Nysa. Koniec sporu prawnego o nyski bon wychowawczy

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz zapowiada, że będzie walczył o zachowanie bonu
Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz zapowiada, że będzie walczył o zachowanie bonu Krzysztof Strauchmann
13 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny na niejawnym posiedzeniu rozstrzygnie kilkuletni ważny spór prawny – czy nyski bon wychowawczy jest zgodny z ustawami i konstytucją. Stawką są pieniądze wypłacone setkom rodzin.

Rada gminy Nysa w 2016 roku, jeszcze przed uruchomieniem rządowego programu 500 Plus, wprowadziła nyski bon wychowawczy, czyli 500 złotych miesięcznie na dziecko pomiędzy 2 a 6 rokiem życia.

Nyski bon nie jest jednak świadczeniem powszechnym, żeby go dostać, trzeba spełnić dodatkowe wymogi. Rada miasta wprowadziła też tzw. preferencje. Preferowane są dzieci z formalnie zawartych małżeństw. W praktyce tylko dla nich wystarcza pieniędzy, a pozostałe dzieci są pomijane. Rocznie budżet miasta przeznacza na to świadczenie ok. 3 mln zł.

Uchwałę o bonie zaskarżyła samotna matka dwójki dzieci, która nie spełniała preferowanych wymagań i bonu nie dostała. Jej skargi i wnioski o stwierdzenie nieważności już kilku uchwał bonowych (gmina kilka razy poprawiała uchwałę) były już rozpatrywane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu.

WSA czterokrotnie unieważnił uchwały o bonie. Rozstrzygnięcia nie są jednak prawomocne, bo gmina odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Co ciekawe, NSA rozstrzygnie ostatecznie nie pierwszą skargę, ale kolejną. Zrobi to w trybie uproszczonym, niejawnym.

Pierwszy z wyroków WSA czeka dalej na wyznaczenie zwykłego terminu, bo występująca po stronie burmistrza Nysy organizacja społeczna Ordo Iuris nie zgodziła się na zastosowanie trybu uproszczonego. W kolejnej sprawie Ordo Iuris nie zgłosiła już jednak swojego udziału w postępowaniu.

W tle sporu o nyski bon wychowawczy jest ogólnopolski spór o to, czy pomoc samorządów może być kierowana tylko do formalnie zawartych związków małżeńskich i czy ludzie żyjący i wychowujący dzieci bez ślubu stanowią rodzinę. W sejmie znajduje się projekt ustawy „Samorząd dla rodziny” zgłoszonej przez posłów PiS. Wyraźnie mówi ona, że rodzinę stanowi grupa osób związanych małżeństwem. I to do nich powinna być kierowana polityka prorodzinna gmin czy powiatów.

W Polsce ostatnio co czwarte dziecko rodzi się w związku pozamałżeńskim.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie