Nyska policja ma problem z nietrzeźwymi

archiwum
Archiwum
Policjanci z Nysy wożą nietrzeźwych i zatrzymanych na obowiązkowe badania lekarskie do szpitala w Głuchołazach. Dlaczego?

Szpital w Nysie rozwiązał właśnie umowę z policją.

Dyrektor szpitala dr Norbert Krajczy mówi, że lekarze pracujący na oddziale ratunkowym postawili sprawę jasno: albo oni, albo osoby przywożone przez policję. Pacjenci bywali agresywni, obrażali personel i pacjentów, zanieczyszczali pomieszczenia - informuje dzisiaj "Gazeta Wyborcza".

Na dodatek osoby przywożone przez policję powinny być przyjmowane poza kolejnością. To blokowało kolejkę pacjentów czekających na pomoc na oddziale ratunkowym.

Skutek rozwiązania umowy jest taki, że nyscy policjanci wożą teraz zatrzymanych na badania do szpitali w Głuchołazach, Korfantowie czy Paczkowie, a to kosztuje - podsumowuje "Gazeta".

W Nysie nie ma obecnie izby wytrzeźwień, a to mogłoby rozwiązać problem.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bea
Brawo dla Dyrektora .Dlaczego jakiś zapijaczony kierowca ma być przyjęty poza kolejnością a pacjent naprawdę chory czekać???????????
Dlatego bo może to był p-ca który pobił Ci syna,albo włamał sie do twojego samochodu i będzie dymił w kolejce bo chce uniknąć zatrzymania.
G
Gość
Dla mnie to jest czlowiek który wybrał sobie taki sposob na życie.

Doskonała myśl! Jeżeli więc, ktoś wybrał sobie taki sposób na życie, to niech tak żyje. Wyciągać go z błota nie zamierzam. To samo będzie dotyczyło mojego syna gdyby tak wybrał. Wybór, to jest wybór. Decyzja świadomie podjęta. A że jakie życie, taka śmierć, więc mówię - zechce tak, to niech tak żyje i niech tak zdycha. Najbardziej bawią mnie plakaty, które kiedyś pojawiły się przy stoiskach z alkoholem. W treści nawoływały mnie, abym reagował widząc nieletnich kupujących alkohol. Zabawne... Nie ja jestem tatusiem nieletniego, nie ja czerpię zyski z handlu alkoholem, ale ja mam reagować. Ktoś, kto stworzył to dzieło, chyba na główkę upadł. Idąc tropem takiego myślenia, niektórzy świadkowie nocnych balang małolatów na ulicach zgłaszają pretensje do władz miasta, że te nic nie czynią aby ukrócić pijackie ekscesy młodzieży. I tylko jakoś tak im umyka, że te pijane w trupa dzieci, chyba wracają później do domów, do rodziców i może by tak, jeśli już czegoś wymagać, to wymagać właśnie od nich? Jeśli rodzice mają głęboko w du*** los własnego dziecka, pan burmistrz ojca i matki ich dziecku nie zastąpi.
G
Gość
Wbrew twojej wyobraźni, mam syna. Mamy doskonały kontakt, ale od zawsze staram mu się wpoić świadomość tego, że jeśli będzie krzywdzony, to wszelkimi dostępnymi mi sposobami będę go chronił, natomiast jeżeli sam skrzywdzi kogoś, dokona przestępstwa lub choćby zachowa się nieodpowiednio, to skutki tego będą powiększone o moją represję. Nie wyobrażam sobie siebie w roli ogłupiałego tatuńcia, który chroni swojego syna bandytę. To zdrowy i dobry układ. Co ciekawe, nie miałem i nie mam z synem żadnych większych problemów. Jest przyzwoitym facetem, doskonale się uczy (obecnie student 3 roku politechniki), ma swoje cele w życiu i konsekwentnie do nich zmierza i dziękować bogom, nie dostrzegam w nim ani śladu skażenia wszechobecnym zbydleniem. Uważam to także za swój sukces. A ty Obserwatorze, nie próbuj w to ingerować, bo to nie twój koń i nie twój wóz. Jasne?

To trzeba się cieszyć ale trzymaj rękę na pulsie bo nawet nie wiesz, ale on ciebie obserwuje twoje podejcie do człowieka a takim też jest przysłowiowy pijak. Znamy wiele przypadków, że dzieci rodziców z dobrych rodzin skatowali bezdomnego bo doszli do wniosku że tego typu ludzie nie mają prawa egzystować. Pytanie czy taki człowiek nie ma prawa do życia. Dla mnie to jest czlowiek który wybrał sobie taki sposob na życie.
Ostatnie zdanie mnie "rozwala" Mogę z niego również wnioskować że doszło coś do ciebie pomyślałeś o przyszlościi przeszedł przez ciebie ciń strachu.
G
Gość
Ja, panie Obserwator, nie jestem modelowym przykładem tatusia rozdętego, śmierdzącego piwskiem i z obsmarkanym wąsikiem na ryju, który w sytuacji, gdy jego równie obrzydliwy synek zgwałcił, drze mordę, że "synciu jezd niwinny, bo jak suka nie do, to pies nie weźnie" Gdyby mój syn okazał tego rodzaju "chwilę słabości", to po odsiedzeniu kary bałby się wyjść z kryminału, bo wiedziałby, że czekam na niego pod bramą.

Widzę, ze niektórym, w tym tobie ciężko się czyta ze zrozumieniem.
G
Gość

Ja, panie Obserwator, nie jestem modelowym przykładem tatusia rozdętego, śmierdzącego piwskiem i z obsmarkanym wąsikiem na ryju, który w sytuacji, gdy jego równie obrzydliwy synek zgwałcił, drze mordę, że "synciu jezd niwinny, bo jak suka nie do, to pies nie weźnie" Gdyby mój syn okazał tego rodzaju "chwilę słabości", to po odsiedzeniu kary bałby się wyjść z kryminału, bo wiedziałby, że czekam na niego pod bramą.

G
Gość
Nie wyobrażam sobie abyś pracował w służbie zdrowia, policji i innych tego typu instytucjach.
Jak masz dzieci (mam wątpliwości że masz) to wiedz, że twoje podejście do człowieka oni bacznie obserwują i na twoje stare lata gdy człowiek jest chory, słaby, wymaga często opieki, jest niejednokrotnie bezradny, często złośliwy ale potrzebuje też kontaktu z osobą bliską np z tym synem którego chcialeś odesłać do "zdychalni" z ktorej jednak się wywinął, mogą sobie o twojej filozofii przypomnieć zaproponować ci to co ty im propomowałeś kiedy byli słabi (czego ci nie życzę). Dodaję jeszcze że ludzie nałożu śmierci nie chca modić się o lekką śmierć lecz o życie - chcą żyć jak ten przysłowiowy pijak.

Wbrew twojej wyobraźni, mam syna. Mamy doskonały kontakt, ale od zawsze staram mu się wpoić świadomość tego, że jeśli będzie krzywdzony, to wszelkimi dostępnymi mi sposobami będę go chronił, natomiast jeżeli sam skrzywdzi kogoś, dokona przestępstwa lub choćby zachowa się nieodpowiednio, to skutki tego będą powiększone o moją represję. Nie wyobrażam sobie siebie w roli ogłupiałego tatuńcia, który chroni swojego syna bandytę. To zdrowy i dobry układ. Co ciekawe, nie miałem i nie mam z synem żadnych większych problemów. Jest przyzwoitym facetem, doskonale się uczy (obecnie student 3 roku politechniki), ma swoje cele w życiu i konsekwentnie do nich zmierza i dziękować bogom, nie dostrzegam w nim ani śladu skażenia wszechobecnym zbydleniem. Uważam to także za swój sukces. A ty Obserwatorze, nie próbuj w to ingerować, bo to nie twój koń i nie twój wóz. Jasne?
O
Obserwator
Pijak to bydlę! Jeżeli mojemu synowi zdarzy się "chwila słabości" to będę mu życzył, żeby zdechł. "Chwila słabości" musi kosztować! Do zdychalni! Jak nie zdechnie, może próbować dalej. Jak zdechnie - jednego śmiecia mniej i świat odrobinę piękniejszy. Przecież o to właśnie chodzi...

Nie wyobrażam sobie abyś pracował w służbie zdrowia, policji i innych tego typu instytucjach.
Jak masz dzieci (mam wątpliwości że masz) to wiedz, że twoje podejście do człowieka oni bacznie obserwują i na twoje stare lata gdy człowiek jest chory, słaby, wymaga często opieki, jest niejednokrotnie bezradny, często złośliwy ale potrzebuje też kontaktu z osobą bliską np z tym synem którego chcialeś odesłać do "zdychalni" z ktorej jednak się wywinął, mogą sobie o twojej filozofii przypomnieć zaproponować ci to co ty im propomowałeś kiedy byli słabi (czego ci nie życzę). Dodaję jeszcze że ludzie nałożu śmierci nie chca modić się o lekką śmierć lecz o życie - chcą żyć jak ten przysłowiowy pijak.
G
Gość z branży :)

Jakie wożenie do Korfantowa i Paczkowa??? Tam nie ma wogóle oddziałów pracujących na zasadach izb przyjęć, tym bardziej SOR lub OPD!!! Tylko w Nysie jest SOR, a w Głuchołazach Oddział Pomocy Doraźnej tylko z pielęgniarką bez lekarza dyżurnego ( lekarze w razie potrzeby schodzą na "izbę")... Och te pismaki bez podstawowej wiedzy i braku rzetelności...

G
Gość
Uważam że Pijak też człowiek. Każdemu może zdarzyć się chwila słabości - może to być wasz syn córka ktorzy przebiorą miarkę.

Pijak to bydlę! Jeżeli mojemu synowi zdarzy się "chwila słabości" to będę mu życzył, żeby zdechł. "Chwila słabości" musi kosztować! Do zdychalni! Jak nie zdechnie, może próbować dalej. Jak zdechnie - jednego śmiecia mniej i świat odrobinę piękniejszy. Przecież o to właśnie chodzi...
g
gość
Obsrywator przeczytaj pierw artykuł... może na cóś rozsądniejszego wpadniesz.
Aaa i jeszcze jedno - nie pisz na forum po pijaku.

Na podstawie twojego wpisu ( agresja - żądanie śmierci, tekst jak wejście Filipa z Konopi) można wysunąc wniosek, że jesteś kandydatem na wycieczke do Nysy przez Głuchołazy
ś
śmierć obsrywatorom

Obsrywator przeczytaj pierw artykuł... może na cóś rozsądniejszego wpadniesz.
Aaa i jeszcze jedno - nie pisz na forum po pijaku.

o
obserwator

Czytając, przypomina mi się scenka z klasyka " to pijak i złodziej bo każdy pijak to złodziej" Uważam że Pijak też człowiek. Każdemu może zdarzyć się chwila słabości - może to być wasz syn córka ktorzy przebiorą miarkę. Pijak też może być chory i potrzebować pomocy lekarskiej. Lekarz nie może ograniczyć się do udzielenia pomocy tylko grzecznym i ładnie ubranym, on składał przysięgę. Z niektórych komentarzy bije pogarda i nienawiść do człowieka. Zastanawiam się co będzie się działo jak czlowiek w drodze do Głuchołaz zejdzie w policyjnym samochodzie i okaże się że był chory na cukrzycę (zdarza sie że ci ludzie w czasie hipoglikemii są bardzo agresywni i nieświadomi swego zachowania) a wcześniej wypił 1 piwo - czuć alkohol - agresywny więć co - na wycieczkę do Głuchołaz. Uważam że badanie pijaków nie powinno odbywać się tam gdzie badani są trzeźwi pacjenci ale uważam także, że można takie oddzielne pomieszczenie znaleźć chyba że szpittal w Nysie ma za dużo pieniędzy a jest dożo pomieszczeń. Problem pijaków to problem policji, samorządów (mają pieniądze za koncesje za alkohol itp) a także slużby zdrowia jeżeli trzeba im pomóc.
Jeżeli natomiast okazło by się że problem wynikł z przyczyn ambicjonalnych to problem badania jest tu tzw. małym pikusiem.

j
jorg

jak zwykle NTO przekreca fakty!!! policja nie wozi zatrzymanych do szpitali w Głuchołazach,paczkowie i korfantowie TYLKO DO SZPITALA W GLUCHOLAZACH,ale zatrzymanych z powyzszych miejscowości. a swoja droga to w głuchołaskim szpitalu zatrzymani moga przeszkadzac pacjentom,ale w nysie juz nie. żal...

p
policyjny spycholog

Nareszcie ktoś przejrzał na oczy, Nie może tak być, że "działalność usługowa" na czyjąś rzecz dezorganizuje działalność w ogóle. Spychanie problemów nyskiej policji na kark nyskiej służby zdrowia jest nie fair i godzi nie tylko w tą ostatnią, ale również jej pacjentów - o czym mowa w tej notce.
"Nyska policja ma problem..." - Na dowódczych i kierowniczych stanowiskach nyskiej policji służą światli ludzie i na pewno ten problem rozwiążą... oczywiście jak zawsze - spychając na innych.

G
Gość
Niech pan dyrektor się przyzna że dostał mandat od policjantów w nysie za jazde pod zakaz i dlatego rozwiązał umowe a niech nie zwala na lekarzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pieprzysz jakbyś się nażarł trocin! Nie jest ważna przyczyna! Ważne jest, że będąc w potrzebie nie będziesz musiał wyczekiwać w poczekalni z jakimś pijanym i agresywnym brudasem.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3