Niedoszłe pary młode mogą dostać po kieszeni. Na czym stracą?

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Maj i czerwiec to czas, gdy branża ślubna powinna być na wysokich obrotach. Rząd zapowiada luzowanie obostrzeń od 6 czerwca, ale niektórych kosztów przyszłe pary młode i tak nie unikną. Aktualizacja: Rozmowę zarejestrowano nim rząd podał termin odmrożeń w sektorze ślubnym.

Wesele to wielkie przedsięwzięcie, więc przygotowania trwają całymi miesiącami, a nawet latami. Epidemia spowodowała, że od marca pary były w zawieszeniu.

- Niedoszli nowożeńcy - zwłaszcza ci, którzy planowali ślub wiosną albo wczesnym latem- nie bardzo wiedzieli, co robić - mówi Paweł Prymula, właściciel firmy eventowej Malinowe Skarby, organizującej m.in. wesela. - Z mojego doświadczenia wynika, że pary, które planowały wiosną i wczesnym latem duże przyjęcia weselne, na przykład na 150 osób, przełożyły je na przyszły rok. Alternatywą było zorganizowanie uroczystości na jesieni, ale sale weselne czy hotelowe mają zarezerwowane terminy weekendowe z dwu-, a nawet trzyletnim wyprzedzeniem, więc właściwie wolny termin można znaleźć tylko w dni powszednie.

Przyszłe pary młode - które planowały kameralne przyjęcia - liczyły, że latem będzie można je zorganizować. Taka szansa pojawi się na początku czerwca. Rząd zapowiedział, że od 6 czerwca możliwe będzie zorganizowanie uroczystości i to nawet do 150 osób.

- Mieliśmy też pary, które decydowały się wziąć ślub od razu, nie czekając na luzowanie obostrzeń - mówi specjalista z branży ślubnej. - Wtedy była tylko uroczystość w kościele, bez przyjęcia.

Wpływ na decyzje przyszłych nowożeńców mają m.in. deklaracje gości. Jeśli na przykład zaproszono sporo osób z zagranicy, które mogą mieć problem z dotarciem, narzeczeni wolą wybrać bezpieczniejszy termin, niż trzymać gości w niepewności.

Niedoszłe pary młode zawirowania związane z epidemią zapewne odczują też w portfelu.

- Rezygnując z rezerwacji sali czy zespołu, mają prawo odzyskać zadatek, bo plany pokrzyżowała epidemia, a więc czynnik, na który nie mieli wpływu. Z drugiej strony lokale, które też miały przestój, zwyczajnie mogą nie mieć pieniędzy na dokonanie szybkich zwrotów. Może się nawet okazać, że będzie trzeba powalczyć o nie przed sądem - mówi Paweł Prymula. - Na straty trzeb też spisać elementy spersonalizowane, na przykład zaproszenia. Wręczenie takich z przekreśloną datą nie byłoby w dobrym tonie.

Więcej o problemach niedoszłych nowożeńców w materiale wideo.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie