgrywek, sezon się kończy, teren nadal niesprzedany. Jak tu wierzyć w zapewnienia, że tym razem to już będzie inaczej. Przetnijcie ten wrzód na du*** opolskiej piłki, który więcej szkody przynosi niż pożytku. Odra to historia, przeszłość, bajka już prawie. Dopóki Odra będzie rzucać cień na opolską piłkę, nigdy nie dorobimy się zespołów w I i II lidze, tak jak to mają Katowice. Będziemy mieć Skalnika Gracze, który na rok zawita do IV ligi i po roku spadnie i zamieni się z kolejnym opolskim naiwniakiem.

F
FAN CLUB GŁUCHOŁAZY

Może Rysiu na Oleskiej 51 ma w planach zajezdnię dla kolejki powietrznej? Polatamy sobie z nowego stadionu Odry na wyremontowany obiekt Kolejarza!!!! BO WSZYSTKIE RYSKI TO FAJNE CHŁOPAKI !

G
Gość

Wstyd i hańba dla Opola, jeżeli miasto jest organem nadzorującym (jak w artykule) to ja się pytam jak mogli dopuścić do powstania takich długów w klubie? Przyszedł sobie jakiś holender i tak nagle wszyscy mu zaufali bo pomachał torbą pieniędzy? Jeżeli władze miasta założyły klub 65 lat temu, to niech teraz także władze Opola ogłoszą upadłość klubu, a nazwiska ich mam nadzieję długo będziemy pamiętać. Jak w jakimś sklepiku sprzedawca cen nie naklei na towary, to zaraz ma inspekcje handlową i pracy z wypisanym mandatem na karku.

Z
ZeroSportuNaOpolszczyznie

To jest wstyd dla miasta Opola i Woj.Opolskiego,że nie potrafią utrzymać jednego klubu piłkarskiego w pierwszej lidze.Popatrzcie na sąsiednie Województwa np.Śląskie.W samej tylko Ekstraklasie mają 5 klubów takich jak Polonia Bytom,Górnik Zabrze,Piast Gliwice,Ruch Chorzów,Odra Wodzisław.Następnie w pierwszej lidze mają kolejne kluby jak Gks Katowice i Gks Jastrzębie.Nie mówię już tutaj o drugiej lidze,bo tych klubów jest za dużo.I teraz pytanie kto sponsoruje te kluby?.W czasach swojej świetności większość z nich była sponsorowana przez kopalnie.Lecz te czasy już dawno minęły.Czy na terenie całej Opolszczyzny nie ma ludzi kochających sport.Przecież każdy z nas jako młody chłopak biegał za piłką.Dlaczego panuje u nas taka znieczulica.Dlaczego Opole wstydzi się Odry?W ostatnim czasie z tego co zaobserwowałem to wielu kibiców Odry przyjeżdża z poza Opola,niedługo Opole na meczach będzie stanowić mniejszość.Co świadczy o tym że jest głód piłki nożnej na Opolszczyźnie,a Opole śpi.W chwili obecnej piłkarze grają tylko dla kibiców,oraz po to by pokazać się z jak najlepszej strony właścicielom innych klubów.Bo dla pieniędzy to już od dawna nie grają.Bo ich nie ma.I na koniec PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW.Ratujcie Odrę,ratujcie 64-letnią tradycję.

r
rpotocki

Chcecie siedzieć z założonymi rękoma, byle do końca sezonu i nadal sprzedawać bilety tak? SKANDAL!

w
wqrwiony

Jedno jest pewne:
zembaczyński i jego ratuszowe przydupasy (karbowiak pietrucha kwiatkowski) przejdą do historii jako grabarze opolskiego sportu.
wykończyliście juz jeden klub - orlik opole teraz zamiast ruszyć swe dupska wykańczacie drugi Odre..
Mam nadzieje ze Opolanie nie zapomną wam tego przy wyborach..
śmietnik historii coraz blizej gnojki
prsk

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3