Nie żyje Jan Śliwak, człowiek będący symbolem Odry Opole

archiwum
Jan Śliwak
Jan Śliwak archiwum
Udostępnij:
We wtorek w wieku 81 lat zmarł Jan Śliwak.

Choć dla opolskiego klubu nie rozegrał żadnego meczu, to za życia zasłużył na miano legendy Odry Opole. - To była chodząca historia klubu, barwnie mówił o piłce, trzymały się go anegdoty, ale przede wszystkim poświęcił się Odrze oddając jej całe serce - wspomina Antoni Piechniczek, najwybitniejszy trener pracujący na Opolszczyźnie.

Właśnie serce wieloletniego działacza i społecznika nie wytrzymało. - Od 25 lat współpracowałem z panem Jasiem - mówi Wojciech Tyc, jeden z najlepszych piłkarzy w historii opolskiego klubu. - Na swej drodze nie spotkałem osoby tak oddanej klubowi. Kiedy wróciłem z Francji i w 1986 roku podjąłem pracę trenerską zaczęła się moja bardzo bliska współpraca z panem Śliwakiem. Odra to było jego życie. Czasami odnosiło się wrażenie, że na pierwszym miejscu stawia sprawy klubu, a na drugim rodzinę. Zresztą Odra była kołem zamachowym napędzającym jego życie, dającym energię i witalność.

Do Opola pan Jan przybył jako 15-letni chłopak w ramach repatriacji w czerwcu 1945 roku z Brzozdowców koło Lwowa. Wysiadł wraz z rodziną na Dworcu Wschodnim, znajdującym się tuż obok stadionu Odry. Niebawem związał się z klubem, rozpoczynając w wieku 17 lat treningi w sekcji lekkoatletycznej. U schyłku lat 50-tych otrzymał propozycję pracy w Odrze, gdzie powierzono mu funkcję kierownika drużyny juniorów. Z piłkarską młodzieżą związała się na długie lata. - Jego pracę charakteryzowała wielka miłość do młodzieży - podkreśla Piechniczek. - On wszystkich zawodników traktował jak synów, okazywał ciepło, wyrozumiałość, troskę.
Przez “ręce" Pana Kierownika, jak o nim mówiono, przechodzili wszyscy piłkarze Odry, którzy później prezentowali się na boiskach ekstraklasy. Jan Śliwak potrafi wymienić większość zawodników z imienia i nazwiska, podać ich daty urodzenia, pozycje na boisku, wagę, wzrost, imiona rodziców oraz skąd przyszli. Także dzięki niemu piłkarska młodzież Odry przez wiele lat odgrywała ważna rolę w rywalizacji nie tylko w regionie, ale i w całej Polsce.

- Zawodniczo i trenersko los szybko skojarzył mnie z Jasiem Śliwakiem - dodaje Antoni Piechniczek. - Kiedy grałem w juniorach Zrywu Chorzów spotkaliśmy się z Odrą Opole w półfinale mistrzostw Polski i już wtedy kierownikiem opolskiej drużyny był pan Śliwak. Potem moja praca trenerska w Odrze była ściśle powiązana z jego osobą. On był tym, który dbał o to, by do Odry trafiali najbardziej utalentowani zawodnicy z Opolszczyzny. .

Prywatnie miał żonę i trzy córki. Doczekał się trzech wnuków i dwoje prawnucząt.

Pogrzeb Jana Śliwaka odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 10.30 na cmentarzu komunalnym w opolskiej dzielnicy Półwieś. Wcześniej, bo o godz. 8.00 w katedrze pw. Św. Krzyża odbędzie się msza święta w jego intencji.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piłkarz
Miałem to szczęście poznać pana Śliwaka i nawet grać w drużynach pod jego kierownictwem.Piękne to czasy były.Dzięki takim osobom życie nabiera wartości.Trudno będzie go zastąpić w światku piłkarskim,a już na pewno jako działacza do szkolenia młodzieży. Niech spoczywa w pokoju.
k
kluczbork
takich ludzi nam brakuje,takich jaki był pana,którzy robią to z pasji a nie dla kasy.
R
Roland
Byłeś, jesteś i będziesz wielki. Spoczywaj...
o
opolanin
Panie Sliwak...Takich ludzi nie ma juz i nie bedzie....My starzy kibice na trybunach o PANU nie zapomnimy to jest nasze slowo...Wielu z nas pana osobiscie nie zna.....Pan dal nasza kochana ODERKE...Wiemy kim Pan byl dla Odry...
r
roman
(*)(*)(*) DZIEKUJE
w
wdzieczny
Pan Jasiu to ikona Odry!!!!dziekujemy za wszystko!!!!
o
opolanin
Jaka to jest ikona Odry Opole, swiadczy to, ze nawet dzis jak siadamy na stadionie Odry , i przed meczem dyskutujemy o sporcie, to zawsze starsi kibice powracaja do wspomnien , jak to Sliwak umial wyszukiwac talenty pilkarskie dla Odry i jak malo widowiskowa robote prowadzil....Mlodym kibicom tylko powiem, ze kiedys Odra Opole / np. za Piechniczka / to byli pilkarze z opolszczyzny....Facet mial niesamowity talent do tego co robil...
p
piotr
Niech Pan Janek spoczywa w spokoju
G
GIT
no to Odra padła nam totalnie, pierw klub teraz symbol, człowiek legenda i motor napędzający ten klub przez tyle lat!!! Panie Jasiu - DZIĘKUJEMY!! DZIĘKUJEMY!!!!
O
OKSiak
Odry ,tej prawdziwej,już dawno nie ma,teraz nie ma i symbolu.
Dodaj ogłoszenie