Odra Opole 1996. To nasz najlepszy dotychczas rocznik w Centralnej Lidze Juniorów

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Sporo gier wśród seniorów zanotował bramkarz Grzegorz Kleemann (z lewej). Sławomir Jakubowski
W różnych kategoriach wiekowych Centralnej Ligi Juniorów zespoły z Opolszczyzny z reguły nie odgrywają wiodącej roli. Był jednak czas gdy nasz team był czołową ekipą nie tylko w makroregionie, ale i w całej Polsce.

Chodzi tu o drużynę Odry Opole U17, która wiosną 2013 roku walczyła o awans do strefy medalowej mistrzostw kraju. Podopieczni Tomasza Piwowarczyka zajęli ostatecznie drugą lokatę w grupie C, co pozwoliło sklasyfikować ich na miejscach 5-8 w Polsce podobnie jak innych wiceliderów trzech pozostałych stref (a były to UKS SMS Łódź, Warta Poznań, Stal Mielec).

Tym samym niebiesko-czerwoni zakończyli sezon wyżej niż Legia Warszawa w składzie z Mateuszem Wieteską czy Lech Poznań gdzie grę kreowali Kamil Jóźwiak i Dawid Kownacki. Tytuł wywalczyła wtedy Wisła Kraków, przed Zawiszą Bydgoszcz i Polonią Warszawa. Za podium znalazł się Gwarek Zabrze, który stanął na drodze do strefy medalowej właśnie opolanom.

- Nasza siła tkwiła w kolektywie, trenowałem tę grupę od trzech, czterech lat, a wcześniej wielu z nich też grało ze sobą - wspomina Piwowarczyk.

Za defensywę młodych niebiesko-czerwonych odpowiedzialni byli wtedy głównie Michał Czok, Sebastian Duda i Patryk Sowiński oraz bramkarz Grzegorz Kleemann. Pomoc należała przeważnie do Bartosza Sobczyńskiego, Radosława Kowalczyka, Kacpra Pawlusa, Dawida Płazy i Damian Fili. Z kolei pod bramką rywali błyszczeli Dennis Gordzielik i Marcin Niemczyk. Ten ostatni zresztą był nawet królem strzelców całej strefy (dla przykładu w gr. A wygrał Karol Świderski z UKS SMS Łódź, który dziś gra w PAOK Saloniki).

- Nie brakowało także indywidualności, liderami drużyny byli Niemczyk i Pawlus, a ten drugi był chyba jednym z najlepszych wówczas na swojej pozycji w całym kraju ze swojego rocznika - przyznaje Piwowarczyk.

Jego podopieczni wyprzedzili wtedy tak silne wśród młodzieży zespoły jak Zagłębie Lubin czy Śląsk Wrocław. Drużyna w 14 meczach zdobyła 30 punktów, notując dziewięć zwycięstw, trzy remisy i dwie porażki. Gdyby nie jedna z nich - dość niespodziewana na boisko UKP Zielona Góra, w 12. kolejce - to raczej nie wypuściliby już pierwszego miejsca.

- Wynik na koniec był sprawą drugorzędną, patrzyliśmy przede wszystkim w przyszłość, chcieliśmy po prostu żeby ci chłopcy niebawem stanowili o sile seniorów - zaznacza Piwowarczyk i on ze swojego zadania wywiązał się bardzo dobrze, wszak dziewięciu zawodników z tej drużyny prędzej czy później podpisało kontrakt zawodowy, ale tak po prawdzie to do kadry pierwszego zespołu przebili się jedynie Niemczyk, Sobczyński i Kleemann, choć żaden na stałe...

- No cóż, taka była wizja trenera seniorów w danym czasie i wówczas z reguły stawiano na zawodników spoza Opolszczyzny, kiedy to mieliśmy cały zaciąg graczy z województwa dolnośląskiego - nie kryje szkoleniowiec. - Niemniej jednak, z tej drużyny, z tego zespołu można było wyciągnąć więcej.

Zresztą jesienią 2013 roku praktycznie ta sama ekipa kontynuowała swoją kapitalną postawę w ramach zmagań u juniorów starszych. Do świetnie już zgranych chłopców dołączyli tacy piłkarze jak Tobiasz Weinzettel, Aleksander Kowalski, Tomasz Kolanko i Michał Grochowski, a zespół bardzo dobrze radził sobie w podzielonej już tylko na dwie strefy krajowej elicie U19.

Dość napisać, iż po pierwszej rundzie Odra zajmowała szóste miejsce w grupie zachodniej co dawało jej mniej więcej 11-12 pozycję w Polsce. Niestety dla tego zespołu, w przerwie zimowej aż 16 jego przedstawicieli trenowało razem z seniorami. To nie sprzyjało w przygotowaniach, bo zdarzało się, że Piwowarczyk miał zimą do dyspozycji czterech zawodników. Później, w znacznej mierze przez słabszą drugą rundę, opolanom zabrakło punktu by się utrzymać.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

no i dlaczego nikt nie wyciągnął z tego wniosków????? bo tzw dzaiałacze wspominaj , czyli pamietają gdzie i kiedy dali ciała ...mać mieli zawodników i olali ich taki piwowar i reszta tych pseudo trenerów wycieli cały rocznik , a chłopaki zdziwieni ,nie zapomne tych spojrzeń

G
Gość
28 lutego, 12:48, Gość:

No i gdzie teraz oni wszyscy grają? Z tego co wiem, celem pracy w drużynach młodzieżowych jest takie przygotowanie zawodników, żeby mogli podołać rywalizacji w seniorach! Wieteskę jednak ktoś do rywalizacji przygotował!

Dokladnie o to samo chcialem napisac...gdzie oni wszyscy teraz sa, powinni miec okolo 24 lat...chyba najlepsze czasy przed pilkarzem

G
Gość

No i gdzie teraz oni wszyscy grają? Z tego co wiem, celem pracy w drużynach młodzieżowych jest takie przygotowanie zawodników, żeby mogli podołać rywalizacji w seniorach! Wieteskę jednak ktoś do rywalizacji przygotował!

Dodaj ogłoszenie