Odra Brzeg - nowy zespół, nowe nadzieje

fot. Roman Baran
fot. Roman Baran
Bez Cukierków w nazwie i z przemeblowanym składem brzeska Odra rozpoczyna jutro kolejny sezon w ekstraklasie. Koszykarki walczą nie tylko o zwycięstwa ale i o nowego sponsora.

Z ubiegłego sezonu kibice zapamiętali przede wszystkim jeden mecz Odry: odniesione we wspaniałym stylu ligowe zwycięstwo nad AZS-em Gorzów.

- Po to właśnie pracujemy i to jest cel na ten sezon - zagrać jak najwięcej spotkań takich jak z Gorzowem - mówi trener Jarosław Zyskowski.

Wystarczy rzucić okiem na skład, żeby zobaczyć, że nie będzie to łatwe. Średnia wieku w zespole to niespełna 22 lata. W dodatku w takim składzie Odra trenuje od miesiąca, a ostatnia koszykarka - Xenia Stewart przyleciała z USA dopiero wczoraj.

- Dysponujemy składem na miarę możliwości klubu, ale zawodniczki spełniają moje oczekiwania - mówi ostrożnie trener Zyskowski. - Mamy jednak bardzo wąską kadrę, dlatego musimy być bardzo delikatni. Każdy drobny uraz to w takiej sytuacji poważny problem.

Na liderkę zespołu wyrasta Jazmine Sepulveda. Rozgrywająca z Nowego Jorku podczas sparingowych spotkań zdobywała mnóstwo punktów, a dzięki swojej szybkości miała też sporo przechwytów. W parze z Natalią Małaszewską mogą być groźne dla każdego przeciwnika.

- Mam nadzieję, że Amerykanki będą siłą napędową zespołu, ale liczę też na polską część drużyny. Dopiero wtedy będziemy w stanie nawiązać walkę z innymi drużynami - ocenia Zyskowski.
Dobrym duchem drużyny będzie na pewno Bożena Ogorzelec. Jedna z najlepszych w historii koszykarek Stali Brzeg została asystentką trenera Zyskowskiego.

- Na boisku czułam się pewniej, teraz tremę miałam okropną, ale myślę, że dziewczyny mnie zaakceptowały - mówi Ogorzelec. - Przychodzą do mnie jak do matki i wydaje mi się, że w zespole potrzebna była kobieta.

Jutro pierwszy mecz w Lesznie, potem dwa arcytrudne spotkania w Brzegu: z Wisłą i Lotosem.
To niefortunny terminarz, bo od tego, jak Odra wypadnie w pierwszej części sezonu może zależeć przyszłość klubu. Prezes Bolesław Garnczarczyk nie ukrywa, że w klubie brakuje pieniędzy.
- Budżet nie jest dopięty nawet w 70 procentach, ale pieniądze, które dostaliśmy z miasta powinny wystarczyć na do końca tego roku - mówi prezes. - Liczymy jeszcze na dotację z Urzędu Marszałkowskiego i to, z pomocą mniejszych sponsorów, pozwoliłoby przetrwać sezon.

Działacze wciąż mają jednak nadzieję, na przekonanie do siebie jedną z dużych firm.

- Prowadzimy rozmowy, ale widać, że każdy czeka na rozpoczęcie ligi - mówi prezes. - Dlatego tak ważne jest, jak wypadniemy w pierwszych meczach. Już te zwycięstwa w turniejach, pokonanie rywalek z ekstraklasy to światełko, które pozwala wierzyć, że znajdziemy chętnych do pomocy.
Do tego czasu klub musi oszczędzać. Także na płacach zawodniczek.

- Zmniejszyliśmy stawki polskim zawodniczkom, a jeszcze bardziej ograniczyliśmy wydatki na koszykarki sprowadzane z zagranicy - dodaje Garnczarczyk.

Trzeba zostawić serce na boisku

Rozmowa z Martą Żyłczyńską, kapitanem Odry.

Można porównać Odrę z poprzedniego sezonu i obecny zespół?
Składów nie ma co porównywać, bo oba zespoły są zupełnie inne. W tym roku może być dużo więcej niespodzianek bo jesteśmy zdecydowanie młodszym zespołem, są nowe Amerykanki, jest Natalia Małaszewska.
Mamy bardziej zbilansowaną drużynę, dzięki czemu możemy się wymieniać na boisku i każda zawodniczka może spędzić na parkiecie po 20-30 minut. Ta rotacja powinna być naszą siłą. I mam nadzieję, że każda zawodniczka dostanie swoją szansę.
Na pewno czeka nas jednak wspólna, długa praca. Dopiero ona przyniesie efekty, ale nie od razu, tylko w dłuższej perspektywie.

A jak traktować zwycięstwa w ostatnich turniejach i pokonanie czterech drużyn z polskiej ekstraklasy?
To są tylko sparingi. W takich meczach wszyscy stosują różne warianty, trenerzy sprawdzają wiele możliwości ustawień na boisku, mieszają składem. A wszystko i tak wyjdzie w praniu czyli w lidze. Fajnie że wygrałyśmy, jest to dla nas motywujące, ale liga rządzi się swoimi prawami.

Rywalki w tym sezonie będą silniejsze, będzie trudniej o zwycięstwa?
Może być trudniej, bo liga będzie bardziej wyrównana. Ale z drugiej strony, każdy z każdym może wygrać i jeśli zostawimy serce na parkiecie, to i zwycięstwa przyjdą.

Najpierw wyjazd do Leszna, a w sobotę na otwarcie sezonu w Brzegu przyjedzie Wisła.
- Miałam przyjemność oglądania meczu Wisły z Lotosem Gdynia w Superpucharze i nie ukrywam, że starcie z krakowiankami będzie bardzo trudne. Jest to drużyna, która wydaje się poza naszym zasięgiem. Co nie znaczy, że nie podejmiemy walki i tak naprawdę na boisku może się zdarzyć wszystko.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3