Niezwykle trudne zadanie Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Zagra z Cucine Lube Civitanova

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle trafiła na możliwie najbardziej wymagającego przeciwnika.
Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle trafiła na możliwie najbardziej wymagającego przeciwnika. Wiktor Gumiński
Ostatni triumfator Ligi Mistrzów, czyli włoska Cucine Lube Civitanova, będzie rywalem Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w 1/4 finału. Tym samym na Opolszczyznę ponownie zawita Ferdinando De Giorgi.

59-letni szkoleniowiec, który z dużym sukcesami prowadził kędzierzynian w latach 2015-2017 (dwa mistrzostwa Polski i Puchar Polski), od końca 2018 roku trenuje właśnie najbliższego przeciwnika naszej drużyny. W 2019 roku sięgnął z nim po mistrzostwo Włoch i triumf w Lidze Mistrzów. Rok temu, z powodu pandemii koronawirusa, Cucine Lube nie miało okazji obronić drugiego z tych tytułów, ponieważ rozgrywki nie zostały dokończone. Zdobyła za to Puchar Włoch.

- Rozmawialiśmy z Fefe w czwartek i żartowaliśmy, że pewnie dojdzie do powtórki sprzed dwóch lat, kiedy to graliśmy z prowadzonym przez niego Lube w fazie grupowej – powiedział Sebastian Świderski, prezes Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która rywalizację w grupie A zakończyła z kompletem sześciu zwycięstw i dorobkiem 17 punktów. – Teraz jednak spotkania naszych drużyn będą mieć znacznie większy ciężar gatunkowy. Każdy punkt będzie liczyć się podwójnie, więc w najbliższych dniach już obie strony będą się koncentrować wyłącznie na sprawach sportowych.

Nie bez powodu ekipa prowadzona przez De Giorgiego i w tej edycji Ligi Mistrzów również uznawana jest za jednego z głównych faworytów do końcowego triumfu. Co prawda fazę grupową ukończyła na 2. miejscu, ale zdobyła w niej aż 15 punktów, przegrywając tylko jeden mecz z inną czołową włoską oraz europejską marką - Sir Safety Perugia (o kolejności w tabeli decydował finalnie stosunek setów).

Patrząc na skład Cucine Lube, aż roi się w nim od gwiazd. Dysponuje on potężną siłą ognia, przede wszystkim za sprawą trzech Kubańczyków: przyjmujących Yoandriego Leala oraz Osmanego Juantoreny (występują odpowiednio w reprezentacji Brazylii oraz Włoch) oraz środkowego Simona Atiesa Robertlandy’ego. Ponadto za kreowanie gry odpowiada tam świetny argentyński rozgrywający Luciano De Cecco, a na pozycji atakującego szybkie postępy robi Luksemburczyk polskiego pochodzenia Kamil Rychlicki.

– Trafiliśmy na najmocniejszego możliwego rywala, jedną z najlepszych drużyn na świecie – podkreślił Świderski. – Nie zamierzamy jednak narzekać, tylko cieszymy się, że będziemy mogli się sprawdzić na tyle tak wymagającego przeciwnika. Mecze z Lube pokażą nam, na jakim etapie obecnie jesteśmy. Nasz rywal prezentuje siatkówkę siłową, opartą na dużej mocy w ataku i zagrywce. My gramy bardziej technicznie, bazując na dobrej obronie oraz przyjęciu. Postaramy się pokazać swój najlepszy poziom, a czy to wystarczy do awansu, zobaczymy. Lube też ma mankamenty, które pokazał choćby ich ostatni mecz w Lidze Mistrzów z zespołem z Perugii. Spróbujemy je wykorzystać i osiągnąć coś dużego dla całej polskiej siatkówki.

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy zostanie rozegrany we Włoszech 23, 24 lub 25 lutego. Rewanż w Kędzierzynie-Koźlu zaplanowany jest na 2, 3 lub 4 marca (dokładne terminy i godziny nie są jeszcze znane).

– Oczekując na datę i godzinę pierwszego meczu, musimy już teraz myśleć, jak dostać się do Włoch – dodał Świderski. – Poprzednim razem, kiedy graliśmy z Lube można było bezproblemowo polecieć do Bolonii. Musimy sprawdzić, czy nadal możemy liczyć na taką formę transportu. Europejska Konfederacja Siatkówki zadecydowała, by mecze ćwierćfinałowe rozgrywać w systemie „mecz i rewanż”, więc pozostaje nam się tylko do tego dostosować. Jeszcze nie wiemy, jak dostaniemy się do Civitanovy, ale mam nadzieję, że bez większych komplikacji uda się rozegrać oba spotkania. I, co najważniejsze, uniknąć przy tym jakichkolwiek zachorowań.

Obok Cucine Lube, potencjalnymi rywalami Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w ćwierćfinale Ligi Mistrzów byli jeszcze niemiecki Berlin Recycling Volleys oraz włoski Leo Shoes Modena.

Zestaw par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów

  • PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań
  • Cucine Lube Civitanova - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
  • Berlin Recycling Volleys - Itas Trentino
  • Leo Shoes Modena - Sir Sicomo Monini Perugia

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie