Oczyszczanie jeziora turawskiego ruszy wiosną

fot. Andrzej Jagiełła
Jako jedni z pierwszych zobaczyliśmy aerator. Pokazali nam go wójt Waldemar Kampa i Piotr Dziedzic, kierownik referatu ochrony środowiska.
Jako jedni z pierwszych zobaczyliśmy aerator. Pokazali nam go wójt Waldemar Kampa i Piotr Dziedzic, kierownik referatu ochrony środowiska. fot. Andrzej Jagiełła
Aerator - urządzenie do napowietrzania i oczyszczania wody w jeziorze średnim, jest już w gminie Turawa. Niestety, z powodu choroby jednego z konstruktorów jego montaż i wodowanie odbędzie się dopiero na przełomie marca i kwietnia.

Wszystkie elementy konstrukcji aeratora zostały już przywiezione i zabezpieczone leżą w magazynie na terenie naszej gminy - mówi Waldemar Kampa, wójt Turawy.
- Niestety, ich montaż musieliśmy przełożyć o trzy miesiące, bowiem jeden z jego twórców się rozchorował, a bez niego trudno by było złożyć wszystkie elementy tego urządzenia w całość i uruchomić na wodzie.

Aerator miał być zwodowany na początku grudnia. Jedynym utrudnieniem mogła być pogoda, szczególnie mrozy i skute lodem jezioro. - Zgodnie z umową wszystkie jego elementy zostały zbudowane na czas i przywiezione - dodaje Kampa. - I tak na dobrą sprawę, to nic nie stało na przeszkodzie, by aerator został zakotwiczony na jeziorze. Jednak po konsultacji z profesorem Stanisławem Podsiadłowskim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, konstruktorem aeratora, doszliśmy do wniosku, że nie ma co się spieszyć. Najważniejsze, że urządzenie jest już na miejscu.

Trzy stalowe pływaki, aluminiowe wiatrołapy i ich konstrukcja nośna zostały zaprojektowane specjalnie dla jeziora średniego. Aerator kosztował 150 tysięcy złotych. W sumie koszt całego przedsięwzięcia to 300 tys. - W ramach tego mamy zapewnioną pięcioletnią opiekę merytoryczną i nadzór działania urządzenia - mówi wójt.
Przypomnijmy, że aerator to urządzenie, które wykorzystuje siłę wiatru aby specjalnymi mechanizmami dozować środek chemiczny wytrącający siarkowodór z zalegającego dno mułu i napowietrzać wodę. Będzie pracował bez przerwy z chwilą zwodowania i zakotwiczenia na jeziorze.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
greg
Wojt Kampa tylko czaruje a prawda jest taka ze w zakresie utrzymania czystosci nie robi sie nic, ludzie wlewaja do jezior szambo ale kto to sprawdza? Nikt bo Wojt niema ludzi-tak twierdzi tyle ze w gmnie Turawa etatow przybywa.
Turawa dopuki nie bedzie miala znowu odpowiedniego gospodarza bedzie wygladala jak jej JEZIORA.
G
Gość
druga kadencja wójta (tak tak!!) a jezioro dalej kwitnie!!!!!
~Asia~
Ludzie!!!!!!! tyle pieniedzy na Jezioro nie lepiej pomoz ludziom biednym! Komu to jest potrzebne?
f
faac
Wójt Kampa wyadał milion zł. na watpliwą ekspertyze wody jeziora a teraz kolejna kasę na jeszcze bardziej wątpliwe urządzenie.
Najbardziej mi się podoba określenie.... "opieka merytoryczna" heheheh
Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy ?
k
kongo river
Mam nadzieję, że o głupim pomyśle wycięcia lasu żeby lepiej wiało na aerator odeszli...
N
Nossek
Po co oczyszczać jezioro średnie jeżeli to duże jezioro jest brudne?
I nie wiem za co wydatkowano 300tyś zł -na zdjęciu widać parę zwykłych stalowych elementów konstrukcji wartych może -gotowych- w całości 20tyś zł.
5-letnia opieka merytoryczna-to znaczy tyle że w razie gdy ten złom się rozleci to po zgłoszeniu awarii przyjadą eksperci powiedzieć że się rozleciał i nic więcej.
Wiatraczki to niech sobie w ogródku stawiają.
Widzę w tym wielki szwindel.,
G
Gandharwa
:-) Bardzo ekologicznie wykonana jest dokumentacja montażowa, na papierze z recyklingu

Pozdrawiam serdecznie pracowników UG w Turawie
Dodaj ogłoszenie