Opolanie coraz rzadziej się żenią, coraz częściej rozwodzą

Daniel Polak
W 2011 roku na 1000 mieszkańców od 15 lat wzwyż na Opolszczyźnie przypadało zaledwie 5,2 małżeństw.
W 2011 roku na 1000 mieszkańców od 15 lat wzwyż na Opolszczyźnie przypadało zaledwie 5,2 małżeństw. Daniel Polak
Stałych związków unikamy bardziej, niż inni mieszkańcy Polski. Coraz częściej się rozwodzimy i żyjemy na kocią łapę.

Mniej małżeństw i więcej rozwodów to tendencja ogólnopolska. Na Opolszczyźnie staje się ona jednak szczególnie niepokojąca. Jeszcze 20 lat temu byliśmy na poziomie średniej krajowej - na 1000 osób w wieku co najmniej 15 lat zawieranych było 8,8 małżeństw. W 2011 roku ten wskaźnik wynosił już tylko 5,9 (przy średniej krajowej 6,3) i lokował nasz region na drugim miejscu od końca. Mniej chętni do żeniaczki byli tylko Łodzianie. Na drugim biegunie znaleźli się mieszkańcy Podkarpacia z wynikiem 6,9.

Również w samym Opolu od trzech dekad nasila się awersja do małżeństwa. W 1980 na tysiąc mieszkańców (od 15 lat wzwyż) zawierano 12,2 małżeństwa. W 2011 było ich zaledwie 5,2. Wśród 39 dużych miast jesteśmy na 38. miejscu.

- Bije w nas migracja Opolan - mówi dr hab. Kazimierz Szczygielski, demograf z Politechniki Opolskiej. Odsetek wyjeżdżających za granicę jest na Opolszczyźnie dwa razy większy, niż w innych regionach kraju. Swoje robią też wyjazdy młodych Opolan na studia, co sprawia, że w tradycyjnym dla zawierania małżeństw przedziale wiekowym 20-24 lata, jest ich mniej.

- Ogromnie wzrosły aspiracje edukacyjne, zawodowe i życiowe młodych mieszkańców regionu. Małżeństwo bardzo często postrzegane jest jako przeszkoda w ich realizacji. Odkłada się je na później lub rezygnuje z niego w ogóle - dodaje prof. Marek S. Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Opolskiego.

Kolejną przyczyną jest bezrobocie młodych ludzi, także tych po studiach. Bez pracy jest co czwarty posiadacz dyplomu.

- Odpowiedzialny człowiek, który decyduje się na małżeństwo, a w perspektywie na dziecko, musi mieć solidną stałą pracę. Bez zatrudnienia i stałych dochodów to jest niemożliwe. Kolejny problem to brak mieszkań. To, co się buduje jest poza finansowym zasięgiem młodych ludzi - dodaje prof. Szczepański.

- Małżeństwu sprzyja poczucie stabilności. Ciągłe wahadło - raz mam na życie, a raz nie mam - jest zbyt ryzykowne, by młodzi chcieli się pobierać. Dlatego w ramach opolskiej specjalnej strefy demograficznej chcemy stworzyć system bezpiecznej, stabilnej rodziny - podkreśla dr hab. Kazimierz Szczygielski.

Na razie Polacy coraz chętniej żyją na kocią łapę. W ciągu zaledwie dekady ich liczba niemal się podwoiła. W 2002 roku w kohabitacji żyło 396 tysięcy Polaków. W 2011 było to już 780 tysięcy.

Na Opolszczyźnie w 2002 roku w takich związkach żyło 10,8 tys. ludzi, a dwa lata temu już 18,6 tys. Oprócz kohabitacji czy konkubinatu pojawiły się nowe związki np. dinks - od angielskiego double income no kids, czyli podwójny dochód, żadnych dzieci.

Inną formą jest “latowanie" (living apart together) - ludzie są ze sobą, ale mieszkają osobno, często każde u swojej mamusi.

- To wszystko powoduje uwiąd instytucji małżeństwa - mówi prof. Marek Szczepański. - Na dodatek zwiększa się liczba rozwodów. Trzeba pamiętać, że na każdych 100 zawartych dziś małżeństw, 30 się rozpadnie - dodaje.

Opolszczyzna od 20 lat jest w środku rozwodowych statystyk, ale w 1990 było ich u nas 11,1 na 10 tysięcy ludności, a teraz to już 16,8.

Czytaj też**Rozwód po opolsku. Małżonkowie idą na wojnę**

W 2011 Opolanie zawarli 5210 małżeństw, a jednocześnie 1705 związków się rozpadło. Powyżej średniej krajowej mamy rozwodów na wsi. Od transformacji ustrojowej odsetek rozwodzących mieszkańców opolskich wsi wzrósł prawie dwuipółkrotnie (w miastach przyrost tylko o jedną czwartą). Powody wszędzie są takie same - niezgodność charakterów, zdrada i alkoholizm.

- Na Opolszczyźnie dochodzi jeszcze jeden czynnik - rozłąka - podkreśla prof. Marek Szczepański. - Jedno zostaje tu, drugie jest na saksach. Często ci ludzie tworzą alternatywne rodziny i wcześniej czy później dochodzi do rozwodu.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiola
W dniu 12.09.2013 o 08:32, młoda narzeczona napisał:

kocham swojego partnera on kocha mnie ale nie mamy potrzeby pobierania się, poza tym to też są wydatki a je wolimy spożytkować inaczej. 

Ale ślub wcale nie musi być wydatkiem. Ja brałam tylko cywilny. Nie organizowaliśmy żadnego wesela, zaprosiliśmy świadków do restauracji i też było fajnie. Wcale nie żałuję, że nie mieliśmy wielkiego weseliska. Jeśli ktoś naprawdę chce zawrzeć związek małżeński to brak pieniędzy nie jest żadną przeszkodą. Myślę, że prawda leży gdzie indziej - ludzie wolą żyć bez ślubu, bo w razie niepowodzenia można szybko taki związek zakończyć.

K
Keson
W dniu 12.09.2013 o 14:48, kawalerr napisał:

a ktoś zdaje sobie sprawę ile kosztuje ślub, znaczy się WESELE?????????? orkiestra to +/- 5 tys., fotograf i kamera +/- 2 tys. sala, kiecka i masa innych pierdołów a zkąd wziąść kasa na to??? kredyt?....jeszcze mnie nie powaliło

A kto Ci każe robić wesele za kilkadnaście czy kilkadziesiąt tysięcy?

k
kawalerr

a ktoś zdaje sobie sprawę ile kosztuje ślub, znaczy się WESELE?????????? orkiestra to +/- 5 tys., fotograf i kamera +/- 2 tys. sala, kiecka i masa innych pierdołów a zkąd wziąść kasa na to??? kredyt?....jeszcze mnie nie powaliło

g
gruss
W dniu 12.09.2013 o 08:03, olo napisał:

"Dlatego w ramach opolskiej specjalnej strefy demograficznej chcemy stworzyć system bezpiecznej, stabilnej rodziny - podkreśla dr hab. Kazimierz Szczygielski" -a może trochę szczegółów - to raz. A dwa, na początku roku tak się Pańśtwo chwaliliście, ze rodzice kazdego dziecka (do 2 roku życia)  będą otrzymywali 1600 zł - w tej sprawie też brak szczegółów.

Było tak, że ludziom znudziły się bajki o biletach do muzeum i do zoo oraz innych bliżej nieokreślonych zniżkach dla rodzin wielodzietnych. Więc ktoś tam palnął bez sensu, że będą dawać pieniądze. A wiadomo, że pieniądze bez wysiłku zawsze wzbudzą zainteresowanie, zwłaszcza u tzw. chronicznie niezatrudnionych. Temat nie był kontynuowany, bo od początku był absurdalny, ale efekt został osiągnięty, tzn. wrażenie, że komisja d/s rodzin wielodzietnych pracuje w pocie czoła.

G
Gościnny

Migracja, bezrobocie - jakiez to odkrywcze stwierdzenia, zaiste godne najwyższych naukowych tytułów.Czy nie lepiej wprost powiedzieć, ze opisywana sytuacja to pokłosie naszej nowej formacji społecznej w jej najbardziej "dokuczliwej" formie jaką jest liberalizm. Czy naprawdę spośród, jak podają źródła, blisko 18 tysięcznej rzeszy osób z tytułami profesorskimi w Polsce nie znajdzie się żadna, która pokusiłaby się o opracowanie jakiegoś ciekawszego modelu formacji społecznej, godnego Człowieka XXi wieku ?

B
Bezradny

My młodzi, dziękujemy wam starym zakapiorom za reformę systemu nauczania, za okradanie publicznych pieniędzy i wygnanie za granicę do pracy. Dzięki! 

Z
Ziutek

Ale jakby kto pytał to oczywiście nadal mamy 96% katolików

m
młoda narzeczona

kocham swojego partnera on kocha mnie ale nie mamy potrzeby pobierania się, poza tym to też są wydatki a je wolimy spożytkować inaczej. 

G
Gość
W dniu 12.09.2013 o 08:03, olo napisał:

"Dlatego w ramach opolskiej specjalnej strefy demograficznej chcemy stworzyć system bezpiecznej, stabilnej rodziny - podkreśla dr hab. Kazimierz Szczygielski" -a może trochę szczegółów - to raz. A dwa, na początku roku tak się Pańśtwo chwaliliście, ze rodzice kazdego dziecka (do 2 roku życia)  będą otrzymywali 1600 zł - w tej sprawie też brak szczegółów.

 

A Ty zdajesz sobie sprawę ile musi jeszcze odbyć się narad, różnych konferencji z pokazem slajdów, wyjazdów z wyżerką urzędników różnej maści zanim coś ustalą i w końcu coś skapnie z tego wszystkiego dla Kowalskiego? SSD, Aglomeracje Opolskie, kupa reklam w eter, depopulacje, "troska o seniora" itd, itd. Dużo gadki, byle głośno, byle ocierało się o uszy.

A
ANoooooNIM

I tu mają rację brak pracy brak mieszkań jak mają zakłądać stabilne rodziny??? no i oczywiście rozłaki ludzie sie potrzebuja anie kobieta zostaje z dziećmi w domu ma na glowie dosłownie wszystko dom dzieci. Ona też potżebuje kogos kto przytuli i pocieszy anie tylko zadzwoni i powie Bedzie dobrze- to za mało! a facet jedzie za granice pracuje ale czesto też kożysta z zycia nie ma tam zadnych obowiązków tylko praca a po pracy picie z kolegami albo co gorsze panienki. Może nie każdy tak robie ale z czegos sie te rozwody biorą...

PS Sama przez kilka lat bylam z chłopakiem który pracował za granicą <nie raz bylo ciezko przez rozłąke> kocham go bardzo wzieliśmy w PL ślub i żeby coś osiągnąć wyjechaliśmy razem i powiem że POLSKA może sie schować jezeli chodzi o pracę mieszkanie czy zarobki odpowiednie do cen !!! żyje nam sie naprawdę dobrze :)

b
bratqidd

albo inaczej....rada pana w banku " proszę się rozwieść to pojawi się zdolność kredytowa" fajnie-nie? i jak prorodzinnie:-)

o
olo

"Dlatego w ramach opolskiej specjalnej strefy demograficznej chcemy stworzyć system bezpiecznej, stabilnej rodziny - podkreśla dr hab. Kazimierz Szczygielski" -a może trochę szczegółów - to raz. A dwa, na początku roku tak się Pańśtwo chwaliliście, ze rodzice kazdego dziecka (do 2 roku życia)  będą otrzymywali 1600 zł - w tej sprawie też brak szczegółów.

 

K
Keson

Niektórzy w ogóle nie dorośli do stałych związków, a jeszcze inni w ogóle nie dorosną.

Więszość nie ma kompletnie bladego pojęcia na czym polega małżeństwo, rodzice im tego nie wpoili do łbów, a sami są na tyle niedojrzali, że tego i tak nie zrozumieją.

 

Faceci myślą, że będą dalej Piotrusiami Panami, a niewiasty myślą, że ich książę będzie zawsze jak z bajki.

Zamiast dorosnąć i poważnie podchodzić do wspólnego życia, ustępować sobie nawzajem w niektórych sytuacjach i okazać zrozumienie to wolą się tylko kłócić, obrażać i upierać przy swoim.

 

Niektórzy powinni mieć już od razu kategoryczny zakaz zawierania wszelkich związków, bo są zwyczjanie głupi i dziecinni.

 

A gdzie tu mowa jeszcze o wychowaniu potomstwa. Dla niektórych to już dopiero dramat i najchętniej oddaliby dzieciaka tylko i wyłącznie pod opiekę państwa.

a
audi

Wszystko idzie na psy powoli. A dobrze za szybko nie bedzie napewno.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3