Odra Opole wygrała niesamowicie ważny mecz z Olimpią Grudziądz i utrzymanie już coraz bliżej

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Odra Opole - Olimpia Grudziądz Łukasz Baliński
Odra Opole pokonała Olimpię Grudziądz i uciekła ze strefy spadkowej. I to aż na 12 miejsce. Utrzymanie w 1 lidze wciąż jednak nie jest pewne, ale jest już tuż tuż.

Pojedynek nie stał może na najwyższym poziomie, ale na pewno nie brakowało w nim emocji. Wszak obie ekipy sąsiadowały ze sobą w tabeli i walczą o utrzymanie. W nomenklaturze piłkarskiej o takich spotkaniach zwykło się mówić „mecz o sześć punktów. I faktycznie gdyby opolanie teraz nie wygrali pozostaliby pod kreską, a Olimpia tuż nad nią. Na szczęście stało się inaczej.

W ostatnim spotkaniu 33. kolejki od pierwszego gwizdka inicjatywa należała do gospodarzy, a team z województwa kujawsko-pomorskiego nastawił się defensywę. Początkowo opolanie próbowali zaskoczyć skomasowaną obronę rywala głównie z lewej strony. Z reguły brakowało jednak dokładności przy dośrodkowaniach. Podobnie jak przy serii rzutów rożnych, którą mieliśmy niebawem.

Po 10 minutach goście zaczęli wychodzić z kontrami, ale najpierw dośrodkowanie z lewej strony pewnie wyłapał Mateusz Kuchta, a po chwili Jose Embalo pomylił się znacznie przy swoim uderzeniu z dystansu. Aż wreszcie po kwadransie gry podopieczni Dietmara Brehmera byli najbliżej zdobycia gola w tej odsłonie. Przeprowadzili oni kombinacyjną akcję, a do futbolówki dopadł Sebastian Bonecki i huknął zza pola karnego. Piłka jednak odbiła się od jednego z piłkarzy gości i obiła poprzeczkę!

Później już tempo gry mocno spadło. Opolanie już go tak nie forsowali, choć tez przeszli na atak pozycyjny. W związku z tym mieliśmy m. in. próbę Patryka Janasika, który uderzył kąśliwie, ale cel minął nieznacznie czy też małe spóźnienie Tomasa Mikinicia, który nie zdążył domknąć akcji wślizgiem. Po blisko pół godzinie gry wśród gości Mohamed Ouissem przedarł się w „szesnastkę” naszej ekipy i upadł na murawę, ale gwizdek sędziego milczał.

Później już niewiele się działo. Tym bardziej, że od półmetka pierwszej odsłony Olimpia broniła się już całym zespołem na trzydziestym metrze… choć bliski przełamania tych zasieków był duet Rafał Niziołek - Arkadiusz Piech, jednak podanie tego pierwszego w tzw. „uliczkę” przeczytali rywale.

Czytaj także

Tuż po zmianie stron pod bramkę gości zapędził się Kacper Tabiś, ale został powstrzymany praktycznie w ostatniej chwili.
Gdy upłynęła godzina gry świetną okazję miał Mateusz Kamiński. Defensor dopadł do wycofanej od Tomasa Mikinica piłki i przymierzył momentalnie, ale strzał ostateczni odbił się od pleców obrońcy. Bramkarz byłby raczej bez szans.

Za to Łukasz Sapela wykazał się wielkim kunsztem kwadrans później, kiedy to po dośrodkowaniu w jego w pole karne goście ratowali się wybiciem, do piłki dopadł Krzysztof Janus i huknął przy słupku. 200 sekund później Mateusz Czyżycki po indywidualnej akcji minął dwóch rywali, ale uderzył fatalnie z gorszej lewej nogi.

Emocje sięgnęły zenitu w końcówce. Przyjezdni grali wyraźnie na czas w czym celował ich golkiper, na co zupełnie nie reagował arbiter. Niebawem jednak role się odwróciły, albowiem Sapela sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Piecha i sędzia podjął decyzję o karnym. Rywale długo nie mogli się z tym pogodzić. Nie wybiło to jednak z rytmu Krzysztofa Janusa, który pewnie wykorzystał „jedenastkę”.

Nasi piłkarze w przedłużonym czasie gry mogli zresztą nawet podwyższyć na 2-0, ale Patryk Janasik po kontrze nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Olimpii. Szkoda tym bardziej, że taki wynik dawałby już opolanom pewne utrzymanie. Teraz jednak przede wszystkim cieszą trzy punkty, a także fakt, że przesunęli się na 12 pozycję w tabeli. Najlepszą od inauguracji sezonu...

WIĘCEJ INFORMACJI WKRÓTCE

Odra Opole - Olimpia Grudziądz 1-0 (0-0)
Bramki:
1-0 Janus - 87 (karny).
Odra: Kuchta - Tabiś (58. Czernysz), Kamiński, Kostrzycki, Janasik - Mikinic (74. Błanik), Czyżycki, Niziołek (46. Trojak), Bonecki, Janus - Piech.
Olimpia: Sapela - Ciechanowski, Bogusławski, Grolik, Wawszczyk - Janczukowicz, Maloku (77. Kona), Frelek, van Haaren, Medfai (70. Szywacz) - Embal0 (46. Janiak).
Żółte kartki: Czyżycki, Janus, Kamiński, Trojak - Bogusławski, Frelek, Sapela.

POZOSTAŁE WYNIKI 33. KOLEJKI:
Chojniczanka Chojnice - Warta Poznań 1-2, Chrobry Głogów - Wigry Suwałki 4-1, GKS Bełchatów - Puszcza Niepołomice 0-0, GKS Jastrzębie - Termalika Nieciecza 0-0, Radomiak Radom - Miedź Legnica 3-0, Sandecja Nowy Sącz - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-0, Stomil Olsztyn - GKS Tychy 2-1, Zagłębie Sosnowiec - Stal Mielec 0-3.

Polak czempionem UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3