Nyscy strażacy rozcinali... obrączkę

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
sxc
Na plac nyskiej jednostki-ratowniczo gaśniczej przyszedł w czwartek tuż popołudniu mężczyzna, który prawdopodobnie złamał palec u prawej ręki.

Na w skutek złamania palec dłoni spuchł, uniemożliwiając ściągnięcie obrączki.

- Działania zastępu straży pożarnej polegały na obcięciu obrączki z palca za pomocą obcęgów z samochodu ratownictwa technicznego - poinformowali strażacy.

Obrączkę po odcięciu oddano właścicielowi. Straty materialne oszacowano na 500 zł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"za pomocą obcęgów z samochodu ratownictwa technicznego"

 

A to ciekawe ze trzeba aż takiego sprzętu podczas gdy wystarczyłyby zwykłe obcinaczki - szczypce tnace boczne.

 

E
Egon

"Obrączkę po odcięciu oddano właścicielowi. Straty materialne oszacowano na 500 zł."

Taniej było obciąć palec. I jeszcze odszkodowanie by było.

Dodaj ogłoszenie