Odnaleźli mamę porzuconych szczeniąt!

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Maluchy bardzo się ucieszyły na jej widok. Jeszcze szczęśliwsi byli pracownicy schroniska, bo pieski są za małe, żeby radzić sobie bez niej.

- Dostaliśmy informację, że w Choruli jest zabiedzona suczka z gromadką małych, a później kolejny sygnał, że szczeniaki zniknęły - wspomina Irena Otremba z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Opolu. - Nasi wolontariusze pojechali pod wskazany adres i faktycznie zastali tam sunię, która wyła z tęsknoty. Szczeniaków nie było.

Mężczyzna, na którego posesji znajdował się pies, bez problemu oddał go działaczom organizacji. Twierdził, że suczka należy do kolegi, który przebywa akurat w więzieniu, a on miał ją jedynie karmić. - Skojarzyliśmy tę sprawę ze szczeniakami znalezionymi na starym dworcu w Groszowicach i okazało się, że to był słuszny trop - wspomina Irena Otremba. - Maluchy trafiły do schroniska, więc zawieźliśmy tam również suczkę. One tak bardzo się ucieszyły na jej widok...

O sprawie pisaliśmy w tym tygodniu. Przestraszone i wyziębione pieski znalazła w kartonie na dworcu strażniczka miejska. Zaopiekowała się znajdami, a następnego dnia przekazała je pod opiekę pracownikom opolskiego schroniska. Szczeniaki są bardzo małe, dlatego kierowniczka placówki apelowała, by oddać również psią mamę, której młode bardzo potrzebowały.

Po publikacji również do schroniska zaczęły napływać sygnały, że suczka może przebywać właśnie w rejonie Gogolina.

Historia szczeniąt poruszyła Opolan. Wiele osób chce je adoptować. Pieski są jeszcze za małe, żeby trafić do nowych domów. Schronisko poinformuje, gdy będą szukać kochających właścicieli.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Beata
Wara od pracownikow schroniska i wolontariuszy Panie Zibi.Sam rusz tylek i zaangazuj sie w pomoc zwierzakom.Dzieki tym ludziom zwierzaki znajduja domy i milosc.
m
maja
W dniu 19.10.2016 o 20:53, Pan Zibi napisał:

Beszczelna pracownica schroniska, arogancka, brak kultury, spoleczniara ktora pchala sie z papierami do domu gdzie mial zamieszkac kotek ze schroniska. Ostatecznie rodzina nie uciekla od kotka tylko od tej spoleczniary.

 

Panie Zibi....szczelna czy beszczelna,to sprawa hydraulika:)

 

A wizyta p/adopcyjna to bardzo ważna sprawa. Przez telefon wszystko brzmi pięknie,a rzeczywistość już taka nie jest. Szacunek dla ludzi,którzy poświęcają swój czas i dbają o bezpieczeństwo zwierząt.Oby jak najwięcej tak odpowiedzialnych  "społeczniar"

P
Pan Zibi
Beszczelna pracownica schroniska, arogancka, brak kultury, spoleczniara ktora pchala sie z papierami do domu gdzie mial zamieszkac kotek ze schroniska. Ostatecznie rodzina nie uciekla od kotka tylko od tej spoleczniary.
P
Passion

Cudownie!!!  Jedyna wspaniała wiadomość tego dnia.

Dodaj ogłoszenie