O patrolu, który w Lędzinach pod Opolem kontrolował kierowcę, a ten był w sklepie

Mirela MazurkiewiczZaktualizowano 
Najpierw nie sposób było znaleźć śladu po policyjnej interwencji a potem jej wersje się zmieniały...
Najpierw nie sposób było znaleźć śladu po policyjnej interwencji a potem jej wersje się zmieniały... Piotr Krzyzanowski
Funkcjonariusz próbował skontrolować podejrzany samochód, ale siedzący za kierownicą mężczyzna przyspieszył tylko i odjechał. Zamiast spektakularnego pościgu nastąpiła komedia absurdów.

1 kwietnia, droga krajowa nr 46 w miejscowości Lędziny, zaledwie kilka kilometrów od Opola. Przy wylocie z wioski ustawia się policyjny radiowóz. Mundurowi sprawdzają, czy kierowcy nie jadą w terenie zabudowanym szybciej, niż pozwalają na to przepisy.

Jest godzina 15.51. Od strony Lędzin nadjeżdża ford maverick w kolorze wojskowym. Samochód ma rozbitą szybę. Uszkodzenie jest duże i wygląda tak, jakby uderzył w nią duży obiekt. Na przykład człowiek.

Policjant stoi przy drodze. Nie kontroluje innego pojazdu, obserwuje sytuację. Jego partnerka jest w tym czasie przy radiowozie, opiera się o drzwi, patrzy w niebo.

To detale, ale one okażą się ważne w tej historii. Funkcjonariusz zauważa podejrzanie wyglądającego forda i próbuje go zatrzymać. Kierowca wciska jednak gaz i odjeżdża. Policjant nie rusza w pościg, ale przez chwilę bezradnie patrzy za oddalającym się autem i w końcu wraca do radiowozu. Wygląda na to, że zdaje relację swojej partnerce i niespiesznie sięga po policyjną radiostację. O pościgu nie ma mowy.

Byłam naocznym świadkiem tego zdarzenia, dlatego poprosiłam biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu o ustalenie, jaki był finał tego zajścia. Spodziewałam się, że policjant spisał numery rejestracyjne pojazdu, dzięki czemu mundurowi mogliby dotrzeć do kierowcy i ustalić, dlaczego nie zatrzymał się do kontroli, a także - jak powstały uszkodzenia na szybie forda. Istniało przecież ryzyko, że samochód mógł potrącić pieszego i odjechać z miejsca zdarzenia.

Pierwsze ustalenie jest takie, że do próby zatrzymania auta z rozbita szybą w tym czasie w ogóle nie doszło. Problem w tym, że nie tylko ja byłam świadkiem tej „akcji”. Policjanci szukają więc śladów tej sprawy przez kilka kolejnych dni.

Ostateczna wersja wydarzeń opolskiej policji wygląda tak: - Policjant z ruchu drogowego zauważył samochód z uszkodzoną szybą, ale gdy ten był już bardzo blisko. Machnął w ostatniej chwili, więc kierowca mógł nie zauważyć, że był zatrzymywany. W takiej sytuacji nie możemy mówić o przestępstwie niezatrzymania się do kontroli drogowej - wyjaśnia sierż. sztab. Dariusz Świątczak z KWP w Opolu. - Policjant przekazał informacje innym patrolom, ale samochodu nie udało się ustalić i zatrzymać. Funkcjonariusz nie zapamiętał jego numerów rejestracyjnych.

Dlaczego zatem policjanci nie ruszyli w pościg? - Bo byli w trakcie innej kontroli. Nie mogli zostawić tamtego kierowcy na drodze i ruszyć za innym autem - przekonuje policjant. Po mojej uwadze, że przy radiowozie nie było w tamtym momencie żadnej innej osoby, wersja wydarzeń ewoluuje.

Sierż. Świątczak twierdzi, że kierowca poszedł w trakcie kontroli do... pobliskiego sklepu - dlatego nie było go na miejscu, ale kontrola trwała. W trakcie autoryzacji sierżant chce się wycofać z tej wypowiedzi. - Zapewniam, że w tym czasie na Opolszczyźnie nie doszło do potrącenia, gdzie sprawca oddaliłby się z miejsca zdarzenia. Nie przyjęliśmy też informacji o żadnym zaginięciu - mówi.

Dziennikarzowi bez trudu udało się ustalić to, co dla policjantów było niemożliwe, czyli z której posesji tuż przed zdarzeniem wyjechał rozbity ford. Mundurowi nie musieliby szukać zbyt długo. Gdyby tylko chcieli.

Zobacz też: Zmiany w organizacji ruchu w centrum Opola

Wideo

Materiał oryginalny: O patrolu, który w Lędzinach pod Opolem kontrolował kierowcę, a ten był w sklepie - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 27

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
S
Szakalaaka

Auto 1992 ty kurwo jebana. Skoro twierdzisz że patologia i takie rzeczy potrafisz wypisywać to przyjdź i porozmawiamy ale ty jesteś frajerem który potrafi tylko mordę otwierać w necie a na ulicy to kurwa nawet nie popatrzysz w moja stronę. Czekam na ciebie śmieciu

zgłoś
G
Gość

A ja w służbie nie odpuszczam mam bardzo dobrego kierowce który daje radę za każdym razem o czym przekonał się nie jeden petent i wykonuje swoje obowiązki należycie 😈 pozdrawiam i do zobaczenia!

zgłoś
P
Podpis

Aaa to może policja na "swojego" trafiła, czyli donosy w zamian za przymknięcie oka za drobne wykroczenia? Jak to jest Panie Świątczak?

zgłoś
J
Jxc

Te dupy wołowe z drogóki umieją tylko złapać pieszego poza przejściem, rowerzystę na chodniku, albo kierowcę źle zaparkowanego. auta. Pouczają zaś bez mandatowo przydupasów rządowych i za to otrzymują pochwały i podwyżki.

zgłoś
P
Palący skęta

Ludzie wam patrzą na ręce bydlaki., nadajecie sie tylko do pilnowania pomników pedofila i karania mandatami za przejście nie po pasach na pustej ulicy w środku nocy

zgłoś
A
Ato1992

Ten Ford Maverick stoi obecnie w Lędzinach obok restauracji Casa Milano, między innymi podobnymi gratami i busem z logo Gls, a "właściciel" tych złomów ma nierówno pod sufitem i jest utrapieniem mieszkańców Lędzin. Cała mieszkająca w tym budynku patologia powinna być bliżej skontrolowana przez Policję, ale chyba na Policję nie ma co liczyć.

zgłoś
M
Mariusz

Ten Ford najpierw stał przez 2 tygodnie na scieżce rowerowej wzdłuż drogi DK46. Jest to auto bez rejestracji lub ma lewe i ubezpieczenia. Jak taki złom mógł uciec policji. Żenada nawet 1000 zl podwyżki nie pomógł.

zgłoś
G
Gnido

Jeśli to coś co stało na mostku to nie był maveric, później stał bez kół to trochę ciężko by było nim jechać....

zgłoś
G
Gość

Hahaha za lędzinami dwa tygodnie stal zepsuty ford maveric na poboczu,później rozbili mu szyby jestem pewna ,że to ten bo ile takich aut w tej okolicy 😂

zgłoś
G
Gość

Kierowcy zawsze bezkarni za wykroczenia, więc hulaj dusza piekła nie ma.

zgłoś
p
podpis

Panie Światczak, nie osmieszaj się Pan. Za takie tłumaczenie to cała trójeczka z policjantem i lalką powinniście wylecieć. Lepiej Pan powiedz czyj był ten ford? Pewno jakaś szycha.

zgłoś
M
Mózg trzeba mieć

Policjant zachował się doskonale. Pościg prowadzi do nieszczęścia, tragedii drogowej. Gratulacje, to mądra decyzja. Pismak czyli donosiciel niech zatrudni się w Policji.

zgłoś
J
Jolka

Tu ich kuzyni:
https://www.youtube.com/watch?v=j02_r4OEXnE

zgłoś
e
ewka

Sierżant Świątczak fajny facet A takie głupoty opowiada:)

zgłoś
G
Gość

skoro stałeś na zakazie - do kogo masz pretensje?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3