Olimpiada w Londynie. Już bukujemy 8 biletów

archiwum
Bardzo blisko wywalczenia olimpijskiej nominacji jest również dżudoka AZS-u Opole Tomasz Kowalski, aktualnie numer 17 na świecie.
Bardzo blisko wywalczenia olimpijskiej nominacji jest również dżudoka AZS-u Opole Tomasz Kowalski, aktualnie numer 17 na świecie. Archiwum
Najważniejsza w tym roku impreza sportowa rozpocznie się w Londynie 27 lipca. Wiele wskazuje na to, że wystąpi na niej najwięcej reprezentantów Opolszczyzny od 32 lat.

Z początkiem roku typowanie kadry olimpijskiej przypomina jeszcze wróżenie z fusów, gdyż kwalifikacje w różnych dyscyplinach trwać będą nawet do pierwszych dni lipca (lekkoatletyka). Jak zakłada Polski Komitet Olimpijski reprezentacja Polski na Londyn będzie liczyć 200-220 osób. Na razie nasz kraj ma zapewnionych już 58 miejsc.

Możemy jednak już dziś przyjąć pewne założenia jeśli chodzi o zawodników z opolskich klubów. W podnoszeniu ciężarów Polska ma sześć miejsc, a tylko kataklizm i kontuzja może pozbawić wyjazdu pięciu pewniaków, wśród których dwóch to sztangiści Budowlanych Opole: Bartłomiej Bonk i Krzysztof Szramiak.

W ostatnich tygodniach nasz region “pozyskał" natomiast dwójkę poważnych kandydatów na start w Londynie: Pawła Baraszkiewicza i Beatę Stremmler. Ten pierwszy to niespełna 35-letni zawodnik, czterokrotny olimpijczyk i srebrny medalista z Sydney z 2000 roku.

Właśnie zasilił klub Ironada CCO Opole, a co więcej ma już kwalifikację w kajakarstwie w konkurencji kanadyjek jedynek na 200 m. Stremmler specjalizująca się w jeździeckiej konkurencji ujeżdżenia ma wypełnioną normę olimpijską. Lista rankingowa zostanie wprawdzie zamknięta 1. marca, ale zawodniczka Lewady Zakrzów nie powinna do tego czasu na tyle spaść w rankingu, by się pojechać na igrzyska.

Pod lupą

Pod lupą

Reprezentanci naszych klubów na igrzyskach
Pierwszą reprezentantką Polski z klubu z Opolszczyzny była w 1956 roku na igrzyskach w Melbourne rzucająca oszczepem Anna Wojtaszek (Budowlani Opole). Łącznie na igrzyskach wystąpiło w biało-czerwonych barwach 52 sportowców z regionu. Najwięcej było ich w 1980 roku w Moskwie, kiedy nasz kraj wystawił najliczniejszą reprezentację w historii. Wówczas w kadrze Polski znalazło się 18 osób z Opolszczyzny, a połowę stanowiły laskarki dwóch klubów: Rolnika Nysa i Plonu Skoroszyce.
Przedstawiciele naszych klubów zdobyli dotychczas 12 medali. Złoty wywalczył tylko zawodnik kadry piłkarzy z 1972 roku Zbigniew Gut (Odra Opole). Dwa srebrne przypadły wielkiej postaci polskiego kolarstwa - Stanisławowi Szoździe (Ziemia Opolska). Ostatnim, który stał na podium był w 2000 roku w Sydney sztangista Szymon Kołecki (Budowlani Opole). Zdobył wówczas srebrny medal.
Czworo sportowców jako zawodnicy naszych klubów zaliczyło najważniejszą imprezę po trzy razy. Byli to: kolarz Benedykt Kocot (Ziemia Opolska; 1972-80), strzelec Eugeniusz Pędzisz (Gwardia Opole 1972-80), sztangista Krzysztof Siemion (Odra/Budowlani Opole 1988-92 i 2000) oraz badmintonistka Katarzyna Krasowska (Technik Głubczyce 1992-2000). Do tego grona mogą w tym roku dołączyć: sztangista Krzysztof Szramiak (Budowlani Opole) i badmintonista Przemysław Wacha (Technik Głubczyce). Obaj byli w Atenach i Pekinie.

Miejsce ma zapewniona z kolei reprezentacja siatkarzy. Trener kadry Andrea Anastasi skład kadry poda na kilka tygodni przed imprezą, ale wydaje się, że powinni się w nim znaleźć dwaj siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle: Paweł Zagumny oraz Michał Ruciak.

Blisko wyjazdu na trzecie swoje igrzyska jest badmintonista Technika Głubczyce Przemysław Wacha. Najlepszy polski singlista w światowym rankingu zajmuje 32. miejsce, a w Londynie zagra 64 mężczyzn. Liczyć się będzie ranking z 3. maja, ale wydaje się niemożliwym, żeby Wacha tak straszliwie się w nim obsunął. Bardzo blisko wywalczenia olimpijskiej nominacji jest również dżudoka AZS-u Opole Tomasz Kowalski, aktualnie numer 17 na świecie.

Tych osiem osób traktujemy jako naszych pewniaków do startu w Londynie, zakładając oczywiście, że nie przydarzą się im kontuzje. To wynik lepszy niż na ostatnich igrzyskach w Pekinie, gdzie mieliśmy pięcioro reprezentantów z opolskiego. Od imprezy w Barcelonie (1992 rok), kiedy pojechało ich ośmioro, kolejne były znacznie mniej przez naszych sportowców obsadzone. Cztery lata przed Barceloną - w Seulu mieliśmy dziewięcioro sportowców.

Teraz w zasadzie już możemy mówić o ośmiorgu, a jest szansa na powiększenie tej grupy. Liczba 10 sportowców w polskiej kadrze oznaczałaby, że byłaby to największa grupa od 1980 roku i igrzysk w Moskwie.

Dołączyć do grona naszych pewniaków może sztangista Budowlanych Kornel Czekiel. Kadrę musi uzupełnić jeszcze jeden ciężarowiec, a trenerzy raczej nie zdecydują się na zawodnika z niskiej kategorii, gdzie poza zasięgiem są Azjaci. Tym sam rosną szanse Opolanina. O miejsce w kadrze siatkarzy powinien z kolei rywalizować trzeci z zawodników kędzierzyńskiej ZAKSY - Patryk Czarnowski.

W 2010 roku formę uprawniającą do startu na najważniejszych imprezach światowych prezentował lekkoatleta AZS-u Politechniki Opole Konrad Owczarek. Poprzedni rok miał stracony, ale nie należy go przekreślać. Jeśli wróci do dyspozycji to ma jeszcze szansę na wypełnienie minimum. O wyjeździe całkiem poważnie może też myśleć strzelec LOKALU-PRO Opole Marceli Krzysztoń.

Jak więc widać jest możliwość “rozrośnięcia" się jeszcze nieformalnej opolskiej reprezentacji. Może ona być na nasze warunki wręcz ogromna, ale wiele szczęścia w lutowych kwalifikacjach olimpijskich, które odbędą się w stolicy Indii - Delhi musiałyby mieć hokeistki na trawie.

W polskiej kadrze gra bowiem kilka zawodniczek Dwójki Nysa: Dominika Nowicka, Joanna Hawrot, Magdalena Zagajska i Amelia Katerla. Tyle, że Polki w stawce sześciu drużyn jakie wystąpią w turnieju kwalifikacyjnym są teoretycznie najsłabsze, a zakwalifikuje się tylko najlepszy zespół.

W kadrze Polski znajdą się pewnie też pochodzący z naszego regionu zawodnicy, którzy reprezentują już inne kluby. Szanse na to mają choćby: kolarz Jacek Morajko, kolarze torowi Adrian Tekliński i Krzysztof Maksel, zapaśnik w stylu wolnym Krystian Brzozowski oraz piłkarze ręczni (jeśli kadra się zakwalifikuje) Sławomir Szmal i Adam Malcher.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzes

NTO fuj! "rezerwujemy" a nie "bukujemy"

K
Keson

"bukujemy"
Co to jest?
Czy tak trudno napisać po polsku ZAMAWIAMY!!!

Czy polska gazeta powinna pisać po polsku, a nie tworzyć i propagować kolejne potwory językowe?

Miejcie litość.

Dodaj ogłoszenie