Nieoczekiwana zmiana stanowiska

Tomasz Dragan
W miniony poniedziałek siedmiu radnych złożyło wniosek o odwołanie przewodniczącego rady miejskiej Kazimierza Dubińskiego. Wczoraj rano czterech z nich zmieniło zdanie.

Wniosek o odwołanie przewodniczącego złożył radny Adam Świtlik. Jego inicjatywę poparło jeszcze sześciu innych rajców (Stanisław Bodzioch, Kazimierz Paczkowski, Dariusz Karbowiak, Dariusz Głąb, Wiesław Turoń i Zbigniew Banasiak). Zgodnie z prawem w przypadku Namysłowa wniosek o odwołanie przewodniczącego rady musi zostać zgłoszony przez co najmniej siedmiu radnych.
Już w kilkadziesiąt minut od chwili złożenia wniosku wszyscy namysłowscy samorządowcy wiedzieli o inicjatywie radnego Świtlika. Znali nazwiska osób, które podpisały się pod wnioskiem, mimo że nikt oficjalnie nie wydawał żadnego komunikatu w tej sprawie.
- Jeżeli chodzi o pocztę pantoflową, to urząd działa bardzo sprawnie - podkreślał jeden z wysokich namysłowskich urzędników (zastrzegł sobie anonimowość).
Wnioskujący o odwołanie przewodniczącego zarzucili mu brak aktywności w pracach samorządu lokalnego. - Chodzi nam przede wszystkim o zarząd naszej gminy - wyjaśniał nam w poniedziałek radny Świtlik. - Przewodniczący ma prawo uczestniczyć w każdym posiedzeniu zarządu. Gdyby to robił, byłby poinformowany o tym, co się dzieje w samorządzie. Nie dochodziłoby do takich sytuacji jak podczas ostatniej sesji, kiedy projekt uchwały o zmianach w statucie gminy został wprowadzony przez przewodniczącego na pięć minut przed rozpoczęciem obrad. W takiej sytuacji radni nie mieli czasu zastanowić się nad tym projektem.

Wnioskodawcy zarzucili również Kazimierzowi Dubińskiemu doprowadzenie do odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego rady Dariusza Karbowiaka (jeden z wnioskodawców odwołania Dubińskiego).
- Do dzisiaj jest zatem tylko jeden wiceprzewodniczący, a według statutu gminy powinno być ich dwóch - argumentował Świtlik. Wyjaśnia, że Kazimierz Dubiński (jednocześnie szef powiatowy Sojuszu Lewicy Demokratycznej) uprawia terroryzm polityczny, polegający na faworyzowaniu swojej partii w samorządzie. - Mam dosyć ciągłych walk politycznych w naszym mieście typu "kto kogo i dlaczego" - podkreśla Świtlik. - To naprawdę nie służy budowaniu świetności naszej gminy. Przyczynia się natomiast do rozbijania jej od środka przez prywatne interesy poszczególnych polityków.
Słowa radnego Świtilka odnoszą się do wprowadzonych kilkanaście dni temu zmian w statucie gminy Namysłów. Wyjaśnijmy, że podczas obrad radni zmniejszyli liczbę członków zarządu z 7 do 6 osób. Nie wskazali przy tym imiennie, kto zostanie odwołany z zarządu. Wiadomo było tylko, że będzie to osoba z Polskiego Stronnictwa Ludowego, czyli ugrupowania, które w tym gremium miało czterech przedstawicieli. Po Namysłowie natychmiast rozeszły się plotki, że zmniejszenie liczby osób zasiadających w zarządzie to efekt umowy politycznej pomiędzy ugrupowaniami tworzącymi namysłowską koalicję - SLD i PSL. Sporo sensacji wywołała również publikacja "NTO", w której opisywaliśmy obecny podział sił we władzach Namysłowa (po 3 osoby w zarządzie z SLD i PSL). - Dla mnie ten cały incydent ze zmianami w statucie i zarządzie jest zwykłym terroryzmem politycznym, za którym stoi Kazimierz Dubiński - skomentował tę sytuację rady Świtlik.

Dzisiaj jednak nikt poza nim nie mówi już o żadnej umowie pomiędzy SLD i PSL, mającej przedłużyć życie polityczne władz Namysłowa w obecnym kształcie.
- Zmiany w zarządzie były podyktowane oszczędnościami finansowymi, a nie żadnymi umowami politycznymi - twierdzi burmistrz i jednocześnie przewodniczący zarządu Namysłowa, Krzysztof Kuchczyński. Nie widzi w tym nic zaskakującego, że szukanie oszczędności w obsadzie zarządu zbiegło się z głosowaniem nad udzieleniem przez radnych absolutorium dla tego gremium.
W poniedziałek po południu rozmawialiśmy z przewodniczącym Kazimierzem Dubińskim. Był zaskoczony wnioskiem o jego odwołanie. Pokazał nam jego kopię, na której znajdowało się siedem podpisów.
- Niestety, poza nimi nie ma tam nic innego. Nawet przyczyny, dla której radni domagają się mojego odwołania - wyjaśniał Dubiński. - Słyszałem, że zarzucają mi różne rzeczy, ale żadna z nich nie jest prawdziwa. Po prostu pan Świtlik nie zna prawa samorządowego i przecenia moje możliwości, jeżeli chodzi o wpływ na namysłowską władzę.

Wczoraj niespodziewanie czterech radnych podpisanych pod wnioskiem o odwołanie przewodniczącego - Bodzioch, Paczkowski, Głąb i Turoń (wszyscy z PSL) - złożyło w biurze rady miejskiej oświadczenia informujące Kazimierza Dubińskiego o wycofaniu się z inicjatywy odwołania go z funkcji. Jak poinformował nas przewodniczący, napisali oni, że zostali wprowadzeni w błąd.
Niestety, dwójka radnych, z jaką udało nam się skontaktować, nie do końca potrafiła nam wyjaśnić, na czym ta pomyłka polega. Ze Stefanem Bodziochem i Dariuszem Głąbem nie udało nam się skontaktować.
- Świtlik mnie po prostu oszukał. Ja myślałem, iż pod dokumentem podpisze się więcej osób i będzie on firmowany przez burmistrza Ilnickiego - powiedział nam radny Wiesław Turoń. Zapytany, czy nie wydaje się mu dziwne, że jednego dnia podpisuje jakiś dokument, a drugiego zmienia zdanie, odpowiedział: - Jestem radnym dopiero pierwszą kadencję i uczę się pracy samorządowej.
Radny Kazimierz Paczkowski: - Wycofałem swój podpis, ponieważ inicjatywa ta - jak się okazało - nie była firmowana przez klub PSL, a jedynie przez osoby nie będące członkami naszego ugrupowania. Po prostu próbowano naszymi rękami przeprowadzić rozgrywkę pomiędzy pewnymi osobami a przewodniczącym.

Nieoficjalnie wiemy, że te "pewne osoby", których nazwisk nie wymienia Kazimierz Paczkowski, to radni: Świtlik, Karbowiak i Banasiak. Ten ostatni zasiada w zarządzie gminy (jeszcze tym siedmioosobowym, gdyż dopiero od następnej sesji rady miejskiej będzie obowiązywać uchwała o zmniejszeniu liczby członków zarządu) z rekomendacji PSL. Jak już wcześniej informowaliśmy, to właśnie on wymieniany jest przez namysłowskich polityków jako osoba przewidziana do odwołania z tego gremium.
- Nie mogę jeszcze powiedzieć, kogo PSL wyznaczy do odejścia z zarządu. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji w tej sprawie - powiedział nam Krzysztof Kuchczyński, burmistrz Namysłowa. Zapytany, czy tą osobą jest radny Banasiak, stwierdził: - Nie można tego wykluczyć i pogłoski na ten temat mogą okazać się ostatecznie prawdziwe.
- Czterech radnych wycofało się z pomysłu mojego odwołania i pod wnioskiem zostały tylko trzy nazwiska. Dlatego wiosek jest nieważny - poinformował nas wczoraj Kazimierz Dubiński. Dodał, że opiniami pozostałej trójki radnych wnioskujących jego odwołanie (Karbowiak, Świtlik i Banasiak) nie będzie się przejmować. - Ci panowie nie mają żadnego autorytetu politycznego, a ten ostatni jest nawet skazany prawomocnym wyrokiem sądu - powiedział przewodniczący.
Nieoficjalnie wiemy, że kilku radnych podpisanych pod wnioskiem o odwołanie przewodniczącego zostało jeszcze w poniedziałek wezwanych "na dywanik" do szefa zarządu miejsko-gminnego PSL i jednocześnie wiceburmistrza Michała Ilnickiego oraz burmistrza Krzysztofa Kuchczyńskiego. Dowiedzieliśmy się, że przekonywali oni rajców, aby wycofali swój wniosek.

- Ja nie brałem w tym udziału i nic o tym nie wiem - zapiera się radny Paczkowski.
- Nie wywieraliśmy żadnego wpływu na radnych, ponieważ nie mamy takiego prawa. Z tego co wiem, swój wniosek zdecydowali się sami wycofać - powiedział nam burmistrz Kuchczyński.
Natomiast sam inicjator odwołania przewodniczącego, radny Adam Świtlik powiedział nam, że próbowano go przekonywać, aby wycofał swój wniosek. - Nie zrobiłem tego, ponieważ uważam, że najlepszym miejscem do dyskusji jest forum rady miejskiej - argumentował nam wczoraj Świtlik.
Radny był zaskoczony postawą kolegów, którzy wycofali swoje podpisy. Ich zachowanie określił jako niepoważne. - Przeczytali wcześniej dokument, pod którym się później podpisali. Doskonale wiedzieli, co robią, i stanowczo odrzucam ich pomówienia o wprowadzenie ich w błąd. Jestem bardzo zdziwiony, że ta sprawa przybrała taki właśnie obrót.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie