Opłacone nie kupione

    fot. Krzysztof Strauchmann

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Mirosław Machniak: – Chcą mi zabrać cały dorobek rodziców!

    Mirosław Machniak: – Chcą mi zabrać cały dorobek rodziców! ©fot. Krzysztof Strauchmann

    Mirosław Machniak z Prudnika odziedziczył po matce mieszkanie. Zakład wziął pieniądze, ale nie chce teraz sprzedać lokalu.
    Mirosław Machniak: – Chcą mi zabrać cały dorobek rodziców!

    Mirosław Machniak: – Chcą mi zabrać cały dorobek rodziców! ©fot. Krzysztof Strauchmann

    Emilia Machniak z Prudnika podpisała w 1992 roku umowę wstępną z ówczesnym prezesem Frotexu o sprzedaży mieszkania przy ul. Powstańców Śląskich. Starsza pani wywiązała się ze swoich zobowiązań i wpłaciła za 47-metrowe mieszkanie ustaloną kwotę 173 milionów starych złotych. Nie dopilnowała jednak przez następne lata, aby zawrzeć z Frotexem notarialną umowę kupna i zostać hipotecznym właścicielem nieruchomości.

    - Matka zmarła w marcu tego roku - opowiada Mirosław Machniak. - Sąd orzekł, że z siostrą jesteśmy jedynymi spadkobiercami. Wystąpiliśmy więc do Frotexu o zawarcie z nami umowy kupna tego lokalu. A Frotex odmówił i zażądał od nas zwrotu kluczy!

    Spadkobiercy posiadają dokumenty potwierdzające, że wpłaty za mieszkanie dokonano w wymaganym przez wstępną umowę terminie.
    - Obecnie przeniesienie własności lokalu jest niemożliwe - odpisał spadkobiercom prezes Frotexu Jarosław Staniec. - Niezależnie od decyzji władz spółki powodem jest konieczność wcześniejszego ujednolicenia stanu prawnego gruntów pod tym budynkiem.

    W kolejnym piśmie radca prawny zakładu uznał prawo dzieci do mieszkania matki za bezpodstawne, bo Emilia Machniak nigdy nie wezwała spółki do zawarcia notarialnej umowy sprzedaży. Tak więc roszczenia... wygasły. Bezzasadne jest też jego zdaniem domaganie się zwrotu pieniędzy. Kancelaria prawna firmy grozi krokami prawnymi wobec spadkobierców, jeśli nie oddadzą kluczy od mieszkania.

    - Spadkobiercom pozostaje tylko powództwo do sądu, aby przymusił Frotex do zawarcia umowy sprzedaży - wyjaśnia Hubert Staffa, prezes sądu w Prudniku. - Sąd będzie badał, czy roszczenie się nie przedawniło.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo