Oleski Konkurs Fotograficzny 2012. Najlepsze zdjęcia

Mirosław Dragon
Oleski Konkurs Fotograficzny organizowany jest już od 14 lat. W tym roku na konkurs przysłano 65 prac lub zestawów. Konkurs skierowany jest do amatorów. Organizatorzy: Miejski Dom Kultury w Oleśnie i oleski fotografik w regulaminie wprowadzili ważną poprawki. Przede wszystkim określili, kto według nich jest amatorem (osoba, która nie zajmuje się fotografią zawodowo i nie czerpie z tego korzyści materialnych). Ponadto nagrody można odbierać tylko osobiście. Zmiany mają zapobiec takim sytuacjom, jaka była przed rokiem, kiedy w dwóch kategoriach wygrał fotografik z Warszawy, absolwent The Institute of Professional Photography, który nawet nie przyjechał do Olesna po nagrodę.- Przecież to jest konkurs dla amatorów fotografii, takich jak pani Teresa Maciejok, która bierze udział w konkursie od samego początku - mówi Mirosław Dedyk, współorganizator Oleskiego Konkursu Fotograficznego. W tym roku nadesłane prace oceniała komisja w składzie: Mirosław Dedyk, Stanisław Pokorski, Ernest Hober, Sabrina Abtouche, Roch Antkowiak, Maria Orman. Tradycyjnie były trzy kategorie. Tegoroczne kategorie tematyczne to: > Wieś oleska > Co w trawie piszczy > Małe i duże. Zdjęcie: Agnieszka Czarnocka (Warszawa) - kategoria :Co w trawie piszczy".
Oleski Konkurs Fotograficzny organizowany jest już od 14 lat. W tym roku na konkurs przysłano 65 prac lub zestawów. Konkurs skierowany jest do amatorów. Organizatorzy: Miejski Dom Kultury w Oleśnie i oleski fotografik w regulaminie wprowadzili ważną poprawki. Przede wszystkim określili, kto według nich jest amatorem (osoba, która nie zajmuje się fotografią zawodowo i nie czerpie z tego korzyści materialnych). Ponadto nagrody można odbierać tylko osobiście. Zmiany mają zapobiec takim sytuacjom, jaka była przed rokiem, kiedy w dwóch kategoriach wygrał fotografik z Warszawy, absolwent The Institute of Professional Photography, który nawet nie przyjechał do Olesna po nagrodę.- Przecież to jest konkurs dla amatorów fotografii, takich jak pani Teresa Maciejok, która bierze udział w konkursie od samego początku - mówi Mirosław Dedyk, współorganizator Oleskiego Konkursu Fotograficznego. W tym roku nadesłane prace oceniała komisja w składzie: Mirosław Dedyk, Stanisław Pokorski, Ernest Hober, Sabrina Abtouche, Roch Antkowiak, Maria Orman. Tradycyjnie były trzy kategorie. Tegoroczne kategorie tematyczne to: > Wieś oleska > Co w trawie piszczy > Małe i duże. Zdjęcie: Agnieszka Czarnocka (Warszawa) - kategoria :Co w trawie piszczy". oprac. Mirosław Dragon
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W XIV Oleskim Konkursie Fotograficznym 2012 wzięło udział 65 uczestników.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EOS
Oczywiście, każde obostrzenie w regulaminie jest jakimś problemem i kogoś wyklucza. Jestem jednak przekonany, że taki warunek wyeliminuje więcej konkursowych kolekcjonerów nagród, niż oleśnian żyjących poza granicami.

Gdyby takiego zapisu nie było, oleśnianie i tak nie mieliby szans w konkurencji z warszawskimi absolwentami The Institute of Professional Photography, którzy pewnie nie mają nawet pojęcia, gdzie jest Olesno, tylko w internecie znaleźli info o konkursie i chcą zgarnąć nagrodę, która ma oczywiście trafić do nich pocztą.

Oleśnianin pracujący za granicą i tak musi przyjechać tutaj, żeby zrobić zdjęcia do kategorii "Wieś oleska". Termin ogłoszenia wyników i wernisażu znany jest z wyprzedzeniem i da się wtedy zaplanować urlop i odwiedzić ojczyste strony.

Powtarzam - jest to na pewno utrudnienie, ale wydaje mi się, że kolekcjonerów nagród jest więcej, niż fotoamatorów z Olesna mieszkających za granicą.

Poza tym brak takiego zapisu mógłby doprowadzić nawet do śmierci konkursu. Gdyy bowiem tendencja się utrzymywała, to mogłoby dojść do sytuacji, kiedy nawet 100 procent zdjęć przysyłanych byłoby z daleka, a uczestnicy konkursu oczekiwaliby nagród pocztą. Wtedy na wernisażu i ogłoszeniu nagród byłoby tylko kilka osób - członkowie jury...

Rozumiem.
A gdyby warunkiem uczestnictwa bylo, ze trzeba byc w gminie Olesno albo urodzonym albo zameldowanym?
M
Mirosław Dragon/NTO
Panie Dragon,
a jezeli ktos jest sercem olesnianinem jednak prosta ekonomia zmusza go do zycia za granicami kraju, to tez ma przyjechac osobiscie po nagrode?

Oczywiście, każde obostrzenie w regulaminie jest jakimś problemem i kogoś wyklucza. Jestem jednak przekonany, że taki warunek wyeliminuje więcej konkursowych kolekcjonerów nagród, niż oleśnian żyjących poza granicami.

Gdyby takiego zapisu nie było, oleśnianie i tak nie mieliby szans w konkurencji z warszawskimi absolwentami The Institute of Professional Photography, którzy pewnie nie mają nawet pojęcia, gdzie jest Olesno, tylko w internecie znaleźli info o konkursie i chcą zgarnąć nagrodę, która ma oczywiście trafić do nich pocztą.

Oleśnianin pracujący za granicą i tak musi przyjechać tutaj, żeby zrobić zdjęcia do kategorii "Wieś oleska". Termin ogłoszenia wyników i wernisażu znany jest z wyprzedzeniem i da się wtedy zaplanować urlop i odwiedzić ojczyste strony.

Powtarzam - jest to na pewno utrudnienie, ale wydaje mi się, że kolekcjonerów nagród jest więcej, niż fotoamatorów z Olesna mieszkających za granicą.

Poza tym brak takiego zapisu mógłby doprowadzić nawet do śmierci konkursu. Gdyy bowiem tendencja się utrzymywała, to mogłoby dojść do sytuacji, kiedy nawet 100 procent zdjęć przysyłanych byłoby z daleka, a uczestnicy konkursu oczekiwaliby nagród pocztą. Wtedy na wernisażu i ogłoszeniu nagród byłoby tylko kilka osób - członkowie jury...
A
Asia
:-D
Jakim cudem domyśliłaś/łeś się że pizę o zdjęciach? A może miałem na miśli wszystko co się wokół tego wydarzyło?
Chętnie pokazuję swoje zdjęcia na forach publicznych, ale od lat już nie w Oleśnie. Chyba wiadomo dlaczego...

Jeśli to nie o zdjęciach to przepraszam i zwracam honor, a co do reszty to zgadam się z Tobą
E
EOS
Panie Dragon,
a jezeli ktos jest sercem olesnianinem jednak prosta ekonomia zmusza go do zycia za granicami kraju, to tez ma przyjechac osobiscie po nagrode?
G
Gość
A co z pracą Pana Domagały która kiedyś była Jego a w konkursie była Jego córki i oczywiście zdobyła jakąś nagrodę, podejrzewam ze większość ludzi to interesuję i były już zadawane pytanie i jakoś nie otrzymaliśmy nadal odpowiedzi. Czy to jest fer wobec innych uczestników konkursu? Jest nawet link na samym początku podany do tego zdjęcia.
M
Mirosław Dragon/NTO
Oleski Konkurs Fotograficzny jest świetnym pomysłem - konkursem dla amatorów, w którym każdy posiadacz cyfrówki czy analoga może zdobyć nagrodę, oglądać swoją pracę na wystawie, także na internetowej wystawie na www.nto.pl

W tamtym roku konkurs troszkę zabrnął w ślepą uliczkę, ponieważ w dwóch kategoriach wygrały bardzo dobre zdjęcia, ale wykonane przez absolwenta The Institute of Professional Photography. Interweniowałem w tej sprawie u organizatorów konkursu, stąd zmiany w regulaminie: 1. określenie, kto jest amatorem 2. osobisty odbiór nagrody.

@ Kanon - to ja zaproponowałem organizatorom, żeby wpisali do regulaminu obowiązek osobistego odbierania nagród. Jeśli ktoś wziął udział w konkursie i na dodatek został laureatem, może tak ustawić "swoje zycie i terminy", żeby odebrać osobiście. Obowiązek osobistego odbierania nagród ma na celu wyeleminowanie specjalistów od konkursów, którzy wysyłają prace, gdzie popadnie, nie wiedząc nawet do końca, co to za konkurs. W tamtym roku to już przerobiliśmy.
n
nik
Jak jesteś taki mądry i nazywasz te zdjęcia " dziadostwem" to może pokaż jakie Ty robisz?! Pewnikiem tylko w gadce jesteś mądry bo to forum jest anonimowe!

Jak jesteś taki mądry i nazywasz te zdjęcia " dziadostwem" to może pokaż jakie Ty robisz?! Pewnikiem tylko w gadce jesteś mądry bo to forum jest anonimowe!

:-D
Jakim cudem domyśliłaś/łeś się że pizę o zdjęciach? A może miałem na miśli wszystko co się wokół tego wydarzyło?
Chętnie pokazuję swoje zdjęcia na forach publicznych, ale od lat już nie w Oleśnie. Chyba wiadomo dlaczego...
A
Asia
ale dziadostwo

Jak jesteś taki mądry i nazywasz te zdjęcia " dziadostwem" to może pokaż jakie Ty robisz?! Pewnikiem tylko w gadce jesteś mądry bo to forum jest anonimowe!
n
nick
ale dziadostwo
K
Katarzyna
...po wnikliwym przegladnieciu wszystkich nagrodzonych zdjec musze szczerze wyznac ze to chala nad chalami...kicze, niewypaly a poza tym fotografowanie wymaga wiadosci o kompozycji, technice itp nie mowiac o tym ze wybieranie tematu musi miec jakis sens...pokazywanie ogryzionych i brudnych paznokci to nie oryginalnosc a raczej wstyd.........widac tez ze te "domagaly czy jedrszczoki" to maja patent w Olesnie...
.........KICZ i NIEWYPAL...

Domagały owszem.. Jedrszczoki.. no nie byłabym taka pewna.. akurat jesli chodzi a wygrane zdjecie małe duże.. było zrobione przez amatorkę, dziewczynę z liceum, takze zdjecie doceniam.. jesli natomiast chodzi o te dwie łapki, to nie zgadzam się kompletnie, to nie wstyd, moze tez nie oryginalnosc.. ale pokazanie może :jaki ojciec taki syn, bynajmniej ja to tak odebrałam, wyglada dość naturalnie i ciekawo, a kompozycja? przecież zdjęcia są od amatorów, oni się tego mają nauczyć m.in. dzięki takim konkursom.. więc krytyki nie rozumiem. Poza panem D. bo to akurat skandaliczne, że rodzine podpina pod swoje zdjęcia.
M
Mirek
Jako rodzaj danych fotografie nie potrafią mówić same za siebie, informacje należy z nich wydobyć, zinterpretować,odkodować, trzeba rozpakować treść zawartą w wizualnym przedstawieniu zjawisk...
A jedyne na co patrzy jury to:
-kadr
-kolor
-no i to czy zdjęcie jest od kogoś znajomego lub kogoś z rodziny osoby znajomej

Jury składa się z siedmiu różnych osób ,a werdykt jest wypadkową gustów wiedzy i opinii jury.
Zgodnie z regulaminem wszystkie prace są oznaczone godłem (czyli zakodowane) a nazwiska i adresy uczestników są w zamkniętych kopertach , które dopiero po ogłoszeniu werdyktu są otwierane .
Pozdrawiam Mirek Dedyk
M
Mirek
Prosiłbym o bezpośrednie zwracanie się do mnie , nie za pośrednictwem portalu gazety , bardzo chętnie porozmawiam i odpowiem na wszelkie pytania i wątpliwości .
Pozdrawiam Mirek Dedyk
a
amator
to jednak prawda, jak mówili znajomi, że nie warto brać udziału bo wygrywają od lat kolesie. Spróbowałem raz i już wiem.....
i
ida
Tak zajmuje się ale amatorsko, a nie zawodowo. To że prace były prezentowane świadczy jedynie o jego klasie i zmysle artystycznym. Kazdy kto krytykuje powinien sam wziąść udział w konkursie, ale skoro nie umie robić zdjęć i nie brał udziału nie powinien teraz tego komentować. Wszyscy oponęci za rok znów macie szanse pokażcie co umiecie.
Ale chyba nie jest w porządku, że pan Domagała swoje prace wystawia pod imieniem i nazwiskiem swoich córek, żony, siostry, mamy itp. Pytam się czyje to są prace jego, czy jego najbliższych? Pan Dedyk z kolei przyznając nagrody i wyróżnienia za te prace nie jest w porządku w stosunku do innych.
G
Gość
Z pewnością Pan Domagała obserwuje to co się tu dzieje.
Czekamy na wyjaśnienia
Dodaj ogłoszenie