Nie pałą go, to kijem

Michał Lewandowski
Opolska Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo w sprawie zarzutów kierowanych przeciwko zastępcy komendanta wojewódzkiego policji przez byłych podwładnych.

Trzynastego grudnia ubiegłego roku podinspektor Wincenty Galla, wówczas bez przydziału służbowego, a wcześniej długoletni komendant rejonowy policji w Nysie, zawiadomił prokuraturę, że pełniący obowiązki komendanta wojewódzkiego, młodszy inspektor Tadeusz Kulesza, z nieznanych powodów złośliwie i uporczywie nie wypłacał mu od sierpnia do września wynagrodzeń, wstrzymywał wypłatę dodatków służbowego i do wypoczynku, nie udzielał zaległego urlopu wypoczynkowego i poświadczał nieprawdę w rozkazach personalnych.

Wincenty Galla został odwołany ze stanowiska komendanta powiatowego w Nysie w sierpniu 1999 r. w atmosferze skandalu, szeroko komentowanego w policyjnym środowisku.
- Jeden z opolskich posłów, który oficjalnie chwalił mnie za dobrą pracę, do innych policjantów mówił (co mi powtarzali), że komendantem zostanę po jego trupie. Zmienił do mnie nastawienie po tym, jak moi podwładni wszczęli postępowanie karne przeciwko jego synowi, który po pijanemu usiłował skraść w Otmuchowie samochód i zelżył policjantów - tłumaczy Galla. - Później, mimo że de facto wygrałem konkurs, a popierali mnie zarząd powiatu i radni, komendant wojewódzki wybrał na komendanta powiatowego nikomu tutaj nie znanego Sławomira Michalskiego, pozostającego bez przydziału służbowego w województwie śląskim, skąd pochodził.

Ku zaskoczeniu wszystkich nowego komendanta poparł były nyski starosta Stanisław Pawlaczyk, co w efekcie kosztowało go utratę stanowiska, bo rada i zarząd powiatu byli za Gallą. Później Pawlaczyk tłumaczył, że presję wywierał na niego wspomniany przez byłego komendanta poseł.
- Zresztą kandydata na komendanta powiatowego policji wskazuje komendant wojewódzki, a ja ją tylko opiniuję - mówił.
- Zgodnie z ustawą o policji, konkurs nie powinien się w ogóle odbyć, bo po zweryfikowaniu zostały tylko dwie kandydatury - twierdzi Wincenty Galla. - Zresztą i tak go wygrałem. We wszystkich testach uzyskałem więcej punktów niż mój konkurent. Decyzja o moim odwołaniu ze stanowiska komendanta, wbrew policyjnemu ceremoniałowi, nie została mi wręczona do rąk własnych, a nadeszła faksem, który przyniósł mi dyżurny.
W momencie odwołania byłemu komendantowi brakowało pięciu miesięcy do ukończenia 30 lat pracy i uzyskania pełnych uprawnień emerytalnych.

Pomiędzy Gallą a komendą wojewódzką zaczyna się swoista gra w ciuciubabkę. Były nyski komendant próbuje odwoływać się od wyników konkursu do komendanta głównego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Z powodów proceduralnych sprawa jednak utyka. Galla kilka miesięcy spędza też w szpitalu, gdzie leczy się na serce.
- 25 lipca ubiegłego roku zostałem zwolniony i pozbawiony wszystkich uprawnień, w tym także ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, przez pełniącego obowiązki komendanta wojewódzkiego policji Tadeusza Kuluszę - mówi Galla. - Odwołałem się do komendanta głównego, nadinspektora Jana Michny. Ten uchylił rozkaz Kuleszy, stwierdzając, że wydano go z rażącym naruszeniem prawa i polecił przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, co Kulesza kompletnie zignorował. Następnie komendant Kulesza najpierw rozpatrzył odmownie mój raport o gotowości podjęcia pracy w policji, a później skierował mnie na podstawowe stanowisko w Nysie, gdzie moja była sekretarka stała się moją przełożoną! Potem Kulesza jeszcze raz wydał rozkaz persolnalny o moim zwolnieniu i to na podstawie innego paragrafu niż za pierwszym razem, a komendant główny ponownie go uchylił, stwierdzając rażące naruszenie prawa. Kiedy dostałem wezwanie, by odebrać trzecie wypowiedzenie, znowu na innej podstawie prawnej, skierowałem zawiadomienie do prokuratury.
Były nyski komendant dostarczył "NTO" dość obszerną dokumentację swojej sprawy, w której znajdują się też wspomniane przez niego pisma.
- Liczyłem na to, że prokuratura pomoże mi w odzyskaniu pracy, ale oni tak przeciągają sprawę, że w końcu przeszedłem na emeryturę - mówi Galla, który nie ukrywa, że odnosi wrażenie, iż ktoś musiał przyłożyć rękę do tego, że od 13 grudnia sprawa praktycznie nie ruszyła z miejsca.

W opolskiej Prokuraturze Rejonowej przyznano, że rzeczywiście śledztwo w sprawie skargi na komendanta Kuleszę ślimaczy się z różnych powodów. W marcu tego roku sprawę Galli połączono z podobnym doniesieniem byłego komendanta powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu, Władysława Uksika.
- Kulesza poświadczył nieprawdę w dokumentach służbowych - tłumaczy Uksik. - Chodzi o to, że w rozkazie personalnym o moim zwolnieniu napisał coś, czego nie mówiłem. Dowodem jest nagranie magnetofonowe.
Zdaniem rzecznika opolskiej prokuratury, Romana Wawrzynka, to właśnie ta kaseta jest przyczyną przeciągania się śledztwa:
- Ekspertyza nagrania jest bardzo droga i trwa długo - tłumaczy. - Jednak w sprawie zarzutów komendanta Galli, już wkrótce rozpoczniemy czynności procesowe. Jeżeli w ich wyniku zaszłoby uzasadnione podejrzenie, że zastępca komendanta wojewódzkiego policji złamał prawo, to być może sprawę przejmie inna prokuratura. Według przepisów policyjnych, funkcjonariusz wobec którego prokuratura przedstawiła zarzuty, musi być również zawieszony w służbie.
Prokurator Wawrzynek poinformował nas, że początkowo w sprawie skargi byłego komendanta Władysława Uksika odmówiono wszczęcia postępowania. Prokurator uznał, że nie ma do tego podstaw. Po odwołaniu zainteresowanego do prokuratury okręgowej, na jej polecenie, śledztwo zostało jednak wszczęte i połączono je ze sprawą byłego komendanta Galli. Toczy się ono jako śledztwo własne Prokuratury Rejonowej w Opolu.
- Za mojej kadencji Nysa była jedną z wyróżniających się jednostek w województwie opolskim - twierdzi Wincenty Galla. - Teraz, z informacji, jakie do mnie docierają, wykrywalność przestępstw znacznie spadła i wzrosło zagrożenie w mieście.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3