Nysa. W nocnym pożarze spłonął autokar. To było podpalenie!

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Ktoś chciał puścić z ogniem kilkanaście autobusów na parkingu w Nysie. Właściciel podejrzewa konkurencję.

- Jestem pewny, że to konkurencja nasłała na mnie podpalaczy – powiedział NTO właściciel poszkodowanej firmy.

Według oficjalnych informacji straży pożarnej i policji ogień wybuchł przed godziną 3 w nocy we wtorek 9 marca na terenie bazy przy jednej ze stacji benzynowych w Nysie.

Strażakom udało się szybko interweniować. Spaliło się wnętrze jednego z autobusów marki Bova, a straty wstępnie oszacowano na 150 tysięcy złotych.

Jak informuje rzecznik nyskiej policji asp. Mateusz Szwaiger, przyczynę pożaru będzie ustalał biegły.

Według naszych ustaleń przed pożarem na teren bazy weszło dwóch mężczyzn. Dostali się do wnętrza trzech autokarów i rozlali w środku benzynę przyniesioną w kanistrach. Straty mogły być ogromne, bowiem na jednym placu w nocy parkuje obok siebie kilkanaście autokarów jednej firmy.

Z pozostałych zginęły kluczyki, jakby ktoś chciał uniemożliwić ich odstawienie. Na szczęście ochroniarz zorientował się w zagrożeniu, spłoszył sprawców i wezwał straż.

To nie pierwszy ostatnio pożar autokaru w powiecie nyskim. 13 grudnia 2020 roku w Lasowicach doszczętnie spłonął autokar Volvo. Wtedy do pożaru doszło o godz. 20.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie